Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Interwencja kryzysowa: Pytania do specjalistów

Lęk przed szukaniem pracy i wychodzeniem z domu u 30-latka

Znów myślę żeby ze sobą skończyć, tym razem skutecznie. Za kilka dni za namową dwóch znajomych idę na spotkanie do Ośrodka Interwencji Kryzysowej, a jednak zastanawiam się czy te moje kłopoty są warte czasu innych. Nie potrafię szukać pracy bo... Znów myślę żeby ze sobą skończyć, tym razem skutecznie. Za kilka dni za namową dwóch znajomych idę na spotkanie do Ośrodka Interwencji Kryzysowej, a jednak zastanawiam się czy te moje kłopoty są warte czasu innych. Nie potrafię szukać pracy bo się boję że znów będzie jakiś wesołek co się mnie uczepi i nie dam rady tam w tej pracy wytrzymać. Boje się że znów przyjdzie mój mądry pijany brat i będzie mnie bil. Boje się wychodzić już z domu jak jest ktoś na podwórku bo będą coś gadać.
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Sylwia Wiśniewska
Mgr Sylwia Wiśniewska
Mgr Anna Suligowska
Mgr Anna Suligowska

Czy osoba niespokojna lecząca się na depresje powinna rozmawiać o swoich problemach?

Witam. Od czwartku wieczorem jestem w szpitalu psychiatrycznym na depresje. Na głos zaczęłam mówić że mam fajne narzędzia w domu żeby coś sobie zrobić np. nóż, ostre nożyczki i tabletki. Pani psycholog z puktku interwencji kryzysowej bała sie mnie... Witam. Od czwartku wieczorem jestem w szpitalu psychiatrycznym na depresje. Na głos zaczęłam mówić że mam fajne narzędzia w domu żeby coś sobie zrobić np. nóż, ostre nożyczki i tabletki. Pani psycholog z puktku interwencji kryzysowej bała sie mnie wypuścić i wezwała karetke. Przez 4 dni zaczęło się od niepokoju, chciało mi sie płakać i żeby nikt nie widział ani nie słyszał schowałam sie pod kołdrą. Od wczoraj jestem na oddziele dla bardziej ustabilizowanych emocjonalnie, jednak dalej odczuwam niepokói mało brakowało żebym nie płakałavrobiąc to co mi sprawiało przyjemność.. Zauważam że są nie tylko uczucia nieprzyjemne ale też przyjemne np.spokój, radość. Pisze dzienniczek uczuć, wrócił apetyt, utrzymują sie myśli żeby alkoholu sie napić. Odnosze małe sukcesy przykładowo wczoraj wogłe nie płakałam a dzisiaj mało spałam w dzień oraz wstałam o 6.30 nie marudząc że tak wcześnie wstaje. Nie biore już setaloftu tylko doxepin 25 mg po 2 tabletki rano, w południe i na wieczór. Plus relanium 5 wieczorem. Mam pytanie skąd bierze się niepokój, oraz jaka jest różnica między niepojem a lękiem. Jak radzić sobie z narastającym przeważnie wieczorem niepokojem. I jak jestem niespokojna to czy porozmawiaćcz kimś o tym co czuje czy odizolować sie od otoczenia. Mimo niepokoju itd zaczynam odżywać. Chce być tyle czasu ile będzie taka potrzeba, dla mnie i dla syna. Boje się że dostane kolejne leki. Pozdrawiam z Rybnika
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy konieczne jest wdrożenie leczenia tarczycy?

Planuję ciążę ale mam problemy z tarczycą. Nie jest jeszcze stwierdzona niedoczynność. Jeden płat tarczycy jest mniejszy a na drugim widoczny jest mały cień który sie nie powiększa. Moje TSH wynosi 2.57, ft3 3.22, ft4 0.96. Hashimoto wykluczone. Powinna zażywać jakieś leki by wyrównać pracę tarczycy ?
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Jak poradzić sobie ze stratą ukochanego psa?

Witam, wczoraj straciłam niespodziewanie mojego ukochanego psa. Nie umiem sobie z tym poradzić, jestem na lekach uspokajających, bo ciężko mi się funkcjonuje i nie mogę spać. Staram się normalnie funkcjonować, chodzę do pracy, ale jest mi bardzo ciężko, czy uzyskam... Witam, wczoraj straciłam niespodziewanie mojego ukochanego psa. Nie umiem sobie z tym poradzić, jestem na lekach uspokajających, bo ciężko mi się funkcjonuje i nie mogę spać. Staram się normalnie funkcjonować, chodzę do pracy, ale jest mi bardzo ciężko, czy uzyskam pomoc w ośrodku interwencji kryzysowej, czuję, że mogę nie poradzić sobie sama...
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Karolina Kapias-Gryczon
Mgr Karolina Kapias-Gryczon

Jak radzić sobie z agresją u partnera?

Czy to moja paranoja czy może słuszny strach przed przemocą? Otóż z moim partnerem jesteśmy razem 7 lat, z czego pół roku po ślubie. Mąż mnie nie uderzył jednak zdarzały się szarpaniny, popychanie, blokowanie przejścia.. Pierwszy raz po 2... Czy to moja paranoja czy może słuszny strach przed przemocą? Otóż z moim partnerem jesteśmy razem 7 lat, z czego pół roku po ślubie. Mąż mnie nie uderzył jednak zdarzały się szarpaniny, popychanie, blokowanie przejścia.. Pierwszy raz po 2 latach, trwało to z rok i się rozstaliśmy na 5 mc. Po powrocie było dużo lepiej, jednak również po ok kolejnych 2 latach zdarzało się popchnięcie czy zmuszanie do rozmowy np przez niewypuszczenie z pokoju. Dodam, że zawsze wszystko po alkoholu. Ja zwykle słownie stosuje wiele przykrości, manipulacji.. Mam tego świadomość. Skończyłam terapię DDA. Po ślubie miała miejsce kolejna akcja, popchnął mnie w klubie tak mocno, że poleciałam na loże a ludzie pytali czy on mi nic w domu nie zrobi.. Wtedy wypił tyle co nigdy.. Oraz miesiąc temu znów mnie szarpał, machał rękami mi przed twarzą, ciągnął za włosy. Znów po alkoholu.. Mówiłam, że takie coś nie ma prawa się powtórzyć, jednak cały czas żyję w strachu.. Tak bardzo Go kocham.. wszyscy dookoła zazdroszczą nam związku bo wszystko jest jak z bajki, wiadomo są sprzeczki itp jak w każdym związku ale zawsze jest rozmowa i wyciąganie wniosków. Ale ta agresja męża po alkoholu jest niedopuszczalna.. Teraz mam wizję jak na następny raz pobiłby mnie tak mocno to idę do pobliskiego ośrodka interwencji kryzysowej, robię obdukcję, znajduję świadków.. toczy się sprawa w sądzie.. taką mam wizję i mnie ona nie opuszcza.. Chciałabym iść do takiego ośrodka w razie przemocy ale nie wiem jakby to wyglądało czy uzyskam pomoc .. Nie mam gdzie pójść, ledwo skończyłam studia i zarabiam najniższą krajową.. Mąż mnie nigdy nie uderzył, zdarzały się te szarpaniny itd, sam nieraz zapewnia że nigdy by mnie nie uderzyl, że nie rozumie związków z przemocą, że to patologia.. a ja jednak mam wizję że to robi.. Czy jestem normalna? Jak komuś o tym mówię to inni to ignorują że każdy ale nie on bo przecież on taki dobry, aż za dobry, wszystkim pomaga kosztem siebie itd jest postrzegany jako wzór, mimo że wszyscy wiedzą że jest nerwowy. Nie wiem co myślec... Sama pochodzę z rodziny gdzie byłam świadkiem przemocy między rodzicami.. Tak bardzo chcę uniknąć takiego życia że nie wiem na ile moje myślenie jest prawidłowe..czy szarpanie już należy uznać za przemoc czy za mocną formę kłótni i skupić się bardziej na pracy nad sobą nawzajem i nad związkiem niż na sądzie i rozwodzie....
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Jak powinien zadziałać psycholog?

W sytuacji gdy w gabinecie psychologa pacjent deklaruje chęć popełnienia samobójstwa i istnieje wysokie prawdopodobieństwo ze tego dokona (mam tutaj na myśli realn zamiary, a nie same mysli). Kogo psycholog powinien zawiadomic? Ośrodek interwencji kryzysowej? Rodzine? Jakieś inne służby? Proszę o odpowiedz.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy z ośrodka interwencji kryzysowej mogą korzystać osoby spoza okolicy?

Czy z ośrodka interwencji kryzysowego mogą korzystać osoby nie mieszkające w mieście w którym dany ośrodek się znajduje?Chodzi mi konkretnie o białystok, jestem ze wsi, a na stronie ich centrum przeczytałam,że mogą znaleźć tu pomoc mieszkańcy tego miasta. A co z takimi osobami jak ja? Mieszkam 20km od granic miasta..pozdrawiam.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Przemysław Mućko
Mgr Przemysław Mućko
Mgr Sylwia Wiśniewska
Mgr Sylwia Wiśniewska
Patronaty