Czy można mu jakoś pomóc?
Mam wielki problem...Mój chłopak z dnia na dzień zachowuje się coraz gorzej...Nie ma pracy wyprowadził się z domu rzucił szkołę...wpadł w towarzystwo które źle na niego wpływa...Zachowuje się tak jakby miał dwa wcielenia z jednej strony zdaje sobie ze wszystkiego sprawę z drugiej zrzuca całą winę na mnie...Ostatnio kłóci się bez powodu wytyka co tylko mu wpadnie na język a potem tego żałuje.Od półtora roku obiecuje,że się zmieni ale nic w tym kierunku nie robi...Najbardziej boli mnie to,że staram mu się pomagać pocieszać a on jak wpada w "trans" krzyczy wyzywa mnie.Na drugi dzień przeprasza i błaga,żebym go nie zostawiała...Nie mam już siły jestem osobą bardzo spokojną codziennie płaczę przez niego nie mogę jeść bardzo się stresuję...czy można mu jakoś pomóc.On czasem mówi,że potrzebny jest mu psycholog za chwilę mówi żebym to ja sama tam poszła bo jemu nie jest potrzebny...martwię się o Niego a z drugiej strony jestem zła ,że tak mnie traktuje nie okazuje mi ciepła miłości.Bardzo proszę o odpowiedz