Zapytaj lekarza

7 3 6 , 3 2 4

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Doły i samookaleczanie się - czy są znikąd?

Mam 14 lat. Nie radzę sobie z życiem... Podcinam sobie żyły... Moje myśli samobójcze nie dają mi spokoju :( Od jakiegoś czasu chodzę do szkolnego pedagoga. Niestety, nic mi to nie daje. Ten mówi, że jestem zapatrzona w siebie. Nie wiem już, co mam robić. Smutek nie daje mi spokoju, a łzy płyną jak oszalałe... Nie jestem w stanie nic robić. To, co kiedyś mnie cieszyło, już teraz nie daje mi zadowolenia. Zasypiam z myślą, że być może to był mój ostatni dzień męczarni... Być może to już będzie koniec.

Moje doły biorą się zwykle znikąd. Tak po prostu... jeden dzień jestem wesołą nastolatką, a na drugi dzień najchętniej nie pokazywałabym się wśród ludzi. W szkole radzę sobie dobrze. Jestem jedną z lepszych uczennic. W domu jest ok. Nie dogaduję się zbyt dobrze z mamą... Raz zobaczyła moje blizny na rękach, ale nic z tym nie zrobiła. Powiedziała tylko, że jestem głupia ;( Już dalej tak nie mogę. Życie mnie przerasta. POMOCY! Co mam robić? ;(

14 LAT ponad rok temu

Kiedy należy zgłosić się do psychiatry?

Depresja bardzo utrudnia funkcjonowanie osoby w środowisku zawodowym, społecznym i prywatnym. Trzeba wiedzieć, kiedy jest moment na zgłoszenie się do specjalisty. O tym opowiada lekarz Zofia Antosik.

Witam serdecznie!

Niestety pana/panią pedagog najlepiej byłoby zmienić w trybie natychmiastowym. Absolutnie nie sugeruj się poradami w stylu jesteś zapatrzona w siebie. Masz poważny problem i należy go równie poważnie potraktować - sprawa ta nadaje się jednak nie dla pedagoga, ale psychoterapeuty. Powinnaś poprosić jednego ze swoich rodziców o skierowanie Cię do Poradni Zdrowia Psychicznego dla dzieci i młodzieży. Jeżeli nie masz dobrego kontaktu z rodzicami, poproś o pomoc w takiej rozmowie pedagoga szkolnego.

Doły nie biorą się znikąd. To nie jest tak, że będą z Tobą do końca, że nie masz nad nimi kontroli. Trudno mi napisać coś więcej bez rozmowy z Tobą, ale psycholog, który podejmie się Twojej terapii na pewno pomoże Ci przez to wszystko przejść. Zobaczysz, jak stopniowo Twoje smutki i potrzeba rozładowywania napięcia poprzez samookaleczanie się będą się zmniejszać.

Pozdrawiam i trzymam kciuki!

Mgr psychologii klinicznej, psychoterapeuta.
0
redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty
Ważne tematy