Zapytaj lekarza

7 1 3 , 8 2 2

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Jak pomóc przyjaciółce?

Witam. Prześledziłam kilka pytań i odpowiedzi, zauważając, że pytania są kierowane bezpośrednio od osób dotkniętych chorobą. Ja występuję w charakterze przyjaciółki. Wczoraj moja przyjaciólka zwierzyła mi się, że chyba cierpi na depresję. Szczerze pisząc, zauważyłam u niej zaniżony poziom aktywności i mniejsze przyłożenie się do codziennych czynności, ale nie miałam pojęcia, że to jest poważne. Ja potrzebuję porady, jak mogę jej pomóc? Co zrobić, żeby poczuła się lepiej? Jej objawy są częściowo typowe (sama mi powiedziała, co jej przeszkadza), czyli: senność, poczucie winy, że wszystkich naokoło traktuje źle, niechęć do codziennych czynności, przygnębienie, brak chęci do aktywności, trzeba ją zmuszać do wielu rzeczy i gdyby nie to przymuszanie, to może byłoby jeszcze gorzej.

Jak sięgnę pamięcią to początki tego stanu zaczęły się ok. 2 lata temu (tak mi się wydaje). Napisałam częściowo, ponieważ ona potrafi się śmiać, oczywiście nie cały czas, ale uśmiech jest zauważalny. Powiedziała mi wczoraj też, że potrafi udawać i to jest zasmucające, bo tak naprawdę już nie wiem, czy ona udaje, że się potrafi śmiać czy się śmieje. Znam ją bardzo długi czas i wiem, że potrafi żyć pełnią życia, tylko chyba się pogubiła. Najgorsze jest to, że boi się iść do lekarza, wstydzi się tego. No i wydaje mi się, że jeśli jej samej przeszkadza ten problem (już dawno mi powiedziała, że kiedyś mi coś powie, ale dopiero wtedy, kiedy będzie na to gotowa, wtedy myślałam, że chodzi o dziecko), to jest na dobrej drodze do rozpoczęcia leczenia.

Z drugiej strony co ze mnie za przyjaciółka, nigdy bym nie pomyślała, że właśnie ją dotknie coś takiego. Swoje stany często opisywała mi w mailach, ale myślałam, że ma zwykłą chandrę przez to, że nie może znaleźć pracy. Najważniejszą dla niej osobą jest jej mąż i to w nim powinna znaleźć oparcie w tych trudnych chwilach, tylko nie wiem, czy on zdaje sobie sprawę z tego co się dzieje. Czy mam go też w jakiś sposób uświadomić o problemie? A może on jest tego świadomy tylko się boi. Ten temat jest dla mnie czymś nowym, ona jest mi bliską osobą, ale z drugiej strony nie potrafi mi się to pomieścić w głowie. Dlatego zwracam się z prośbą o pokierowanie mnie i doradzenie, jak mogę jej pomóc? Oczekuję na odpowiedź.

KOBIETA ponad rok temu

Czy autyzm jest wyleczalny?

Autyzm to dziecięce zaburzenie rozwojowe. Częściej występuje u chłopców niż u dziewczynek. Sprawdź, co jeszcze warto wiedzieć na temat autyzmu. Obejrzyj film i dowiedz się, czy autyzm jest wyleczalny.

Witam serdecznie,

Jeśli Pani przyjaciółka zwróciła się do Pani o pomoc, to już krok do przodu. Proszę siebie nie obwiniać, bardzo troszczy się Pani o przyjaciółkę, a zauważenie symptomów depresji bywa bardzo trudne. Zwłaszcza, że przyjaciółka starała się to ukryć. Depresja jest chorobą, która traktowana bywa jako objaw słabości psychicznej, nieradzenie sobie w życiu, lenistwo. Dlatego chorzy często wstydzą się takiej "słabości". Najważniejszym Pani zadaniem jest więc przekonać przyjaciółkę do podjęcia leczenia. Może w tym pomóc szczera rozmowa oparta o rzetelne informacje na temat depresji i jej przebiegu. Choroba ta może dotknąć każdego, nie ma zasady, że jedni są słabi psychicznie, a inni nie. Oczywiście jedni ludzie są bardziej podatni, inni mniej, ale wszystkim nam zdarzają się różne sytuacje w życiu.

Mąż Pani przyjaciółki powinien wiedzieć o problemie. Wcale nie musi tego rozumieć ani nawet dostrzegać. Bardzo często partnerzy osób chorych na depresję, którzy nie mieli wcześniej takich doświadczeń, nie radzą sobie z tą chorobą. Poza tym proszę pamiętać, że mężczyźni podchodzą do problemów bardziej rzeczowo, jeśli widzą problem to starają się go możliwie szybko i w prosty sposób rozwiązać, a kiedy nie widzą takiej możliwości, po prostu zajmują się czymś innym. Razem z mężem przyjaciółki powinniście Państwo namówić ją do wizyty u psychiatry. Poza tym proszę nie bagatelizować problemów i starać się otoczyć przyjaciółkę opieką i zrozumieniem. To, jak postrzega świat jest stanem przejściowym.

Zachęcam też do zapoznania się z artykułem, w którym nieco szerzej opisałam ten problem: jejPsyche.pl

Pozdrawiam!

Mgr psychologii klinicznej, psychoterapeuta.
0
redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty
Ważne tematy