Jak postąpić z rodzicami?

Witam! Praktycznie od 7 lat nie mieszkam w domu (studia) od roku mieszkam z chłopakiem. 300km zarówno od Jego jak i moich rodziców aczkolwiek rodzice Nasi nie mieszkają w jednym mieście. Postanowiliśmy w tym roku po swojemu organizować Święta. Chcemy w Wigilię pojechać do jednych rodziców (razem), a pierwszego dnia Świąt do drugich. Nie wiem zupełnie jak postąpić w tym przypadku z rodzicami, którzy i tak wiecznie mają pretensje o to, że nie przyjeżdżamy. A teraz tylko przyjedziemy na jeden dzień
KOBIETA, 25 LAT ponad rok temu
Mgr Elżbieta Grabarczyk Pracownia Pomocy Psychologicznej SALAMANDRA
Mgr Elżbieta Grabarczyk Pracownia Pomocy Psychologicznej SALAMANDRA Psychologia, Warszawa
62 poziom zaufania

Najlepsza w takim wypadku jest szczera, spokojna rozmowa, podczas której przedstawicie rodzicom swoje plany na święta. Możliwe, że będą mieli pretensje, ale to nie oznacza, że nie macie prawa do własnych planów i układania życia po swojemu. Jesteście dorosłymi ludźmi :)

mgr Małgorzata Danielewicz
mgr Małgorzata Danielewicz Psychologia, Lublin
60 poziom zaufania

Witam. To co Pani opisuje to naturalny proces separacji od rodziców i próba "urządzenia" życia po swojemu. Jest Pani w samym centrum takiego procesu, adekwatnie do wieku. Pani chłopak i Wasze potrzeby stają się ważniejsze, niż potrzeby rodziców, którzy jeszcze pragną mieć swoją "małą córeczkę" w domu. Taki proces ma miejsce w każdej rodzinie. Proszę spróbować otwarcie i spokojnie przedstawić rodzicóm swoje racje i potrzeby. Może Pani spróbować podkreślić, jak bardzo jest to dla Pani istotne. Przy okazji radziłabym również powiedzieć rodzicom, że Pani ich rozumie i nie chce ich ranić, ale chce Pani być bliżej z chłopakiem. Zapewne wiele takich rozmów przed Panią, ważne by były pełne wzajemnego szacunku i zrozumienia. Powodzenia. Małgorzata Danielewicz

Mgr Joanna Marciniak
Mgr Joanna Marciniak Psychoterapia, Śrem
46 poziom zaufania

Każda para ma swój pomysł na bycie i życie razem. Pani rodzice maja swoją, a rodzice Pani chłopaka swoją, wizję najbardziej udanego związku, a nawet życia rodzinnego. Pani z partnerem wypracujecie swój model (pewnie czerpiąc z doświadczeń rodzinnych), który może nie być idealnie dopasowany do modeli rodzin, z których pochodzicie. Jak to się mówi "moje jest mojsze", zatem możecie czasem spodziewać się słów dezaprobaty i krytyki, co nie znaczy, że rozwiązania Państwa rodziców są najlepsze i jedyne. Zatem trzeba Wam znaleźć rozwiązania dopasowane do Państwa oczekiwań i potrzeb. Będą tu zgrzyty międzypokoleniowe (a nawet między partnerami), ale zazwyczaj większość rodziców, z mniejszym lub większym bólem, radzi sobie z odchodzeniem z domu swoich, już niemałych, dzieci. Zatem duża szansa, że i Pani rodzice się z tym pogodzą. Warto porozmawiać z nimi o swoich potrzebach, by wiedzieli, że wybory Pani i partnera to nie atak w nich, ale budowanie autonomii i własnego życia (co jest naturalna fazą w życiu człowieka). Sytuacja "odchodzenia z domu", to sytuacja kryzysu. Za słowem tym kryje się zatem i trudność, ale też rozwój. Powodzenia :-)

redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty