Jak skończyć z głodówkami?

Proszę Pani, Dziękuję bardzo za odpowiedź. Mam jeszcze pytanie - czy są jakieś sposoby, żeby pokonać w sobie te uczucia związane z jedzeniem, bez wizyty u lekarza? Bo ja naprawdę nie chcę tego - zresztą wydaje mi się to zbyt wczesne... Mój sposób, który sobie wymyśliłam jakoś nie działa :( Dwa dni temu poszłam do sklepu, żeby kupić sobie coś na obiad (przysięgam, że chciałam coś zdrowego, żeby podreperować trochę organizm), i nagle w sklepie poczułam się tak słabo, ręce i nogi zaczęły mi się trzęść, czułam jak mnie pot oblewa (tak mi się najczęściej dzieje, gdy nic nie jem przez cały dzień i już wiem, że muszę wtedy coś zjeść) i chciałam jak najszybciej wyjść z tego sklepu i nie powstrzymałam się i kupiłam sobie to, co zakazane. Jednego batonika od razu, jak tylko wyszłam od kasy, zjadłam, żeby się lepiej poczuć...  zaszłam też do apteki i kupiłam sobie tabletki... Miałam 2 dni głodówki. Wypiłam tyle kawy i wypaliłam tyle papierosów, że czuję się okropnie!

Dzisiaj ograniczam jedzenie jak tylko się da. Tabletki trochę pomagają. Co mogę zrobić? To jakieś błędne koło (głodówka, jedzenie, głodówka, jedzenie itd.) - a ja nie mam pomysłu na wyjście z tego :( No i o jeden kg mniej na wadze. Pozdrawiam.

MĘŻCZYZNA ponad rok temu

Tłuszcze wielonienasycone

Paulina Witek Psycholog, Warszawa
74 poziom zaufania

Witam Panią,

jesli mam być szczera, a tak zawsze postepuję, to moim zdaniem nie ma takiej możliwości (odpowiedź na Pani pierwsze pytanie). Metoda, którą wybrała Pani na odchudzanie jest drastyczna i bardzo niezdrowa. Na ten moment jest już Pani szczuplejsza niż powinna Pani być (proszę obliczyć sobie wskaźnik BMI), a cel jaki sobie Pani wyznaczyła jest nierealny. Aby go osiagnąć posunąć sie Pani musi do bardzo niezdrowej (podkreślam raz jeszcze BARDZO niezdrowej) głodówki. Sama sobie Pani zdaje sprawę, że ma Pani obsesyjne myśli na temat jedzenia, a to jest problem z Pani myśleniem o sobie, a nie z wagą. Fakt, że zdecydowała się Pani do nas napisać, i że jest to juz drugi list od Pani, wskazywałby na to, że nie ma Pani oporów przed kontaktem z psychologiem. Kontakt osobisty byłby lepszy ponieważ rozmowa w cztery oczy dużo więcej by Pani dała. Moim zdaniem warto spróbować. Nikt nie ma prawa Pani oceniać, a psychologowie są po to, aby pomóc. Myślę, że Pani takiej pomocy potrzebuje, ponieważ czuje się Pani źle. Gorąco namawiam na chociaż jedno spotkanie z psychoterapeutą, który zajmuje się zaburzeniami odżywiania. Proszę także poczytać więcej o anoreksji, o jej przyczynach, o rodzinach osób z tym problemem. Trzymam za Panią kciuki i pozdrawiam!

Mgr psychologii klinicznej, psychoterapeuta.
0
redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty