Zapytaj lekarza

1 , 0 3 7 , 2 1 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Nie potrafię myśleć o przyszłości

Nie wiem co się ostatnio ze mną dzieje. Jestem tegoroczną maturzystką i już miesiąc temu skończyłam szkołę. Od tego czasu szukałam pracy na wakacje niestety nic nie znalazłam aż do teraz. Ten miesiąc był zmarnowany. Z koleżankami od pewnego czasu mam słaby kontakt. Kiedy znalazłam chłopaka oddaliłyśmy sie od siebie, co jeszcze pogorszył koniec szkoły. Pisałam do nich chciałam się spotkać ale każda jest zajęta swoim życiem, rzadko się widujemy. Z tym chłopakiem jestem od trzech lat. Wydaje mi się, że go kocham. Zawsze to on bardzo się starał ale ostatnio jest dła mnie opryskliwy. Kiedy ja staram się być miła on ma ciągłe pretensje. Wtedy ja zaczynam mowić o tym co czuje zarzucam mu, że się mną znudził, a on twierdzi, że przesadzam. Później zawszę czuje się winna, wydaje mi się, że może faktycznie przesadzam. On ma wielu przyjaciół jak tak naprawdę nie mam już nikogo. Kiedyś byłam wesołą dziewczyną, chodziłam na imprezy miałam mnóstwo przyjaciół a teraz czuję się samotna. Płaczę codziennie, próbuję oglądać komedie, cokolwiek, żeby sie tylko lepiej poczuć ale nic mnie nie cieszy. Czuję się gruba i brzydka, chociaż wiem, że nie jest ze mną tak źle. Nie chce mi się wychodzić z domu, najchętniej przesypiam całe dnie. Jakikolwiek wysiłek bardzo mnie męczy. Na siłę szukam kogoś żeby nie czuć się taka samotna. Piszę do przyjaciółek, które niestety rzadko mają czas. Z trudem powstrzymuję się przed tym żeby nie dzwonić co 5 minut do chłopaka ale kiedy odbiera i wita się ze mną znudzonym głosem, pełnym pretensji chce mi się płakać. Czuję się okropnie. Chodzę cały czas podenerwowana i przestraszona. Mam podwyższone tętno a od dwóch dni cały czas pulsuje mi powieka. Wychodzę z domu na siłę ale jestem jakby nieobecna. Nastrój na krótką chwilę poprawia mi alkohol, później jednak zaczynam pękać i placzę, wyrzucam wszystkim swoje żale. Mam wrażenie, że psuje wszystkim nastrój a zwłaszcza mojemu chłopakowi, który uważa, że głupio się zachowuję. Dzisiaj znalazłam pracę, nie wiem jeszcze kiedy zacznę ale nie potrafię już myśleć o przyszłości.

KOBIETA ponad rok temu

Jak sobie radzić z kompleksami?

Jest Pani przede wszystkim w trudnym momencie, kiedy ważą się losy o przyszłość. Decyzja co dalej po zdaniu matury, wiążąca się często z wyjazdem do obcego miasta (nie wiem jak jest w Pani przypadku) jest trudna i może rodzić frustrację.
Z Pani listu wynika, że charakter relacji z chłopakiem jest zależnościowy. I nie jest to korzystne dla obydwu stron. Częste telefony mogą wzbudzić w chłopaku poczucie bycia kontrolowanym i braku wolności, a stąd możliwe kłótnie i napięcie. Pani z kolei nie może dać sobie rady sama z sobą, poszukując wsparcia w innych osobach. Jest to jednak wyczerpujące i dobrze byłoby nad tym popracować. Przede wszystkim prosze spróbować więcej czasu spędzać na robieniu czegoś samej, dla siebie. Na czymś czym się Pani interesuje, co Pani lubi robić., jedną godzinę każdego dnia. Trudne wyzwania jak załatwienie jakiejś sprawy służbowej również dobrze spróbowac wykonywac samodzielnie. Przyjaciele raz są w naszym życiu, raz ich nie ma - takie są etapy. Na pewno na studiach pozna Pani wiele interesujących osób, lepiej jednak nawiązać takie relacje będąc niezależną osoba niż z potrzeby bycia zależną. Oparcie powinna mieć Pani w sobie, niezależnie od tego gdzie jest Pani chłopak, czy koleżanki dążą do utrzymywania kontaktu itp. Moim zdaniem najlepiej przerobić ten temat na psychoterapii, a więc poszukać sprawdzonego psychologa - psychoterapeuty. Jeśli na ten moment czuje się Pani bardzo źle być może warto skorzystać również z pomocy lekarza psychiatry, co pozostawiam do Pani decyzji. Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia.

Mgr psychologii klinicznej, psychoterapeuta.
0
redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty
Ważne tematy