Nie radzę sobie z moim życiem

Mam 21 lat, w tym roku zaczęłam studia na kierunku, który średnio mnie interesuje, ale wiem, że muszę je skończyć. Nie potrafię sobie z tym poradzić, mam wrażenie, że nic nie umiem, że wszyscy są mądrzejsi ode mnie. Boję się odezwać, bo czuję, że będę za wszystko krytykowana. Najgorsze jest to, że nie potrafię się zmobilizować do nauki, potrafię siedzieć całymi dniami w domu, słuchać muzyki i włóczyć się z kąta w kąt. Mieszkam z rodzicami i nie potrafię nawet nic zrobić w domu, posprzątać czy ugotować obiadu. Czas przecieka mi przez palce, chcę to zmienić, ale nie potrafię. Ciągle odkładam wszystko na później, a jak przychodzi co do czego to wpadam w panikę i jest jeszcze gorzej.

W kontaktach z ludźmi też jest źle. Mam niewielu znajomych, ciągle siedzę cicho, bo nie mam nic ciekawego do powiedzenia. Nawet jak mam własne zdanie, to się nie wypowiadam, bo boję się krytyki. Chciałam to zmienić i w rozmowie z moją przyjaciółką odważyłam się wyrazić swoje (odmienne od niej) zdanie, co doprowadziło do kłótni i czuję, że straciłam jedyną bliską mi osobę. Ogólnie boję się wychodzić do ludzi, nawiązywać kontakty. Chciałabym być inną osobą, otwartą i zadowoloną z życia, czy da mi się jakoś pomóc?

KOBIETA, 21 LAT ponad rok temu

Miłość od pierwszego wejrzenia częściej przytrafia się mężczyznom

Paulina Witek Psycholog, Warszawa
74 poziom zaufania

Witaj!

Oczywiście, że da się to zmienić. Twoje życie jest przecież w Twoich rękach! Zastanawia mnie jednak, dlaczego musisz skończyć właśnie ten kierunek studiów? Czy jest to spowodowane presją rodziców czy jakimś innym ważnym powodem?

Ta sprawa jest niezwykle istotna, ponieważ studiując coś, co Ciebie kompletnie nie interesuje, trudno będzie Ci przebrnąć przez 5 lat z podobnym nastawieniem. Wspominasz o lęku przed krytyką i braku własnego zdania, stąd odnoszę wrażenie, że ten kierunek studiów również jest Tobie narzucony. Mieszkając z rodzicami i mając poczucie, że trzeba uczyć się czegoś mało interesującego, podejrzewam, że dużo osób czułoby się źle.

Studia to fajny czas na rozwijanie zainteresowań, poznawanie przyjaciół, podejmowanie pierwszych samodzielnych decyzji. Myślę, że to wszystko jeszcze przed Tobą. Proponowałabym Ci jednak osobiste spotkanie z psychologiem. Rozmowa z takim specjalistą mogłaby Ci bardzo pomóc. Dopiero kiedy znajdziesz przyczynę, która wywołała takie samopoczucie, możliwa będzie praca nad jej zmianą.

Dlatego jeszcze raz gorąco namawiam na umówienie wizyty u psychologa/psychoterapeuty.

Serdecznie pozdrawiam i życzę dużo dobrego!

Mgr psychologii klinicznej, psychoterapeuta.
0
redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty