Przesunięcie terminu porodu o 2 tygodnie
Witam, mam pytanie. Jestem 10 dzień po terminie, poród miałam ustalony na 4,07, ale dalej nie mam skurczy. Lekarz karze w poniedziałek, czyli będzie już 12 dni po terminie zgłosić się do szpitala. Rozumiem że są przesunięcia 2 tyg., czyli ciąża prawidłowa od 38-42 tyg., ale zastanawia mnie jedno, a nie chcę już znów dzwonić do mojego lekarza, bo już nawet nie mam ochoty z nim rozmawiać. Moje pytanie jest takie, 26 września 2011 miałam miesiączkę, 26 października spodziewałam się następnej, ale nie było i źle się czułam, więc 29 zrobiłam test ciążowy płytkowy zwykły i od razu wyszedł pozytywnie. 4 listopada byłam w gabinecie i lekarz określił jako 5 tydz. 4 dzień ciąży, pęcherzyk miał 1,04 cm, więc jeśli jeszcze nie urodziłam i sprawdzałam w kalkulatorach na różnych stronach i jeśli pójdę na wywołanie 16 w poniedziałek to do zapłodnienia doszło ok. 21-27 październik, a ja test robiłam 29 i wyszedł. Czy jest to możliwe, że tak szybko wykrył ciążę? Strasznie się boję, że mała będzie już miała zielone wody 2 dni temu byłam na KTG i niby wszystko w porządku, ale już sama nie wiem coś to długo trwa. Proszę o szybką odpowiedź.