Wieczorna rutyna z tatą

Witam.

Mamy 6-miesięcznego synka, który przyzwyczajony jest do wieczornej rutyny. U nas polega ona na tym, że o 18.00 jest kąpiel, potem zabawa w łóżeczku z masażem całego ciała, karmienie i o 18.30 synuś dostaje 1000 buziaczków i zostaje w swoim łóżeczku, w którym po 3 minutkach zasypia. Zwykle robimy to z partnerem na zmianę, ale czasem kiedy tata zostaje dłużej w pracy, przepada jego kolej na wieczorne rytuały z maleństwem. Jednak w wolne dni mój partner nadrabia stracony czas z synkiem i spędza z nim całe dnie. Mają świetny kontakt. Śmiechom nie ma końca. Od kilku dni pojawił się problem z wieczornym spaniem. Otóż kiedy wypada taty kolej kąpieli, wszystko odbywa się tak samo do momentu, kiedy synek nie poczuje się zmęczony i senny. Wówczas zaczyna się okropny płacz i nawet próby uspokajania go przez partnera na rekach nie dają rezultatów. Po około półgodzinnym płaczu naszego synka do akcji muszę wkroczyć ja, a wtedy wszystko przebiega normalnie. Synek się uspokaja i po kilku minutach śpi grzecznie w swoim łóżeczku. Bardzo proszę o wyjaśnienie, dlaczego dziecko nie jest w stanie spokojnie usnąć po rutynie z ojcem? Dlaczego domaga się mojej obecności, skoro całe dnie spędza z tatą, wręcz przepada za nim. Czy jest jakiś sposób na przywrócenie naszemu synkowi bezstresowego zasypiania przy tacie, co do niedawna było normą? Bardzo proszę o radę.

Pozdrawiam serdecznie.

MĘŻCZYZNA ponad rok temu
Lek. Magdalena Kowalska
Lek. Magdalena Kowalska
64 poziom zaufania

Drodzy Państwo!

Niezmiernie ciężko na podstawie tak krótkiego wywiadu określić przyczynę takiego zachowania się Państwa dziecka. W pierwszej kolejności należy wykluczyć jakiekolwiek organiczne przyczyny zmiany zachowania niemowlęcia. W tym celu zaleca się wizytę u lekarza pediatry/rodzinnego w celu zbadania. W czasie wizyty proponuję poruszyć też kwestię, o którą tutaj Państwo zapytali.

Dziecko również odczuwa i się męczy. Być może tak jak w przypadku nas dorosłych, przebywanie cały dzień z jedną osobą może się znudzić. Dziecko tego nie powie inaczej niż płaczem. W pewnym momencie rozwoju niemowlęta i młodsze dzieci nabywają pewne cechy, jedną z nich jest napewno "preferowanie danej osoby", nabywnie rodzaju "sympatii". Być może Państwa dziecko czuje większą bliskość do matki. Nie należy tym się zbytnio przejmować. Taki okres zazwyczaj mija.

Pozdrawiam i życzę powodzenia.

redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty