Czy plamienia mają związek z trudnym porodem?
Witam serdecznie
Jestem w 6 tygodniu ciąży. Od 5 dni plamie naprzemiennie raz brązowo a raz rożowo-czerwono. Kilka razy przy podcieraniu, zauważa cieniutkie niteczki przypominające skrzepy o kolorze krwisto czerwonym... Od 3 dni biorę duphaston lekarz stwierdził że ciąża jest żywa kazał przyjmować leki 2 razy dziennie i pojawić się na kontroli za tydzień. Nie zauważyłam by była jaka poprawa w plamieniu czasami jak już myślę że znikło i wyjdę czy to na zakupy czy spacer to wraca jeszcze gorsze niż było. A nie robię żadnych większych wysiłków fizycznych Jestem bardzo zaskoczona tym faktem bo jest to moja 2 ciąża pierwszy poród był 5 lat temu i tamta ciąża była bez problemowa. Do ostatniego dnia przed porodem byłam bardzo aktywna. Poród odobym się przez cesarskie cięcie i była to dla mnie duża trauma z uwagi na lekarzy kladzacych się na mój brzuch i próbujących wypchnac moje dziecko. Z 2 osób w sali nagle zrobiło się 10 i nastał czas walki o życie mojego dziecka które przestało mieć tętno.. Dostałam znieczulenie ogólne.. A po porodzie okazało się że jestem fioletowo czarna od pępka po samo krocze i nikt z lekarzy nie odpowiedział mi dlaczego i co to jest przez miesiąc przybieralo wszystkie kolory od czarnego i fioletu bo zielono i na żółtym się skonczylo... Do tego rozchodzila mi się blizna. Pekly dwa szwy i są żyła się krew.. Czy mój wcześniejszy poród może mieć wpływ na obecne plamienia???