Tyłozgięcie macicy - czy bolesne zabiegi były konieczne?

Lekarz stwierdził u mnie tyłoskręt macicy. Postanowił mi ją też odwrócić. Badanie, a raczej ZABIEG odwracania był koszmarem (ból straszny). Lekarz zakazał mi dźwigania, wypisał k******, kazał przyjść do kontroli, czy czasem nie odwróciło się wszystko z powrotem. Po tygodniu przyszłam na kolejną wizytę, pan doktor znowu dłonią zaczął dosyć bolsene "badanie", więc zapytałam, czy się odwróciło, a on powiedział, że rozciąga mi mięśnie, które są skrócone, i jeszcze coś rozplątuje. Zapytałam więc, czy to konieczne (bo koszmarnie bolało kiedy na wciskał mi tam palce). Powiedział, że przy takim stanie nie zaszłabym w ciążę, a jeżeliby takowy cud się stał, to nie donosiłabym jej i wiązałoby się to z poronieniami... Chciałabym się dowiedzieć czegoś na ten temat, bo lekarz nie był skory do rozmowy, kiedy zadawałam pytania. Od 2 tygodni boli mnie brzuch, nie wspominając o reszcie. Kazał mi spać na brzuchu i pilnować, żeby mi stopy (nogi) nie marzły. Ale dlaczego, to już nie wiem... :( Proszę o pomoc, bo chciałabym się dowiedzieć, co mi jest i czy to wszystko jest konieczne.

KOBIETA ponad rok temu
Dr n. med. Anna Wilczyńska
Dr n. med. Anna Wilczyńska Ginekolog
60 poziom zaufania

Dzień dobry!
Pani opowieść jest bardzo niepokojąca.
Nie ma czegoś takiego jak tyłoskręt macicy. Możemy mówić o tyłozgięciu i tyłopochyleniu. Nie wymaga jednak takie ułożenie macicy żadnej interwencji lekarskiej, a już na pewno nie odwracania macicy. Czy lekarz, u którego Pani była, jest na pewno ginekologiem?
Z poważaniem

redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty