Redakcja abcZdrowie

Redakcja abcZdrowie

Redakcja abcZdrowie.pl to zespół doświadczonych i zaangażowanych osób, dla których zdrowy tryb życia jest pasją. Dzielimy się z Wami naszą wiedzą i podpowiadamy, jak na co dzień cieszyć się zdrowiem oraz dobrym samopoczuciem.

37207 odpowiedzi

60071 podziękowań

od użytkowników

Odpowiedzi eksperta (37207)

Ubytek w przegrodzie międzyprzedsionkowej

witam serdecznie. urodziłam córeczkę w 29 tygodniu ciąży i lekarz stwierdził że mała ma jakies szmery na sercu. teraz ma 4 miesiace i byliśmy na echo serca. waga dziecka podczas badania wynosiła 4,2 kg. o to wyniki: Wzajemne położenie i... witam serdecznie. urodziłam córeczkę w 29 tygodniu ciąży i lekarz stwierdził że mała ma jakies szmery na sercu. teraz ma 4 miesiace i byliśmy na echo serca. waga dziecka podczas badania wynosiła 4,2 kg. o to wyniki: Wzajemne położenie i wielkośc jam serca prawidłowa. Grubość i kurczliwość mięśnia serca lewej komory w normie 37%FS. Struna rzekoma w jamie lewej komory. Zastawka dwudzielna o morfologii i ruchu prawidłowym z przepływem o prędkości 1,06m/s. Pień płucny szerokości 10,0mm z nieco przyspieczonym przepływem o prędkości 1,34m/s.Zastawka trójdzielna z przepływem o prędkości 0,7m/s z falą zwrotną IT+++. W środkowej części przegrody międzyprzedsiątkowej widoczny ubytek echa szer. 5,6mm z przepływem 1-p. Zastawka aortalna trójpłatkowa z przepływem o prędkości 1,25m/s. Widoczne początkowe odcinki LCA I RCA. Łuk aorty szerokość 8,7mm z przepływem o prędkości 1,0m/s. Separacja osierdzia w normie. Od strony łuku aorty widoczny śladowo przetrwały przewód tętniczy Wnioski ASD II / PDA PROSZĘ O ODPOWIEDŹ BO ZASTANAWIAM SIE CZY TO COŚ POWAŻNEGO. WIZYTĘ U KARDIOLOGA MAM ZA MIESIĄC. DZIĘKUJĘ ZA POMOC
Redakcja abcZdrowie
Dziękujemy za zadanie pytania. Twoje pytanie dotyczy prośby interpretacji wyników badań i niestety nie możemy na nie odpowiedzieć. Skonsultuj swoje wyniki badań ze swoim lekarzem prowadzącym, który znając Cię i mając historię Twojej choroby, będzie mógł właściwie ocenić Twój stan...

Dziękujemy za zadanie pytania.
Twoje pytanie dotyczy prośby interpretacji wyników badań i niestety nie możemy na nie odpowiedzieć. Skonsultuj swoje wyniki badań ze swoim lekarzem prowadzącym, który znając Cię i mając historię Twojej choroby, będzie mógł właściwie ocenić Twój stan zdrowia.
Zachęcamy do zadawania innych pytań, na które z przyjemnością odpowiemy.
Z wyrazami szacunku,
Zespół redakcyjny abcZdrowie.pl

Dotyczy: Echokardiografia

Podwyższony % pozostałych WBC

Mój 18-letni syn bierze aktualnie lek C***. W wyniku kontrolnym krwi zaznaczono wzrost % pozostałych WBC (podana norma 3,0-12,0) - wynik syna 14,0. Liczba pozostałych WBC to 0,7 G/I, krwinki białe (WBC) 5,30, krwinki czerwone (RBC) 5,12. Nie wiem, czy... Mój 18-letni syn bierze aktualnie lek C***. W wyniku kontrolnym krwi zaznaczono wzrost % pozostałych WBC (podana norma 3,0-12,0) - wynik syna 14,0. Liczba pozostałych WBC to 0,7 G/I, krwinki białe (WBC) 5,30, krwinki czerwone (RBC) 5,12. Nie wiem, czy powinnam się niepokoić tym zaznaczonym podwyższeniem - wszystkie inne wyniki są w normie. % limfocytów 39,3, % neutrocytów 46,7. Nie wiem, co może być powodem podwyższonego wskaźnika. Proszę o odpowiedź.
Redakcja abcZdrowie
Preparat izotretynoiny nie ma wpływu na poziom krwinek białych. Z pewnością syn miał zlecone badanie lipidogramu - tam szukamy ewentualnych zaburzeń podczas stosowania tego leku. Podwyższony poziom WBC może być spowodowane przyczynami fizjologicznymi, jak wysoka temperatura otoczenia, opalanie się na...

Preparat izotretynoiny nie ma wpływu na poziom krwinek białych. Z pewnością syn miał zlecone badanie lipidogramu - tam szukamy ewentualnych zaburzeń podczas stosowania tego leku.

Podwyższony poziom WBC może być spowodowane przyczynami fizjologicznymi, jak wysoka temperatura otoczenia, opalanie się na słońcu, ciąża, wysiłek fizyczny, stres lub patologicznymi (stany zapalne narządów, uszkodzenia tkanek, zakażenia itp).

Nie podała Pani pełnego opisu morfologii (brak oznaczeń BASO, EO, MONO), stąd trudno mi się jednoznacznie do tych wyników odnieść - może tu jest przyczyna niewielkiego wzrostu krwinek białych?

Plamienia po przerwaniu tabletek

Witam ponownie, ze względu na złe samopoczucie odstawiłam tabletki nie kończąc opakowania po 17 tabletce, dwa dni po ostatniej wziętej tabletce dostałam plamienia. Czysta czerwona krew (nie taka jak przy krwawieniu z odstawienia) w małych ilościach przez klika dni (w...

Witam ponownie, ze względu na złe samopoczucie odstawiłam tabletki nie kończąc opakowania po 17 tabletce, dwa dni po ostatniej wziętej tabletce dostałam plamienia. Czysta czerwona krew (nie taka jak przy krwawieniu z odstawienia) w małych ilościach przez klika dni (w zasadzie wystarczy jedna wkłada na dzień). Zrobiłam testy ciążowe - 2 z moczu oraz z krwi, które wykluczyły ciąże (testy ciążowe robiłam ponad 5 tygodni po ostatnim stosunku, więc chyba mogę uznać je za wiarygodne). Zastanawia mnie jakość tego plamienia, czy to może być krwawienie z odstawienia, i mogę od tego dnia zacząć liczyć kolejny cykl, czy raczej jest to coś innego, i powinnam udać się do lekarza (wykluczam nadżerkę, miałam ponad 2,5 miesiąca temu robione usg i pełne badanie ginekologiczne). Dziękuję. Pozdrawiam.

Redakcja abcZdrowie
Witam. Krwawienie z odstawienia nie zawsze wygląda tak samo. W obecnym cyklu może wyglądać inaczej chociażby z tego względu, że skróciła Pani sobie cykl nie przyjmując wszystkich tabletek. Do lekarza powinna się Pani udać, jeśli krwawienie nie ustąpi.

Ciąża po tabletce "72 h po"?

Witam! Bardzo proszę o wyjaśnienie wątpliwości. Mam 24 lata. Ostatni okres miałam 13 kwietnia. 2 maja kochałam się z chłopakiem i niestety zawiodła prezerwatywa. Po ok 6 h wzięłam tabletkę "72 h po". Odczułam skutki uboczne działania tabletki -...

Witam! Bardzo proszę o wyjaśnienie wątpliwości. Mam 24 lata. Ostatni okres miałam 13 kwietnia. 2 maja kochałam się z chłopakiem i niestety zawiodła prezerwatywa. Po ok 6 h wzięłam tabletkę "72 h po". Odczułam skutki uboczne działania tabletki - krwawienie, senność, zmęczenie. Czy można mieć więc pewność, że tabletka zadziała? Po 1,5 tyg., czyli wczoraj dostałam okres, jednak jest on bardzo skąpy, właściwie dziś nie zauważyłam żadnego krwawienia. Wystąpiły bóle identyczne jak te w czasie miesiączki. Dodam jeszcze, że moje cykle trwają od 30 do trzydziestu paru dni. Czy istnieje możliwość zajścia w ciążę w tym wypadku? Serdecznie dziękuję za odpowiedź.

Redakcja abcZdrowie
Witam! Tabletka "72 h po" zażyta w odpowiednim czasie ma wysoką skuteczność, ale istnieje nadal pewne małe ryzyko ciąży. Aby się przekonać o skuteczności tabletki może Pani wykonać test ciążowy około 2 tygodnie po stosunku (można powtórzyć test jeszcze tydzień później). Pozdrawiam!

Oznaczenie przeciwciał przeciwko toksoplazmozie

Witam, jestem w 17 tyg. ciąży, robiłam to badanie i mam wyniki, ale nie bardzo rozumiem ich znaczenia. Napisano że IgGto 0,00 ,a IgM to 0,02. Co one oznaczają? Proszę o odpowiedź.
Redakcja abcZdrowie
Witam! Badanie dało wynik ujemny zarówno dla przeciwciał w klasie IgG jak i IgM. Oznacza to, że w przeszłości nie doszło u Pani do zarażenia pierwotniakiem Toxoplasma gondii. Jako, że świeża infekcja w czasie ciąży może być niebezpieczna dla płodu,...

Witam!

Badanie dało wynik ujemny zarówno dla przeciwciał w klasie IgG jak i IgM. Oznacza to, że w przeszłości nie doszło u Pani do zarażenia pierwotniakiem Toxoplasma gondii. Jako, że świeża infekcja w czasie ciąży może być niebezpieczna dla płodu, konieczne jest przestrzeganie kilku zasad, które pomogą zminimalizować ryzyko zarażenia:
- nie należy spożywać surowego, niedosmażonego mięsa,
- dokładnie myć ręce oraz naczynia kuchenne po kontakcie z surowym mięsem (ciepłą wodą z detergentem),
- dokładnie myć bądź obierać warzywa i owoce przed ich spożyciem,
- prace wymagające kontaktu rąk z ziemią wykonywać w gumowych rękawiczkach,
- unikać kontaktu z odchodami kotów (sprzątanie kuwety itp.).

Konieczne będzie także oznaczenie przeciwciał przeciwko T. gondii w III trymestrze ciąży.

Pozdrawiam i życzę powodzenia.

Napadowe wyładowania zespołów w badaniu EEG

Witam, mam pytanie w sprawie interpretacji wyniku eeg u mojej niespełna 3 letniej córki. Mianowicie opis badania brzmi następująco: badanie wykonano w senności i śnie spontanicznym. Cechy bioelektryczne senności i snu są wyrażone. Zapis nieprawidłowy. W okolicy czołowej obustronnie rejestruje...

Witam, mam pytanie w sprawie interpretacji wyniku eeg u mojej niespełna 3 letniej córki. Mianowicie opis badania brzmi następująco: badanie wykonano w senności i śnie spontanicznym. Cechy bioelektryczne senności i snu są wyrażone. Zapis nieprawidłowy. W okolicy czołowej obustronnie rejestruje się napadowe wyładowania zespołów fala ostra fala wolna o ampl. do 260uV. Proszę o interpretację. Nie wiem co oznacza ten wynik, poza tym, że nie jest prawidłowy.

Redakcja abcZdrowie
Proszę skonsultować się z lekarzem neurologiem, który zlecał badanie. Niestety sam powyższy wynik nie jest wystarczający do wyciągnięcia jakichś wniosków.

Co może być przyczyną moich problemów ze wzwodem?

Witam, przeczytałem większość artykułów na tej stronie i chciałem zadać pytanie związane z erekcją. Otóż mam 27 lat od 2 miesięcy jestem z kobietą 25-letnią. Moja partnerka nie jest dziewicą, twierdzi, że miała jednego partnera przez 2 lata, a ostatni...

Witam, przeczytałem większość artykułów na tej stronie i chciałem zadać pytanie związane z erekcją. Otóż mam 27 lat od 2 miesięcy jestem z kobietą 25-letnią. Moja partnerka nie jest dziewicą, twierdzi, że miała jednego partnera przez 2 lata, a ostatni stosunek odbywała około roku temu. Ja do tej pory nie uprawiałem seksu z nikim, co więcej, jest to tak naprawdę moja pierwsza dziewczyna. Poza masturbacją nie mam żadnych doświadczeń w tym temacie. Ostatnio postanowiliśmy zacząć się kochać. Po raz pierwszy było to u mnie w domu, w moim pokoju. Był dzień, ok 14.00 zasunąłem zasłony, ale i tak było w pokoju dość jasno. Do tego w sąsiednim pokoju był jeszcze tata chyba spał, ale sam fakt jego obecności był deprymujący. Zaczęliśmy od gry wstępnej, czyli pocałunki, pieszczoty, zabawa jej sutkami itp. Potem ona zajęła się moim penisem - ręką a ja zrobiłem jej delikatną palcówkę, aby nabrała odpowiedniej wilgotności. Kiedy wydawało mi się, że jest już na tyle napięty, że można w nią wejść, klops, był za miękki. Osiągnął zresztą, po dość długiej masturbacji przez partnerkę mojego penisa, odpowiednią sztywność, ale jak tylko przestała się nim zajmować i chciałem w nią wejść stracił trochę na sztywności i już nie udało się mi w nią wejść. Kilka razy to jeszcze powtórzyliśmy, ale nie wyszło i w tym dniu skończyliśmy na wzajemnej masturbacji. Co więcej, sam jej widok bez ubrania także nie wywołał u mnie natychmiastowego wzwodu a podoba mi się fizycznie. Dopiero w czasie gry wstępnej jak zaczęliśmy się o siebie ocierać zaczął nabierać sztywności. Aha, jeszcze jedno, przeczytałem artykuły o erekcji i muszę uczciwie przyznać że: 1. mam stulejkę (nigdy mi to jednak nie przeszkadzało, wielokrotnie osiągał sztywność choćby w czasie spaceru, gdy ocierał się o majtki, czy z samego faktu patrzenia na ładną dziewczynę w autobusie, także z moją partnerką wzwód następował samoczynnie, choćby na ławce w parku, gdy byliśmy na spacerze a ona siedziała mi na kolanach i w innych podobnych sytuacjach), 2. regularnie uprawiam sport - biegi rower, do tego dużo spaceruję, 3. nie paliłem nigdy papierosów, nie zażywałem narkotyków a alkohol piję okazjonalnie, 4. jestem zdrowy, nie miałem żadnych poważnych chorób ani urazów (poza stulejką miałem tylko operację na wyrostek robaczkowy ok. 17 lat temu), 5. mam stałą pracę w systemie zmianowym, interesującą i niemonotonną (ale jak próbowałem się kochać, zawsze byłem wypoczęty, nigdy nie było to bezpośrednio po pracy ani przed), moja dziewczyna jest studentką, 6. nie przyjmuję żadnych leków ani od dłuższego czasu żadnych nie brałem, w zasadzie poza lekami np. na kaszel nie brałem nic od kilku lat, 7. moje samopoczucie jest dobre, zawsze jak spotykam się z dziewczyną jestem szczęśliwy i pozytywnie nastawiony, 8. nie interesują mnie chłopcy ani zwierzątka ani nic podobnego. Po raz kolejny spróbowaliśmy po kilku dniach. I znów ten sam scenariusz - czyli gra wstępna u mnie w pokoju, podobne warunki i sytuacja. Zaczęliśmy w ogóle od oglądania filmu sensacyjnego i w jego trakcie zaczęliśmy pieszczoty. Członek osiągnął odpowiednią sztywność, trochę dzięki partnerce, która się nim bawiła, a trochę dzięki temu, że sam chwilkę go masturbowałem. Poczułem, że sperma już się szykuje do wytrysku, więc zwolniłem tempo masturbacji i zabrałem się do zakładania prezerwatywy. Założyłem ją, partnerka leżała na plecach, a ja wszedłem w nią klasycznie. Członek znalazł się w pochwie - jak sama przyznała potem poczuła go w sobie idealnie - ale co z tego, jak po kilku ruchach nastąpił wystrzał i było po akcji. Wyjąłem go z jej pochwy, zdjąłem gumę i chciałem założyć nową, aby kontynuować, ale o zgrozo sztywność zaczęła z niego uchodzić i już było po wszystkim. Tego dnia przynajmniej udało mi się w partnerkę wejść, ale akcja była za krótka, aby sprawić jej radość, więc musiałem skończyć palcówką. Po raz kolejny spróbowaliśmy znów po kilku dniach. Postanowiliśmy zmienić otoczenie. Uznaliśmy, że może to z powodu tego, że mam małe łóżko w domu i nie ma się na nim za bardzo jak bawić, a może przez fakt, że ojciec siedzi w domu z psem, nieważne. Ważne, że postanowiliśmy zmienić otoczenie. Kupiliśmy sobie obiad, zrobiliśmy go w domu u siostry, zjedliśmy i korzystając z okazji, że jesteśmy sami na pewno przez kilka godzin, zabraliśmy się za siebie. Łóżko było odpowiednie, duże, mogliśmy się tarzać jak chcieliśmy, nikogo poza nami nie było w domu i przez kilka godzin nie miał prawa przyjść - sytuacja niby komfortowa, ale gra wstępna jak zwykle, tym razem jednak bardzo ciężko było osiągnąć w ogóle sztywność. Partnerka próbowała ręką, ustami i nic, był sztywny, ale nie na tyle, żeby w ogóle próbować wejścia. W końcu po dłuższej masturbacji jaką robiła mi ustami, nastąpił wytrysk. Po wytrysku tradycyjnie opadł, więc odczekaliśmy chwilę i znowu zabraliśmy się za siebie, jednak osiągnięcie ponownej sztywności było w zasadzie niemożliwe. Sam się masturbowałem - mojej partnerce nie za dobrze to idzie, ale znowu nie osiągnąłem odpowiedniej sztywności. Co gorsza, w czasie tej kolejnej masturbacji nastąpił kolejny wytrysk, pomimo tego że nie był na tyle sztywny, aby nawet myśleć o penetracji. Dziewczyna była bardzo zła i jest do tej pory, myśli, że wolę zabawiać się sam ze sobą niż z nią, co nie jest prawdą. Ale prawda jest okrutna - osiągam wytrysk, ale nie osiągam należytej sztywności, aby myśleć o penetracji, a nawet jak już się uda, to za szybko strzelam. Zresztą, sztywność tę osiągnąłem także tylko i wyłącznie poprzez to, że partnerka na zmianę ze mną mnie masturbowała, sam z siebie nie chciał się na tyle napiąć. Jest to o tyle dziwne, że nieraz jak wstaję po śnie, to jest wtedy tak długi i sztywny, że śmiało mógłbym wejść w moją dziewczynę. Także w nocy następują spazmy nocne, bo na majtkach są ślady spermy lub płynu z penisa. Czyli że mogę, ale nie udaje mi się to z obecną dziewczyną. Partnerka jest zawiedziona, nie wie co się dzieje. Ja także, gdyż wzajemnie się kochamy, ale nie możemy sfinalizować miłości. U niej wszystko jest ok, jest odpowiednio nawilżona, ale u mnie jest problem. Ciężko osiągnąć sztywność na tyle satysfakcjonującą, aby w nią wejść, a jak już się uda, to kończę za szybko. Potem znowu opada i już w zasadzie nie ma szans na powtórkę. Zawsze robimy to w prezerwatywie, pozycja klasyczna, ale próbowaliśmy zmieniać i nic. Jaka jest tego przyczyna i jak można to zmienić? Czy wizyta u seksuologa lub urologa jest jedynym wyjściem? Czy pozostają mi tylko te dziwne tabletki typu viagra lub penigra?

Redakcja abcZdrowie
Dziękujemy za zadanie pytania. Z opisu wynika, że Pana problem może mieć zarówno podłoże psychogenne, jak i organiczne. Zdecydowanie proszę wybrać się do urologa lub seksuologa, który to rozwikła. Sugeruję też nie zwlekać, gdyż może to tylko pogłębić frustrację. Zachęcamy...

Dziękujemy za zadanie pytania.

Z opisu wynika, że Pana problem może mieć zarówno podłoże psychogenne, jak i organiczne. Zdecydowanie proszę wybrać się do urologa lub seksuologa, który to rozwikła. Sugeruję też nie zwlekać, gdyż może to tylko pogłębić frustrację.

Zachęcamy do zadawania innych pytań, na które z przyjemnością odpowiemy.

Z wyrazami szacunku,

Zespół redakcyjny abcZdrowie.pl

Problemy z utrzymanie wzwodu i szybka erekcja

Witam, przeczytałem większość artykułów na tej stronie i chciałem zadać pytanie związane z erekcją. Otóż mam 27 lat, od 2 miesięcy jestem z kobietą 25-letnią. Moja partnerka nie jest dziewicą, twierdzi, że miała jednego partnera przez 2 lata, a ostatni... Witam, przeczytałem większość artykułów na tej stronie i chciałem zadać pytanie związane z erekcją. Otóż mam 27 lat, od 2 miesięcy jestem z kobietą 25-letnią. Moja partnerka nie jest dziewicą, twierdzi, że miała jednego partnera przez 2 lata, a ostatni stosunek odbywała około roku temu. Ja do tej pory nie uprawiałem sexu z nikim, co więcej, jest to tak naprawdę moja pierwsza dziewczyna. Poza masturbacją nie mam żadnych doświadczeń w tym temacie. Ostatnio postanowiliśmy zacząć się kochać. Po raz pierwszy było to u mnie w domu, w moim pokoju. Był dzień, około 14.00. Zasunąłem zasłony, ale i tak było w pokoju dość jasno. Do tego w sąsiednim pokoju był jeszcze tata, chyba spał, ale sam fakt jego obecności był deprymujący. Zaczęliśmy od gry wstępnej, czyli pocałunki, pieszczony, zabawa jej sutkami itp. Potem ona zajęła się moim penisem - ręką, a ja zrobiłem jej delikatną palcówkę, aby nabrała odpowiedniej wilgotności. Kiedy wydawało mi się, że jest już na tyle napięty, że można w nią wejść - klops, był za miękki. Osiągnął, zresztą po dość długiej masturbacji przez partnerkę mojego penisa, odpowiednią sztywność, ale jak tylko przestała się nim zajmować i chciałem w nią wejść stracił trochę na sztywności i już nie udało się mi w nią wejść. Kilka razy to jeszcze powtórzyliśmy, ale nie wyszło i w tym dniu skończyliśmy na wzajemnej masturbacji. Co więcej, sam jej widok bez ubrania także nie wywołał u mnie natychmiastowego wzwodu, a podoba mi się fizycznie. dopiero w czasie gry wstępnej, jak zaczęliśmy się o siebie ocierać, zaczął nabierać sztywności. Aha, jeszcze jedno. Przeczytałem artykuły o erekcji i muszę uczciwie przyznać że mam usuniętą skórę napletka na żołędziu, tzw. stulejkę, w ten sposób, że żołądź jest cały odsłonięty (nigdy mi to jednak nie przeszkadzało - wielokrotnie osiągał sztywność, choćby w czasie spaceru, gdy ocierał się o majtki, czy z samego faktu patrzenia na ładną dziewczynę w autobusie, także z moją partnerką wzwód następował samoczynnie, choćby na ławce w parku, gdy byliśmy na spacerze a ona siedziała mi na kolanach i w innych podobnych sytuacjach). Oprócz tego regularnie uprawiam sport - biegi, rower, do tego dużo spaceruję. Nie paliłem nigdy papierosów, nie zażywałem narkotyków a alkohol piję okazjonalnie. Jestem zdrowy, nie miałem żadnych poważnych chorób ani urazów (poza stulejką miałem tylko operację na wyrostek robaczkowy ok. 17 lat temu) Mam stałą pracę w systemie zmianowym, interesująca i nie monotonną (ale jak próbowałem się kochać zawsze byłem wypoczęty, nigdy nie było to bezpośrednio po pracy ani przed). Dziewczyna jest studentką. Nie przyjmuję żadnych leków ani od dłuższego czasu żadnych nie brałem, w zasadzie poza lekami np. na kaszel nie brałem nic od kilku lat. Moje samopoczucie jest dobre, zawsze jak spotykam się z dziewczyną jestem szczęśliwy i pozytywnie nastawiony. Nie interesują mnie chłopcy ani zwierzątka ani nic podobnego. Po raz kolejny spróbowaliśmy po kilku dniach. I znów ten sam scenariusz, czyli gra wstępna u mnie w pokoju, podobne warunki i sytuacja. Zaczęliśmy w ogóle od oglądania filmu sensacyjnego i w jego trakcie zaczęliśmy pieszczoty. Członek osiągnął odpowiednią sztywność, trochę dzięki partnerce, która się nim bawiła, a trochę dzięki temu, że sam chwilkę go masturbowałem. Poczułem, że sperma już się szykuje do wytrysku, więc zwolniłem tempo masturbacji i zabrałem się do zakładania prezerwatywy. Założyłem ją, partnerka leżała na plecach, a ja wszedłem w nią klasycznie. Członek znalazł się w pochwie - jak sama przyznała potem, poczuła go w sobie idealnie - ale co z tego, skoro po kilku ruchach nastąpił wystrzał i było po akcji. Wyjąłem go z jej pochwy, zdjąłem gumę i chciałem założyć nową, aby kontynuować, ale o zgrozo, sztywność zaczęła z niego uchodzić i już było po wszystkim. Tego dnia przynajmniej udało mi się w partnerkę wejść, ale akcja była za krótka, aby sprawić jej radość, więc musiałem skończyć palcówką. Po raz kolejny spróbowaliśmy znów po kilku dniach. Postanowiliśmy zmienić otoczenie. Uznaliśmy, że może to z powodu tego, że mam małe łóżko w domu i nie ma się na nim za bardzo jak bawić, a może przez fakt, że ojciec siedzi w domu z psem. Nieważne, ważne, że postanowiliśmy zmienić otoczenie. Kupiliśmy sobie produkty na obiad, zrobiliśmy go w domu u siostry, zjedliśmy i korzystając z okazji, że jesteśmy sami na pewno przez kilka godzin, zabraliśmy się za siebie. Łóżko było odpowiednie, duże, mogliśmy się tarzać jak chcieliśmy, nikogo poza nami nie było w domu i przez kilka godzin nie miał prawa przyjść - sytuacja niby komfortowa ale gra wstępna jak zwykle, tym razem jednak bardzo ciężko było osiągnąć w ogóle sztywność. Partnerka próbowała ręką, ustami i nic - był sztywny, ale nie na tyle, żeby w ogóle próbować wejścia. W końcu po dłuższej masturbacji, jak robiła mi dobrze ustami, nastąpił wytrysk. Po wytrysku tradycyjnie opadł, więc odczekaliśmy chwilę i znowu zabraliśmy się za siebie, jednak osiągnięcie ponownej sztywności było w zasadzie niemożliwe. Sam się masturbowałem - mojej partnerce nie za dobrze to idzie, ale znowu nie osiągnąłem odpowiedniej sztywności. Co gorsza, w czasie tej kolejnej masturbacji nastąpił kolejny wytrysk, pomimo tego że nie był na tyle sztywny, aby nawet myśleć o penetracji. Dziewczyna była bardzo zła i jest do tej pory, Myśli, że wolę zabawiać się sam ze sobą, niż z nią, co nie jest prawdą. Ale prawda jest okrutna - osiągam wytrysk, ale nie osiągam należytej sztywności, aby myśleć o penetracji, a nawet jak już się uda, to za szybko strzelam. Zresztą sztywność tę osiągnąłem także tylko i wyłącznie przez to, że partnerka na zmianę ze mną mnie masturbowała, sam z siebie nie chciał się na tyle napiąć. Jest to o tyle dziwne, że nieraz, jak wstaję po śnie, to jest wtedy tak długi i sztywny, że śmiało mógłbym wejść w moją dziewczynę. Także w nocy następują spazmy nocne, bo na majtkach są ślady spermy lub płynu z penisa. Czyli że mogę, ale nie udaje mi się to z obecną dziewczyną. Partnerka jest zawiedziona, nie wie co się dzieje. Ja także, gdyż wzajemnie się kochamy, ale nie możemy sfinalizować miłości. U niej wszystko jest ok, jest odpowiednio nawilżona, ale u mnie jest problem. Ciężko osiągnąć sztywność na tyle satysfakcjonująca, aby w nią wejść, a jak już się uda, to kończę za szybko. Potem znowu opada i już w zasadzie nie ma szans na powtórkę. Zawsze robimy to w prezerwatywie, zwykle pozycja klasyczna, ale próbowaliśmy zmieniać i nic. Jaka jest tego przyczyna i jak można to zmienić? Czy wizyta u seksuologa lub urologa jest jedynym wyjściem? Czy pozostają mi tylko te dziwne tabletki z reklam?
Redakcja abcZdrowie
Witam. Jak zrozumiałem, Pana problem jest dwojakiego rodzaju: na trudności z osiągnięciem wzwodu nakłada się problem przedwczesnego wytrysku. W Pana więku najczęstszą przyczyną obu tych problemów jest podłoże psychogenne. Są to dla Pana pierwsze doświadczenia seksualne i dlatego uważam,...

Witam.

Jak zrozumiałem, Pana problem jest dwojakiego rodzaju: na trudności z osiągnięciem wzwodu nakłada się problem przedwczesnego wytrysku. W Pana więku najczęstszą przyczyną obu tych problemów jest podłoże psychogenne. Są to dla Pana pierwsze doświadczenia seksualne i dlatego uważam, że należy jeszcze poczekać, nim zdecyduje się Pan na wizytę u seksuologa. W trakcie inicjacji seksualnej, która jest dużym przeżyciem w życiu każdego mężczyzny, możliwe są problemy z osiągnięciem wzwodu. Dlatego doradzałbym cierpliwość i ponawianie prób współżycia. Próby te powinny odbywać się w warunkach komfortowych (raczej nie wtedy, gdy za ścianą śpi ojciec). Przede wszystkim jednak, nie należy zrażać się dotychczasowymi problemami - powinno być coraz lepiej. Także trudność z powstrzymaniem przedwczesnego wytrysku powinna przeminąć - nauczy się Pan lepiej kontrolować swój organizm, abyście wspólnie z partnerką mogli czerpać coraz więcej satysfakcji ze zbliżeń. Nie sądzę także, aby korekcja stulejki przed laty jakkolwiek wpływała na Pana obecne problemy.

Czy nadkrwistość jest dziedziczna?

Mój syn ma zawsze wysoką hemoglobinę (górne granice normy lub przekroczenie 18), ale mąż i jego rodzina też mają wysokie. Teraz syn ma jeszcze podwyższony hamatokryt 0, 51, alanine aminotransferase 64, lymphocytes 3,24 i monocythes 0,73. Co to może oznaczać?
Redakcja abcZdrowie
Można przyjąć, że taka jest syna "uroda", zwłaszcza jeśli i rodzina męża też ma podwyższone wskaźniki... Ale według mnie należałoby wykluczyć ryzyko czerwienicy. W czerwienicy prawdziwej we krwi obserwuje się podwyższenie hematokrytu i stężenia hemoglobiny oraz zwiększenie liczby...

Można przyjąć, że taka jest syna "uroda", zwłaszcza jeśli i rodzina męża też ma podwyższone wskaźniki...

Ale według mnie należałoby wykluczyć ryzyko czerwienicy. W czerwienicy prawdziwej we krwi obserwuje się podwyższenie hematokrytu i stężenia hemoglobiny oraz zwiększenie liczby krwinek czerwonych.

W rozpoznaniu ważne jest wykluczenie tzw. czerwienicy wtórnej, czyli zwiększenia stężenia hemoglobiny związanego ze zbyt małą ilością tlenu we krwi (choroby serca i płuc) lub nieprawidłową produkcją erytropoetyny (nowotwory i niektóre choroby nerek).

Interpretacja wyników- pilne!

Witam. Bardzo proszę o interpretacje wyników badań. Toxoplazmoxza IgM wynik 0,382 normy <0,25-ujemna 0,25-0,37-wątpliwa >0,37-dodatnia Toxoplazmoza IgG wynik 13 IU/ml norma <4IU/ml-ujemna 4-6 IU/ml-wątpliwa >6IU/ml-dodatnia. Jestem w 7 tygodniu ciąży. Boję się o moje maleństwo, a wizyta dopiero za tydzień. Pilnie proszę o odpowiedź. Dziękuję
Redakcja abcZdrowie
Witam serdecznie. Wyniki Pani badań serologicznych nie są jednoznaczne. Bardzo niewielki wzrost poziomu przeciwciał IgM(marker świeżego zakażenia) i IgG może świadczyć o aktualnie toczącej się toksoplazmozie (niebezpiecznej dla płodu) lub może być jedynie pozostałością po przebytej infekcji przed kilkoma miesiącami...

Witam serdecznie.
Wyniki Pani badań serologicznych nie są jednoznaczne. Bardzo niewielki wzrost poziomu przeciwciał IgM(marker świeżego zakażenia) i IgG może świadczyć o aktualnie toczącej się toksoplazmozie (niebezpiecznej dla płodu) lub może być jedynie pozostałością po przebytej infekcji przed kilkoma miesiącami (przeciwciała IgM mogą utrzymywać się we krwi do pół roku od infekcji, a IgG nawet nawet do końca życia ). Roztrzygnięcie przyniesie powtórne badanie, które wykonuje się po 3 tygodniach - jeżeli nastąpi dalszy wzrost poziomu przeciwciał IgM i IgG będzie można rozpoznać u Pani toxoplazmozę w ciąży i rozpocząć leczenie. Standardowo podaje się antybiotyk z grupy makrolidów, który jest względnie bezpieczny dla płodu.

Patronaty