Czy mogę wykonać depilację laserową przy chorej tarczycy?

Dzień dobry. Czy niedoczynność tarczycy i choroba Hashimoto są przeciwwskazaniem do wykonania zabiegów depilacji laserowej? Jeśli tak, co może być tutaj problemem- nieskuteczność tej formy depilacji przy chorobach tarczycy, konieczność wykonywania większej ilości zabiegów, możliwe skutki uboczne np. poparzenia, większe podrażnienia skóry niż u osób zdrowych? Dodam, że poziom hormonów jest w tej chwili unormowany za pomocą leku.
KOBIETA, 35 LAT ponad rok temu

Tak — w zdecydowanej większości przypadków niedoczynność tarczycy i choroba Hashimoto nie są przeciwwskazaniem do depilacji laserowej, zwłaszcza jeśli poziomy hormonów są obecnie wyrównane leczeniem, tak jak Pani pisze. To bardzo częsta sytuacja kliniczna: pacjentki z Hashimoto regularnie wykonują depilację laserową bez ponadprzeciętnych działań niepożądanych, o ile spełnione są standardowe warunki bezpieczeństwa (prawidłowa kwalifikacja, właściwy dobór parametrów, brak opalenizny i brak leków/fotouczuleń).



Jednocześnie warto doprecyzować, gdzie realnie mogą pojawić się różnice w porównaniu do osób bez chorób tarczycy — bo część obaw, które Pani wymienia, jest zasadna, ale nie w każdym aspekcie.



Czy problemem jest nieskuteczność depilacji laserowej przy Hashimoto?



Zazwyczaj nie. Depilacja laserowa działa na melaninę w mieszku włosowym i niszczy struktury odpowiedzialne za odrastanie włosa. Choroba tarczycy nie „blokuje” tego mechanizmu.



Natomiast u części osób z niedoczynnością tarczycy (szczególnie nieustabilizowaną) może występować:



wolniejszy cykl wzrostu włosa,



większa skłonność do włosów cieńszych, delikatniejszych,



czasem paradoksalnie większe owłosienie w wybranych okolicach (wpływ hormonów i osi endokrynnej).



Te czynniki mogą sprawić, że tempo uzyskiwania efektu bywa nieco wolniejsze, ale przy unormowanych hormonach najczęściej nie ma istotnej różnicy w skuteczności.



Czy trzeba wykonać więcej zabiegów?



Może się tak zdarzyć, ale nie jest to reguła. Standardowo depilacja laserowa wymaga serii, ponieważ laser działa najskuteczniej na włosy w fazie aktywnego wzrostu (anagen), a nie wszystkie mieszki są w tej fazie jednocześnie.



Przy Hashimoto/niedoczynności:



jeżeli gospodarka hormonalna jest stabilna, często liczba zabiegów jest typowa,



jeżeli dochodzi do wahań hormonów, zmian dawki leku lub współistniejących zaburzeń (np. androgenowych), bywa, że konieczne są dodatkowe sesje podtrzymujące.



W praktyce uczciwie zakładamy: seria + ewentualne zabiegi przypominające — co dotyczy zresztą wielu pacjentów również bez Hashimoto.



Czy ryzyko poparzeń i podrażnień jest większe?



Sama choroba Hashimoto przy wyrównanych hormonach nie powoduje automatycznie większego ryzyka oparzeń po laserze. Poparzenia wynikają najczęściej z:



zbyt wysokich parametrów w stosunku do fototypu,



świeżej opalenizny,



błędnej kwalifikacji skóry/włosów,



nieprzestrzegania zaleceń (np. słońce, retinoidy, substancje fotouczulające),



braku odpowiedniego chłodzenia i techniki.



Natomiast u części osób z chorobami autoimmunologicznymi i/lub niedoczynnością tarczycy częściej spotykamy:



suchość skóry,



większą reaktywność/rumień,



skłonność do podrażnień.



To nie jest przeciwwskazanie, ale jest to sygnał, że warto:



zadbać o dobrą pielęgnację bariery naskórkowej (nawilżanie, emolienty),



wykonać próbę laserową lub rozpocząć od konserwatywnych parametrów,



unikać zabiegów, gdy skóra jest podrażniona (np. po peelingach, retinoidach, intensywnym opalaniu).



Co jest faktycznym przeciwwskazaniem?



Najważniejsze są standardowe przeciwwskazania niezależne od tarczycy, m.in.:



ciąża (w praktyce najczęściej odraczamy),



aktywne infekcje skóry w okolicy zabiegowej,



świeża opalenizna,



stosowanie leków/suplementów o potencjale fotouczulającym (zależnie od preparatu i mocy lasera),



aktywne choroby nowotworowe (wymagają odrębnej kwalifikacji),



niektóre dermatozy w fazie aktywnej w miejscu zabiegu.



Warto też powiedzieć wprost o kwestii „tarczycy”: czasem pacjentki z Hashimoto mają współistniejące problemy hormonalne (np. PCOS) lub przyjmują leki, które mogą wpływać na skórę. Dlatego w kwalifikacji dobrze jest zgłosić:



wszystkie leki (w tym suplementy i zioła),



skłonność do przebarwień,



reakcje skóry na słońce,



epizody opryszczki, jeśli zabiegi dotyczą okolicy twarzy.



Jak podejść do zabiegu, żeby było bezpiecznie i skutecznie?



Wyrównane hormony — u Pani ten warunek jest spełniony, co działa na plus.



Brak opalenizny + konsekwentna fotoprotekcja, szczególnie przy depilacji okolic odsłoniętych.



Odpowiednie przygotowanie: golenie (nie wyrywanie) włosów przed zabiegiem zgodnie z zaleceniami gabinetu.



Odpowiednia pielęgnacja skóry: nawilżanie, unikanie drażniących kosmetyków bezpośrednio przed/po zabiegu.



Dobór lasera i parametrów do fototypu oraz opcjonalnie próba laserowa, jeśli skóra jest bardzo reaktywna.



Podsumowując: przy unormowanych hormonach Hashimoto i niedoczynność tarczycy nie są przeciwwskazaniem do depilacji laserowej. Ewentualne różnice dotyczą raczej indywidualnej reaktywności skóry i tempa cyklu włosa, co może przełożyć się na potrzebę serii i czasem zabiegów podtrzymujących — ale nie oznacza to ani nieskuteczności, ani z definicji większego ryzyka poparzeń.



Na koniec: więcej informacji o zabiegach depilacji laserowej można przeczytać na stronie: (https://dermamed.com.pl/oferta/depilacja-laserowa/

)

0
redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty