Czy to normalne, że odczuwam wtedy zadowolenie?

Czy to normalne że odczuwam lekkie zadowolenie gdy coś zadzieje się w moim życiu nawet gdy to coś pozornie złego? Już podaję przykład: miałam niedawno USG brzucha i przestrzeni zaotrzewnowej i okazało się że mam kamienie w pęcherzyku żółciowym, może czekać mnie operacja ich usunięcia i trochę się ucieszyłam że może mnie czekać ta operacja i szpital. Już mnie to nie cieszy, bo z czasem przypomniałam sobie dlaczego tak nie znosiłam pobytu na oddziale psychiatrycznym rok temu, ale na początku cieszyło. Może to dlatego, że zwykle w moim życiu się nic nie dzieje, ani dobrego, ani złego? Ale też nie wszystko co złe mnie cieszy, np. gdy poszłam na wizytę do psychiatry na NFZ i rejestratorka powiedziała że nie mają mnie w komputerze na ten dzień, że wizyta się nie odbędzie i że zapis na wizytę możliwy jest dopiero na początku przyszłego roku - to nie wywołało u mnie żadnych pozytywnych emocji, tylko to mnie cieszy co wiąże się z tym że będzie się coś działo
KOBIETA, 24 LAT ponad rok temu
Mgr Katarzyna Balcerzak
Mgr Katarzyna Balcerzak Psycholog
24 poziom zaufania

Dzień dobry,

Nie nazywałabym tego w kategoriach normalne czy nie normalne, a raczej przyglądała się dlaczego negatywne rzeczy Panią cieszą. Może być to związane z np. spełnieniem się negatywnych przekonań o sobie i świecie - "miałam rację, mnie spotykają zawsze najgorsze rzeczy". Często jest tak, że ludzie są tak przyzwyczajeni do tego, że tyle złych rzeczy dzieje się w ich życiu że wytwarza to pewnego rodzaju bezpieczną przestrzeń która pomimo że nie powinna jednak sprawia pewnego rodzaju przyjemność. Na pewno zachęcam do pobadania tematu ze specjalistą. Pozdrawiam

redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty