Czy zabieg laserem frakcyjnym pomoże?

Witam Po leczeniu kortykosterydami nastąpiło u mnie ścieczenie skóry twarzy Nastąpiło to po leku Fucibet. Dodatkowo w kilku miejscach, które zmieniły kolor na skóry na jaśniejsza przestały rosnąć włosy. Minął już ponad miesiąc od czasu stosowania leków. Czy zabieg laserem frakcyjnym pomoże mi powrócić do stanu sprzed choroby ?? Czy jest jakaś skuteczna metoda leczenia oprócz bombardowania twarzy osoczem bogatopłytkowym ??
MĘŻCZYZNA, 41 LAT ponad rok temu

Rozumiem Pana niepokój. Ścieńczenie skóry po miejscowych kortykosteroidach (również w preparatach złożonych, takich jak Fucibet) oraz zaburzenia pigmentacji i przejściowe „osłabienie” mieszków włosowych to znane, choć niepożądane następstwa terapii steroidowej. Jednocześnie trzeba jasno powiedzieć: mimo treści krążących w mediach społecznościowych, nie wymyślono dotąd „eliksiru młodości”. Pośrednim dowodem są świetnie funkcjonujące gabinety chirurgii plastycznej. Odbudowa skóry to proces długotrwały, wymagający cierpliwości, konsekwencji i dobrania metod do realnych potrzeb oraz możliwości regeneracyjnych skóry.



W praktyce klinicznej przyjmujemy, że przebudowa tkanek (remodeling) zachodzi powoli. Proszę zwrócić uwagę, że nawet gojenie rany – które jest dziś podstawą rozumienia regeneracji – może trwać do około roku, zanim tkanka osiągnie pełną „dojrzałość” i stabilny efekt. Ponad miesiąc od zakończenia leczenia to zazwyczaj zbyt krótko, aby ocenić finalny potencjał samoistnej poprawy, szczególnie w zakresie grubości skóry, napięcia, mikrokrążenia i wyrównywania kolorytu. W wielu przypadkach wczesna poprawa jest subtelna, a „przełom” pojawia się dopiero po kilku miesiącach.



Czy laser frakcyjny pomoże wrócić do stanu sprzed choroby? Może istotnie poprawić jakość skóry (grubość, gęstość, strukturę, nierówności, drobne zmarszczki), ale uczciwie: nie zawsze da się w 100% odtworzyć stan „sprzed”. Najlepsze dowody skuteczności w przebudowie skóry mają urządzenia emitujące energię (lasery i technologie frakcyjne), dlatego traktowałbym je jako podstawę postępowania. Osocze bogatopłytkowe (PRP) bywa pomocne, ale nie jest jedyną drogą i nie powinno być przedstawiane jako konieczność w każdym przypadku – szczególnie jeśli pacjent oczekuje metody bardziej przewidywalnej i opartej o mechanizmy remodelingowe.



Proponowałbym następujący schemat leczenia (po uprzedniej kwalifikacji w badaniu bezpośrednim, z oceną wrażliwości skóry, naczyń, skłonności do przebarwień i poziomu regeneracji):



Start: frakcyjny laser tulowy – ukierunkowany na kontrolowaną odnowę naskórka i skóry właściwej oraz poprawę funkcji fibroblastów, czyli komórek odpowiadających za produkcję kolagenu i „rusztowania” skóry (https://dermamed.com.pl/oferta/laser-tulowy-przebarwienia/

). To dobry pierwszy krok, gdy skóra jest delikatna, cieńsza i wymaga bezpiecznego bodźca regeneracyjnego oraz wyrównania powierzchni.



Po minimum miesiącu przerwy: 1–2 zabiegi działające głębiej, nastawione na remodeling kolagenu:



w zależności od możliwości czasowych i tolerancji rekonwalescencji: laser frakcyjny CO₂ (https://dermamed.com.pl/oferta/laser-co2

) albo laser frakcyjny 1550 nm (https://dermamed.com.pl/oferta/laser-erbowo-szklany-przebarwienia/

).

To etap, który często daje najbardziej „strukturalną” poprawę, ale wymaga rozsądnego doboru parametrów i odpowiedniej pielęgnacji pozabiegowej. Warto go zaplanować tak, aby zakończyć przed wiosną – z uwagi na fotoprotekcję i mniejsze ryzyko powikłań pigmentacyjnych.



W sezonie z większą ekspozycją na słońce: minimum 2 zabiegi tzw. laserem wolumetrycznym – czerwonym 675 nm (https://dermamed.com.pl/oferta/laser-wolumetryczny/

). Ten laser nie tylko stymuluje skórę, ale wykazuje także działanie fotobiomodulujące (https://dermamed.com.pl/media-o-nas/laser-wolumetryczny-675-nm-kolejna-publikacja-prof-surowiaka-z-dermamed-wroclaw-i-co-oznacza-dla-pacjentow/

) i ma udokumentowany wpływ na zwiększanie grubości skóry. Jest to szczególnie istotne w sytuacji, gdy priorytetem jest „wzmocnienie” skóry i poprawa jej jakości przy mniejszym obciążeniu rekonwalescencją.



Terapie wspomagające dobierane indywidualnie (w zależności od badania i reaktywności skóry):



skinboostery – gdy celem jest poprawa nawilżenia, elastyczności i jakości skóry, a także wsparcie bariery naskórkowej (https://dermamed.com.pl/oferta/skinboostery/

),



oraz/lub twarde stymulatory tkankowe, np. hydroksyapatyt wapnia, czasem w hiperrozcieńczeniu – jeśli potrzebujemy wyraźniejszego bodźca do zagęszczenia skóry i poprawy jej „gęstości” (https://dermamed.com.pl/oferta/hydroksyapatyt-wapnia/

).



Kluczowe uwagi praktyczne:



Przed rozpoczęciem terapii trzeba wykluczyć aktywny stan zapalny/infekcję oraz wdrożyć konsekwentną fotoprotekcję (SPF 50+, reaplikacja, unikanie intensywnego słońca), bo przy odbarwieniach i skłonności do przebarwień jest to element krytyczny.



Jasne plamy i miejscowe osłabienie wzrostu włosów mogą wymagać czasu. W części przypadków mieszki włosowe regenerują się stopniowo, ale jeśli doszło do utrwalonego uszkodzenia lub bliznowacenia, potrzebna jest oddzielna diagnostyka dermatologiczna (np. ocena dermatoskopowa/trichoskopowa).



Efekty zabiegów energetycznych narastają w czasie: zwykle oceniamy je po kilku miesiącach, a pełniejszą stabilizację efektu nawet w perspektywie 6–12 miesięcy. Dlatego kluczowe jest robienie dokumentacji zdjęciowej i porównywanie skóry w stałych warunkach oświetlenia.



Na koniec: tego typu działania warto traktować jako element długofalowej rutyny „smart aging”. Najlepsze, stabilne rezultaty uzyskuje się, gdy zabiegi stymulujące są wykonywane cyklicznie (np. raz do roku w schemacie podtrzymującym), a pielęgnacja domowa, odbudowa bariery hydrolipidowej oraz ochrona UV są konsekwentne. Dzięki temu efekty nie są tylko chwilowe, lecz kumulują się i realnie poprawiają jakość skóry w dłuższym horyzoncie.

0
redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty