Jak pomóc osobie, która zamyka się na ludzi?

JA KOLEZANCE RADZE NA KLOPOTY NAJLEPSZA PRACA WYJSCIE DO LUDZI A NIE ZAMKNIECIE SIEW DOMU I POTEMMOZE Z TEGO WSZYSKIEGO TRAFIC DO SZPITALA NA SREBERKO ONA LEPIEJ WIEJA NIC NIE ROZUMIEM
KOBIETA, 35 LAT ponad rok temu
Mgr Iwona Hildebrandt
Mgr Iwona Hildebrandt Psycholog, Katowice
60 poziom zaufania

Proszę nie radzić, a ją gdzieś wyciągnąć, skoro uważa Pani że to byłoby dla niej dobre. Trochę mało danych aby skutecznie coś zaproponować. Zachęcam do kontaktu z psychologiem.

Mgr Beata Szymik
Mgr Beata Szymik Psycholog, Zabrze
37 poziom zaufania

Chciałaby pani pomóc koleżance, ale ona nie chce korzystać z pani rad. Może jej pomaga coś innego ,może potrzebuje czasu dla siebie. Nie zawsze to co pomaga pani może pomóc koleżance. A może nie potrafi skorzystać z pani rady. Może jej podpowiedzieć by skorzystała z pomocy profesjonalisty. Ale to musi być decyzja koleżanki. Choć bardzo ciężko się patrzy na to gdy ktoś bliski cierpi, to nie mamy wpływu na to co robi.

Mgr Jacek Sochacki
Mgr Jacek Sochacki Psycholog, Białystok
51 poziom zaufania

Witam... w tej sytuacji proponuję skorzystać z porady psychiatry, zdecydowanie bardziej niż psychologa. Proszę pamiętać, że porada lekarza może być skuteczna, wtedy, gdy jest oparta na prawdzie - na szczerej, otwartej komunikacji. Warto więc zaufać i opowiedzieć wszystko. Zaufanie procentuje. Pozdrawiam.

Mgr Violetta Ruksza
Mgr Violetta Ruksza Psycholog, Gdańsk
80 poziom zaufania

na ten krotki opis trudno odpowiedziec...jesli ktos "zamyka sie na ludzi i siedzi w domu"...to ma do tego powody...niekoniecznie sobie radzi z problemami. najlepiej moze jej Pan/i pomoc zyczliwa akceptacja i obecnoscia oraz namowieniem jej na jedna konsultacje u dobrego psychoterapeuty, gdzie sama podejmie decyzje, co dalej. czasem na takiej konsultacji mozna poczuc troche motywacji do terapii i do zmian. wszelkie dzialania i "wychodzenie"pomaga sie oderwac od problemu, ale go nie rozwiazuje. jesli ktos "wie lepiej", to albo nie chce sluchac rad, albo te rady sa dla niego nieskuteczne (np. nie umie z nich skorzystac lub ich zastosowac-zreszta, rady najlepsze sa dla dajacego je).
dla Pana/i istotne jest, co ta sytuacja w Panu/i porusza i o co tak naprawde chodzi...
pozdrawiam serdecznie, Violetta Ruksza

Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz Psycholog
93 poziom zaufania

Rzeczywiście często jest tak, że wyjście do ludzi pomaga. Jadnak musi ono nastąpić w odpowiednim momencie. Trzeba być do tego zmotywowanym i gotowym. Inaczej to jak mówienie komuś, kto nie potrafi chodzić by zatańczył tango. Oczywiście, gdy już nauczy się chodzić, warto go zachęcać i motywować do tego tanga.

redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty