Kłopoty z erekcją - czy to wina stresu czy masturbacji?

Witam, mam 22 lata. Od czasów szkoły podstawowej regularnie się masturbuję - a od kilku lat przybrało to rozmiar nałogu. Zdarzało mi się onanizować kilka razy dziennie i miało to raczej charakter odstresowania się niż niemożności powstrzymania popędu płciowego... Od niecałych trzech tygodni udało mi się to przerwać i rozpocząć życie seksualne z nową partnerką - jednak pojawiły się problemy z osiągnięciem wzwodu. Potrzebuję bardzo intensywnej stymulacji, żeby dostać erekcji - nie zawsze udaje mi się ją osiągnąć, ale kiedy już się pojawi jest intensywna i długa. Pomimo tego sam seks nie dostarcza mi silnych wrażeń - mam problem, żeby osiągnąć orgazm. Do tego wszystkiego dołącza się spora dawka stresu, który ostatnio mi towarzyszy - czy mogę obwiniać go za te problemy? Czy raczej problem tkwi w długoletnim nałogowym onanizmie? Czy powinienem udać się do lekarza?

22 LAT ponad rok temu
Lek. Anna Syrkiewicz
Lek. Anna Syrkiewicz Lekarz medycyny rodzinnej, Błonie
90 poziom zaufania

Witam,
Zarówno stres, jak i nałogowa masturbacja są istotnymi przyczynami zaburzeń wzwodu. Nadmierna masturbacja przyzwyczaja do określonej, silniejszej stymulacji prącia i tym samym utrudnia utrzymanie wzwodu i osiągnięcie satysfakcji podczas współżycia. W takim wypadku pierwszym krokiem jest ograniczenie lub odstawienie masturbacji, co z czasem powinno przynieść rezultat w postaci przywrócenia właściwych funkcji seksualnych.
Podobnie poważnie wpływa na jakość wzwodu stres, który skutecznie uniemożliwia jej osiągnięcie. I w tym wypadku powrót do właściwej kondycji psychicznej powoduje samoistne ustąpienie zaburzeń.
Jeżeli jednak, mimo zastosowania się do zaleceń, skutek nie zostanie osiągnięty, doradzam konsultację ze specjalistą urologiem.
Pozdrawiam.

redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty