Witam!
Lekarz powinien leczyć ludzi, a nie ich badania labolatoryjne. Leczenie należy podjąć wtedy, gdy u pacjenta pojawią się objawy chorobowe, a nie wtedy, gdy jego badania odbiegają od normy.
W badaniach na pierwszy rzuca się w oczy podwyższony odsetek limfocytów. Jendak większe znaczenie ma bezwzględna liczba limfocytów, a nie ich odsetek. Za limfocytozę uznaje się wartości powyżej 4x10^9/l (z tego, co rozumiem u Pani jest 2,5x10^9/l). Pod uwagę należy wziąć tzw. względną limfocytozę, będącą następstwem zmniejszonej liczby granulocytów. U Pani właśnie wystąpiła granulocytopenia, czyli obniżenie liczby granulocytów poniżej 1,83x10^9/l. Przyczyny mogą być różne. Prawda jest taka, że przewlekły stres nie pozostaje bez wpływu na układ immunologiczny. Natomiast najlepiej będzie, jeśli wybierze się Pani do lekarza ogólnego w celu wykonania badania fizykalnego oraz podstawowych badań (np. OB, CRP, badanie ogólne moczu itp.). Nie ma sensu robić ich na własną rękę i wydawać pieniędzy na drogie badania, które nic nie wniosą. Wyczerpująca rozmowa z pacjentem, dokładne badanie fizykalne oraz podstawowe badania labolatoryjne mają o wiele większe znaczenie niż oznaczanie wymyślnych markerów we krwi.
Z tego, co Pani pisze, mogę mieć podejrzenia, że wystąpiło u Pani obniżenie nastroju, może nawet depresja. Przyczynić się do tego mogą kłopoty osobiste, stres, ale także stosowanie tabletek antykoncepcyjnych (niektóre leki obniżają nastrój). Depresja czasami przybiera różne maski - np. przewlekłego zmęczenia, kłopotów ze snem lub nieuzasadnionego lęku o swoje zdrowie. Proszę porozmawiać o tym z lekarzem rodzinnym. Jeśli badania okażą się prawidłowe, a Pani dalej będzie odczuwać lęk przed jakąś tajemniczą chorobą - trzeba się zastanowić, czy to nie są objawy depresji.
Pozdrawiam!