Bujanie się 11-miesięcznego dziecka

Witam jestem mamą 11 miesięcznego smyka otóż nurtuje mnie ze synek dosyć często buja się w przód i tym w pozycji czworaczej po za tym byl rehabilitowany z powodu ZOKN miał wzmożone napięcie i asymetrie ułożenia byl pod opieka logopedy psychologa i neurologa czy mam się martwić tym bujaniem kiedy powinno to minąć
KOBIETA, 29 LAT ponad rok temu
Mgr Barbara Szalacha
Mgr Barbara Szalacha Psycholog, Rzeszów
72 poziom zaufania

Witam,to jest pytanie do rehabilitantów lub terapeutów wyspecjalizowanych we wspomaganiu psycho-motorycznego rozwoju dzieci .Na pewno ma Pani kontakty,skoro maluszek już uczestniczył w rehabilitacji.Jesli nie,prosze się zwrócić do lokalnego ośrodka wczesnej interwencji.Wydaje sie jednak,że ruchy kołysanie,o których Pani mówi są nie tylko normalne,ale i wskazane ,bowiem ćwiczy się w ten sposób mięsnie ramion ,oraz miednicy.
Pozdrawiam.

Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz Psycholog
93 poziom zaufania

Jeśli synek jeszcze nie raczkuje podobne bujanie może być przygotowaniem do fazy raczkowania. Jeśli jednak będzie się utrzymywać- warto skonsultować się z lekarzem neurologiem, który opiekował się już Malcem.

mgr Małgorzata Danielewicz
mgr Małgorzata Danielewicz Psycholog, Lublin
60 poziom zaufania

Witam Panią serdecznie. Widokiem malucha bujającego się do przodu i tyłu na czworaka ja bym się nie przejmowała. Pamietam "takie obrazki" z różnych obserwacji dzieci w tym wieku. Wzmacniają one mięśnie, przygotowują się do chodzenia i zwyczajnie cieszą, doświadczając siebie w ruchu. Nie opisuje tutaj Pani dziecka siedzącego w łóżku, które się kołysze. Może Pani na kolejnej wizycie u swojego lekarza wnieść taką informację i zapytać go o zdanie (on zna dziecko i jego historię). Tak czy inaczej proponuję i polecam częsty kontakt z mamą, przytulanie, głaskanie i całowanie, które wzmacnia dziecko i Panią. Po opisie widać, że już Państwo trochę "przeszli" . Po takich doświadczeniach człowiek się boi. Warto wtedy obudzić zaufanie do siebie, jako mamy, do swoich umiejętności opiekuńczych i do zwyczajnej czułości, której dzieci bardzo potrzebują. Małgorzata Danielewicz

redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty