Czy krostki przy tatuażu to efekt gojenia skóry?
Dzień dobry,
2 tygodnie po zrobieniu tatuażu na przedramieniu miejscami wyskakują mi czerwone krostki. Występują pojedynczo (max 4-5 na całej długości przedramienia, nie swędzą, z daleka ledwo je widać, lekko "wypychaja" skórę do góry, ale jak znikną to nie widac żadnych zmian na niej). Prawie zawsze z centralnej części wyrasta włos, stosuje na nie masc alantan plus i dzięki niemu dość szybko znikają (2-3 dni, pojedyncze potrzebują więcej czasu). Jak wspomniałem krostki nie swędzą, nie ropieja ale sam fakt że się pojawiają trochę mnie trapi. Ogólnie mam słabo ze skórą (23 lata a zdarzy się mi wysypac parę krostek na twarzy czy plecach). Pytanie: czy krostki przy tatuażu to efekt gojenia się skóry i poczekać jeszcze do pełnego wygojenia/efekt ogolenia ręki czy umawiać się już do dermatologa?