Czy mam szansę, że białaczka nigdy do mnie nie wróci?
Zachorowałam na białaczkę promielocytową AML3 mając 19 lat. Miałam chemioterapię - 4 cykle. Pierwszą chemioterapię w miarę dobrze zniosłam, choć miałam wylew w prawej łydce, jednak szybko wróciłam do formy. Następne cykle przebiegły bardzo dobrze, gdyż nawet nie musiałam leżeć w szpitalu tak dobrze się czułam, ani razu nie wymiotowałam. Po zakończeniu chemioterapii przez dwa lata brałam lek (wstawki co 3 miesiące, trwające 2 tygodnie) i jeszcze dwa inne. Wyniki badań molekularnych RT-PCR, PML-RARA oraz Nested PCR PML-RARA za każdym razem ujemne. Wyniki histopatologiczne, genetyczne wszystkie są dobre. Od ośmiu miesięcy nie biorę żadnych leków, a wyniki nadal są super. Pani ordynator kliniki, w której się leczyłam, od początku dała mi nadzieję na to, że choroba do mnie nie wróci, jednak słyszę bardzo dużo o nawrotach i strasznie się boję. Czy są jakieś statystyki przemawiające za tym, że ten typ białaczki dobrze się leczy? Pozdrawiam i czekam na odp.