Czy to możliwe, by te dolegliwości były spowodowane noszeniem przez 6 tygodni gipsu?
Witam
W połowie maja 2017 złamałam rękę w nadgarstku, gips nosiłam do końca czerwca. Po jego zdjęciu i dwukrotnej serii (2xpo 10 dni) rehabilitacji ręki odczuwałam silny ból, jednakże nie nadgarstka tylko w części pomiędzy łokciem a barkiem. Ortopeda wskazał, że to skutek noszenia ciężkiego gipsu i że z czasem to minie. W X 2017 ból nie pozwalał mi unosić ręki do góry, ani odchylać jej do tyłu. Na wizycie kontrolnej u neurologa (stan po udarze) poprosiłam o skierowanie na prześwietlenie tego odcinka – podejrzewałam, że po upadku w maju mogło tam powstać jakieś zwichnięcie, a nikt mi tego nie sprawdzał bo skupiono się jedynie na złamaniu z przemieszczeniem nadgarstka. Na szczęście kość okazała się cała. Jednak nawet na zdjęciu widoczny był lekki obrzęk. Neurolog stwierdził, że to zespół rwy barkowej i zlecił mi serię zastrzyków (nivalin, dexax, diprophos), a następnie smarowanie maścią sporządzoną w aptece. Trochę pomogło, choć nie na stałe. Znowu ból powoduje problem nawet przy ubieraniu, nadal jest lekki obrzęk – tego odcinka między łokciem a barkiem.
Mam zatem pytanie: czy to możliwe, by te dolegliwości były spowodowane noszeniem przez 6 tygodni gipsu? I czy rzeczywiście to samo z czasem minie?
Małgorzata