Kłopoty z erekcją. Co robić?

Witam na tym pomocnym portalu! Kłopoty z erekcją – oto problem, o którym mi się nawet nie śniło, a jednak dotknął i mnie. Mam 30 lat. Wszystko zaczęło się ok. 2 miesięcy temu po tym, jak przeczytałem w Internecie, że są jakieś ćwiczenia powiększające penisa. Było tam napisane, że zwiększenie jego rozmiarów można uzyskać poprzez ściskanie go u podstawy i przesuwanie ściśniętej dłoni ku żołędzi, oczywiście powtarzając to wielokrotnie. No i uległem tej pokusie. Ćwiczenia te wykonywałem jedynie przez 2 wieczory, ale jak się okazało o 2 wieczory za dużo. Dodam, że „ćwiczyłem” przy pełnym wzwodzie. Niestety, dopiero później doczytałem gdzie indziej, że tych ćwiczeń nie powinno się wykonywać przy pełnym wzwodzie. I co się stało? Po pierwszym wieczorze „gimnastyki” jeszcze nic mi nie było, jednak następnego dnia odczuwałem lekkie swędzenie w prąciu, nic więcej. Natomiast podczas drugiego wieczoru „ćwiczeń”, po drugim, może trzecim ściśnięciu poczułem, że mój wzwód osłabł. Nie towarzyszyło temu nic więcej, nie poczułem też żadnego bólu, ani innych niepokojących objawów. Nastąpiło tylko zmniejszenie sztywności członka. Wtedy od razu przestałem to robić, a dzień następny i kolejne stały się koszmarem. Mój penis nie miał na nic ochoty. Gdy podczas masturbacji udało mi się go „podnieść”, to gdy tylko przestawałem go pieścić, bardzo szybko opadał. Tak samo było po wytrysku – błyskawicznie tracił sztywność. Po około 2 tygodniach, pełen strachu, udałem się szpitala na ostry dyżur. Właściwie z trudem wybłagałem, aby obejrzał mnie urolog. Lekarz powiedział, że jestem młody i z moim prąciem wszystko jest w porządku, że to pewnie blokada psychiczna. Polecił mi stosowanie preparatu D***, 2 razy dziennie i wit. E. Rzeczywiście po ok. 4 dniach nastąpiła znaczna poprawa i odstawiłem te leki. A po tygodniu stwierdziłem, że wszystko wróciło do normy. Niestety na krótko, bo dobrze było może tylko przez kolejne 2 tygodnie. Później wszystko toczyło się na zmianę: tydzień impotencji, drugi tydzień umiarkowanych wzwodów i znowu tydzień impotencji. Teraz od ok. 2 tygodni znowu mam wielki problem z osiągnięciem wzwodu. Dodam, że nigdy wcześniej nie miałem żadnych problemów z erekcją, wystarczyło mi pstryknięcie palcem, chwila myśli erotycznych i miałem naprawdę w 100% sztywnego penisa. Mam dziewczynę. Jest tak, że jeśli bez jej obecności mam poważne trudności z uzyskaniem wzwodu, to przy niej jest trochę lepiej. Przy niej osiągam wzwód, ale obecnie taki może na 80% i czuję, że moja żołądź jest jakby mniej ukrwiona, nieco bledsza niż kiedyś i mniej czuła na pieszczoty. Od czasu do czasu współżyjemy ze sobą, ale po pierwszym wytrysku mój członek szybko opada i już nie mogę rozbudzić go na nowo. Jeszcze 3 miesiące temu wszystko działało, jak w szwajcarskim zegarku, a teraz? Zwykle się nie masturbuję, teraz czasem robię to tylko po to, aby się przekonać czy jest jeszcze coś, co zdoła mnie podniecić, bo same myśli erotyczne, a nawet filmy nie dają żadnego rezultatu. Wcześniej bardzo często miałem wzwody nocne, z rannymi było może nieco gorzej, ale nocne były bardzo silne. Teraz występują one o wiele rzadziej i są znacznie słabsze, a po przebudzeniu bardzo szybko mijają. W związku z całą tą sprawą mam kilka pytań, które spędzają mi sen z oczu: 1. Czy to możliwe, że przez takie kilkukrotne, 2-dniowe ściskanie penisa zepsułem sobie życie seksualne? 2. Czy jest możliwe naprawienie tej mojej głupoty, czy to minie? 3. Czy powinienem się z tym udać ponownie do lekarza, do urologa lub seksuologa, a może do jeszcze innego specjalisty? Czy można z tym czekać, czy uczynić to niezwłocznie? 4. Czy teraz powinienem powstrzymać się od podniecania, czy też może delikatnie próbować osiągać wzwody. Przepraszam, że tego jest tak dużo, ale od kiedy zaczęła się ta sprawa, czuję, że grunt usuwa mi się spod nóg. Najgorzej, było na początku, ok. 2 miesiące temu. Dziś już się trochę do tego przyzwyczaiłem, ale boję się, że każde następne spotkanie z dziewczyną okaże się katastrofą, że stopniowo zostanę całkowitym impotentem. Proszę o poradę w tej sprawie i z góry dziękuję za cierpliwość. Życzę wielu sukcesów, Marcin.

MĘŻCZYZNA, 30 LAT ponad rok temu

Witam serdecznie,

Twój problem wydaje się być złożony. Jest możliwe, że może dojść do mikrouszkodzenia naczyń penisa wskutek opisanych przez Ciebie praktyk. Jednak, skoro utrzymujesz, że zdarza Ci się cyklicznie osiągać pełną sprawność seksualną, jest to mało prawdopodobne.

Kłopoty z potencją raczej znajdują w Twoim wypadku źródło w kondycji psychicznej. Wzbudziłeś w sobie obawy przed postępującym brakiem potencji, być może czujesz lęk przed niepowodzeniem w zbliżeniu z partnerką z powodu wspomnianej dysfunkcji. Okoliczności te mają wpływ na jakość i w ogóle samo występowanie erekcji.

Doradzam, w pierwszej kolejności dialog z partnerką, ponowny kontakt ze specjalistą urologiem w celu eliminacji ewentualnych organicznych przyczyn zaburzeń wzwodu oraz konsultację psychologiczną i podjęcie terapii, gdyby inne sposoby nie przyniosły oczekiwanych rezultatów.

Pozdrawiam

0
redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

KŁOPOTY Z EREKCJĄ

MAM 43 LATA. JESTEM MĘŻCZYZNĄ I MAM POWAŻNY PROBLEM ZE WZWODEM. WCZEŚNIEJ NIE MIEWAŁEM POWAŻNIEJSZYCH PROBLEMÓW. JESTEM OD DŁUŻSZEGO CZASU SAM (10 lat). OBECNIE POZNAŁEM KOBIETĘ I NASZE ŻYCIE SEKSUALNE NIE UKŁADA SIĘ NAJLEPIEJ. NA POCZĄTKU OSIĄGAM WZWÓD, LECZ GDY ZACZYNAMY STOSUNEK, MÓJ CZŁONEK PO PROSTU MIĘKNIE. MAM Z TEGO POWODU DUŻY STRES I BOJĘ SIĘ ZA KAŻDYM RAZEM, GDY KŁADĘ SIĘ DO ŁÓŻKA. JESTEM OSOBĄ PALĄCĄ (30 papierosów dziennie). KIEDYŚ PIŁEM DOŚĆ DUŻO ALKOCHOLU, TERAZ OD PONAD PÓŁ ROKU NIE PIJĘ W OGÓLE. W OKRESIE, GDY BYŁEM SAM, MASTURBOWAŁEM SIĘ I NIE MIAŁEM ŻADNYCH PROBLEMÓW ZE WZWODEM ANI ORGAZMEM. TERAZ UCIEKAŁEM SIĘ DO RÓŻNYCH ŚRODKÓW , BRAŁEM DORAŹNIE ŚRODKI W POSTACI TABLETEK DOSTĘPNYCH W APTEKACH BEZ RECEPTY I BYŁO W PORZĄDKU PODCZAS STOSUNKÓW, LECZ PO WSZYSTKIM PRZEZ NASTĘPNE DWA -TRZY TYGODNIE NIE MIAŁEM NAWET MINIMALNEGO WZWODU. BYŁO GORZEJ, NIŻ WCZEŚNIEJ. MAM BARDZO POWAŻNY PROBLEM. NIE WIEM CZY PRZEZ MOJĄ DOLEGLIWOŚĆ UDA MI SIĘ UTRZYMAĆ ZWIĄZEK Z KOBIETĄ. BARDZO BYM PROSIŁ O ODPOWIEDŻ NA DRĘCZĄCE MNIE PYTANIE. CZY BĘDĄC ZDROWYM MĘŻCZYZNĄ, MOGĘ JESZCZE LICZYĆ NA NORMALNE OBCOWANIE Z KOBIETĄ? SERDECZNIE POZDRAWIAM. piotrek 66
MĘŻCZYZNA, 43 LAT ponad rok temu
Redakcja abcZdrowie
98 poziom zaufania

Szanowny Panie,

oczywiście, że jako zdrowy mężczyzna, ma Pan szansę na normalne życie seksualne. Po prostu potrzebuje Pan pomocy. Przede wszystkim należy udać się do seksuologa. Pomoże on Panu zdiagnozować przyczynę Pana problemów i dobierze odpowiednie leczenie. Wizyta u urologa mogłaby sprawdzić, czy wszystko jest w porządku z Pana narządami płciowymi.

Najczęstszymi przyczynami problemów z erekcją nie są jakieś wyszukane choroby, jak wady wrodzone ciał jamistych, tylko dużo popularniejsze czynniki - stres, papierosy, alkohol i słaba kondycja. Dlatego ze swojej strony, zanim uda się Pan na wizytę, doradzam Panu rzucenie palenia. Rozumiem, że może to być trudne, ale ich niekorzystny wpływ na naczynia krwionośne członka jest ogromny. Bardzo dobrze, że odstawił Pan alkohol. Poprawa kondycji powinna też coś od siebie wnieść. No i największy problem - stres. Bez radzenia sobie z nim, nie da się prowadzić normalnego życia seksualnego. 

0
redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Kłopoty z osiągnięciem erekcji

Witam, mam 26 lat i jestem prawiczkiem. Wczoraj podczas próby kochania się ze swoją dziewczyną nie osiągnąłem wzwodu. Wręcz przeciwnie. Podejrzewam, że powodem był stres... Myślę, że było go dużo za dużo. Dziewczynę kocham i bardzo mi się podoba. Dodam, że wcześniej podczas pieszczot osiągnięcie erekcji nie było kłopotem. Proszę o pomoc..
KOBIETA, 27 LAT ponad rok temu

Dzień dobry!

Początki życia seksualnego naturalnie wiążą się z różnego rodzaju trudnościami. Jak sam Pan się domyśla, przyczyną braku wzwodu podczas próby współżycia może być np. stres. Zazwyczaj sytuacja samoistnie poprawia się z czasem, rosnącym doświadczeniem, cierpliwością i pozytywnym nastawieniem. Jeśli tak nie będzie się dziać - proszę zgłosić się do seksuologa/ psychologa w swojej okolicy.

Pozdrawiam!

0

Dzień dobry. Opisana przez Pana sytuacja nie musi być powodem do niepokoju. Jest dość częsta i przyczyną zwykle jest podłoże emocjonalne, o którym Pan także wspomina. Proszę o tym rozmawiać otwarcie z partnerką i dać sobie czas, aby atmosfera podczas sytuacji intymnych była komfortowa i co raz bardziej naturalna. Gdyby jednak okazało się, że mimo to trudności nie ustępują lub wracają, warto rozważyć konsultację z psychologiem-seksuologiem. Być może problem będzie wymagał wsparcia specjalisty. Pozdrawiam.

http://progress.warszawa.pl/

0
redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty