Redakcja abcZdrowie

Redakcja abcZdrowie

Redakcja abcZdrowie.pl to zespół doświadczonych i zaangażowanych osób, dla których zdrowy tryb życia jest pasją. Dzielimy się z Wami naszą wiedzą i podpowiadamy, jak na co dzień cieszyć się zdrowiem oraz dobrym samopoczuciem.

37207 odpowiedzi

60071 podziękowań

od użytkowników

Odpowiedzi eksperta (37207)

Kłucie z prawej strony - co to oznacza?

Witam Od jakiegoś czasu odczuwam kłucie z prawej strony klatki piersiowej (trudno zlokalizować czy jest koło serca). Kłucie trwa ok 5 sekund i przestaje, nie jest to jakieś mocne ukłucie mogę normalnie oddychać i funkcjonować. Kłucie występuję przeważnie jak siedzę... Witam Od jakiegoś czasu odczuwam kłucie z prawej strony klatki piersiowej (trudno zlokalizować czy jest koło serca). Kłucie trwa ok 5 sekund i przestaje, nie jest to jakieś mocne ukłucie mogę normalnie oddychać i funkcjonować. Kłucie występuję przeważnie jak siedzę przed komputerem lub słucham muzyki. Ostatnio te kłucie pojawiają się w różnych miejscach a to w klatce piersiowej a to w ręce i trwają ok 5 sekund. Mam 25 lat. W nocy śpię spokojnie i te objawy nie występują tylko za dnia.
Redakcja abcZdrowie
Witam serdecznie! Niestety Pana opis zawiera za mało informacji, by móc przypuszczać co jest powodem Pana dolegliwości. Z tego też powodu zalecałabym wizytę u lekarza rodzinnego, który uszczegółowi wywiad a następnie zleci badania, takie jak RTG płuc czy EKG. Objawy bólowe klatki piersiowej zawsze wymagają diagnostyki, dlatego radziłabym odwlekać wizyty. Pozdrawiam.

Czy brak seksu spowodował, że on przestał kochać?

Jestem 22-letnią mamą 3-miesięcznego bobasa. Razem z ojcem dziecka mieszkamy pod jednym dachem. Niestety nie możemy się dogadać. Tak strasznie bym chciała mieć z nim dobre relacje, bo nie chcę stworzyć rodziny dysfunkcyjnej dla mojego dzidziusia. Wydaje mi się, że... Jestem 22-letnią mamą 3-miesięcznego bobasa. Razem z ojcem dziecka mieszkamy pod jednym dachem. Niestety nie możemy się dogadać. Tak strasznie bym chciała mieć z nim dobre relacje, bo nie chcę stworzyć rodziny dysfunkcyjnej dla mojego dzidziusia. Wydaje mi się, że mój facet przestał mnie kochać. Na początku, gdy się poznaliśmy on był bardzo zakochany. Ja nie rozumiałam dlaczego. Zaczęło się od seksu. Tylko i wyłącznie - jednorazowe spotkanie. Rano, gdy wychodził spytał o numer telefonu - nie chciałam mu go dawać, ale nie wiedziałam jak odmówić, więc pomyślałam "a co mi tam". Bardzo szybko się odezwał i widziałam, że mu zależy. Nie chciałam go zwodzić, więc napisałam wprost, że dla mnie było to jednorazowe spotkanie i nic więcej. Myślałam, że to go ostudzi i że nie będzie więcej pisał. Ale on napisał, napisał, że chciałby, żebyśmy spróbowali się poznać. Byłam niechętna, ale on nie dawał za wygraną, więc zaczęłam się z nim spotykać. Miałam wtedy taki okres w życiu, że było mi wszystko jedno. Zaczęłam więc traktować go jako niezobowiązującą rozrywkę. Chodziliśmy na imprezy, piliśmy alkohol, potem ja szłam do niego i uprawialiśmy seks. Innym razem on przychodził do mnie i też uprawialiśmy seks. W końcu coś zaczęło się we mnie tlić. On był dla mnie cały czas taki dobry. Bardzo szybko powiedział mi, że mnie kocha, zaraz potem, że chciałby, żebym była matką jego dzieci. Zaczął mówić, że jestem jego prezentem od Boga i że to jest przeznaczenie. Kiedy mi to wszystko mówił po raz pierwszy było mi bardzo miło, bo dawno nikt nie mówił mi takich rzeczy, ale z drugiej strony wciąż miałam w głowie swoją pierwszą miłość i choć bardzo chciałam - nie mogłam się odblokować i pozwolić sobie poczuć to samo co on. Zanim zdążyłam się do niego przekonać zaszłam w ciąże. Mój świat się wtedy zawalił. Dotarła do mnie powaga sytuacji i myśl, że w tak bezmyślny sposób związałam się na zawsze z facetem, co do którego nie jestem przekonana. Ba! Którego nawet dobrze nie znam. Dłuższą chwilę nie mówiłam mu o tym. On widział jak płaczę i widział, że coś mnie strasznie martwi. W końcu powiedziałam mu, że jestem w ciąży. On zareagował spokojnie choć przyznał, że nie spodziewał się, że to będzie tak szybko. Potem chyba wymagania w mojej głowie co do niego wzrosły i cały proces przekonywania się do niego stanął w miejscu, co więcej - moje wymagania wzrosły drastycznie i już totalnie nie byłam w stanie go zaakceptować. Najmniejsza rzecz była dla mnie dowodem na to, że to nie jest facet dla mnie i że nie możemy być razem, widziałam tyle różnic, które nie pozwalały mi myśleć, że stworzymy szczęśliwą rodzinę. W końcu po jakiejś kłótni powiedziałam mu, że to nie ma sensu, że nie możemy być razem, że ja nie chcę, że dziecko jest nasze więc będziemy dla niego rodzicami, ale to, że będziemy je mieli, wcale nie znaczy, że musimy być razem. Ja nie potrafiłam go pokochać. W tym okresie z resztą same czarne myśli miałam w głowie i jakąś taką apatię i zniechęcenie do wszystkiego. A on napierał i drażnił. Im bardziej napierał tym bardziej drażnił. Im bardziej on chciał, tym bardziej ja go odrzucałam. Mówił mi wtedy, żebym nie mówiła głupot, że będziemy razem i będziemy wychowywać nasze dziecko w kochającej rodzinie, że będziemy mieć cudowne życie i dom pełen miłości... W końcu po wielu jego słowach zdecydowałam się zaufać. Zdecydowałam się walczyć z tym starym uczuciem do byłego chłopaka, które nie pozwalało mi się otworzyć i pielęgnować w sobie pozytywne uczucia. Takim elementem autoterapii było to, że powiedziałam mu o tym byłym chłopaku. Dzisiaj myślę, że on wcale nie chciał tego słuchać, a ja wciskałam mu to na siłę. Mimo to zaraz po tym wcale się nie pogorszyło między nami. Nie wiem kiedy coś się zmieniło w jego głowie. Nie wiem czy wtedy, bo jest bardzo skrytą osobą i nawet jeśli to coś w nim zmieniło to nic mi o tym nie powiedział ani nawet nie dał po sobie poznać. A ja cały czas nie rozumiałam jak on może twierdzić, że mnie kocha. Cały czas podświadomie szukałam dowodów na to, że tak nie jest, a świadomie swoim zachowaniem przymuszałam go, żeby mi to uczucie udowadniał. Chyba próbowałam go dopasować do takiego ideału miłości wykreowanego w mojej głowie - i co odbiegało trzeba było skrytykować i wmówić mu, że skoro tak nie robi a tak robi to nie rozumiem jak może twierdzić, że mnie kocha. I on próbował się w to wpasowywać. Co jeszcze bardziej mnie wkurzało, że nie ma swojego zdania i tak właściwie nie jest pewny niczego co sam robi. I to też potrafiłam mu wypomnieć. Z jednej strony mówiłam "myśl sam", z drugiej kiedy to robił natykał się na krytykę. Ciężko nam było ze sobą, więc kilka razy znów padł pomysł, żeby jednak się rozstać i być tylko rodzicami dla dziecka. Ale jednak jakieś uczucie już się we mnie tliło, które jeszcze narastało podczas tych rozstań, kiedy uświadamiałam sobie, że może go nie być w moim życiu. I schodziliśmy się za każdym razem. Za każdym razem on mówił, że nie może beze mnie, że tak strasznie mnie kocha. Jednak ja cały czas czułam, że on tak naprawdę nie kocha, cały czas odbiegał od tego ideału miłości, który miałam w swojej głowie. Zdecydowaliśmy, że będziemy razem. Był ze mną przy porodzie. I choć bardzo doceniłam to, że zadeklarował taką chęć sam z siebie, miałam poczucie, że robi to z obowiązku. Nie okazywał emocji z tym związanych (z resztą jak zazwyczaj). W czasie porodu porządnie go wytarmosiłam. Wtedy nie skupiałam się na tym, co on myśli, ale jak potem przypomniałam sobie sytuację, to miałam wrażenie, że był zły na mnie za to tarmoszenie i ze dziwiła go ta sytuacja. Po porodzie siadł z boku milczący. Ja miałam ochotę płakać ze szczęścia, że w końcu urodziłam, a dziecko jest zdrowe. Miałam ochotę płakać z nim ze szczęścia i przeżyć razem głęboko tę chwilę. A on był jak kamień. Bez emocji. Gdy zapytałam go co się dzieje, on odpowiedział, że jest zmęczony. Od tamtego dnia zmienił się. Zaczęła go wyraźnie irytować każda moja uwaga, zrobił się przewrażliwiony na krytykę i widział ją nawet w tych moich wypowiedziach, w których jej wcale nie było. Przestał wyciągać rękę przy sprzeczkach i być skory do tłumaczenia nieporozumień. Bardzo się ode mnie oddalił. Chciałam się cieszyć razem z nim nowym życiem, które my stworzyliśmy, a on był jakby nieobecny. Do dziecka podchodził ze strachem, ale też z uczuciem. A ja stałam się… niepotrzebna? Tak właśnie się czułam. Niepotrzebna. I odkąd dziecko przyszło na świat już jest tylko co raz gorzej. Sytuacja zmieniła się do tego stopnia, że teraz to ja wyciągam rękę do zgody i chcę tłumaczyć, a jego wyraźnie to męczy i nie podejmuje wysiłku. Seksu nie uprawiamy już od ponad pół roku. A on mówi, że mnie kocha tylko w nocy, kiedy leżymy obok siebie i chce seksu. W dzień jest znów nieobecny i nie pokazuje swojego uczucia ani też nie mówi, że kocha. Kiedy on w nocy napiera na seks i mówi wtedy, że kocha i że jestem najlepsza, ja nie potrafię mu się oddać, bo czuję, że mówi to tylko po to, a ja nie chcę być zabawką do zaspokajania pragnień, którą można w nocy się pobawić, a w dzień odstawić na półkę. W końcu postanowiłam powiedzieć mu wszystko, co myślę. Powiedziałam mu, że uważam, że mnie nie kocha, bo miłość jest wtedy, kiedy się o kimś myśli w dzień i w nocy a nie tylko w nocy, kiedy się kogoś słucha z zainteresowaniem i chcę się wiedzieć jeśli coś jest nie tak, a niekiedy się ucieka, gdy tylko coś wskazuje, że zaraz zacznie się gadka o problemie, że miłość jest wtedy, kiedy się chcę spędzać ze sobą najchętniej każdą minutę , a nie wtedy kiedy każda inna rzecz jest ważniejsza i bardziej interesująca. Powiedziałam mu, że nie może mnie odstawić jak zabawkę na półkę, kiedy noc się kończy, a on mnie już nie potrzebuje, że sądzę, że to nie jest miłość z jego strony, a raczej przywiązanie i taka myśl, że ja jestem osobą odpowiednią do kochania, bo mamy dziecko, trochę już razem jesteśmy i najlepiej mu się to układa w całość i że głupio by mu było przed rodziną i przed znajomymi jakbyśmy nie byli razem, jakbym ja sobie ułożyła życie z kimś innym, bo jakby to wyglądało? On przez cały czas milczał, a gdy skończyłam, powiedział: "Może masz rację...". To mnie załamało. Nie spodziewałam się, że odpowie w ten sposób... Myślałam, że jednak coś się w nim tli jeszcze i że moje słowa zmotywują go do tego, żeby mi pokazać, że nie jest tak jak myślę. A po tych jego słowach, wróciły mi przed oczy wszystkie piękne chwile i te wszystkie jego słowa o przeznaczeniu, o wielkiej miłości, o szczęśliwej rodzinie... I teraz to wszystko wygląda jak jedno wielkie kłamstwo. Bo albo do początku mu się wydawało, że mnie kocha, bo kochał jakieś wyobrażenie o mnie, a nie prawdziwą mnie, i jak poznał mnie taką jaka jestem, to mu się odwidziało, albo ja sama mu to wmówiłam swoim ciągłym niedowierzaniem, albo brak seksu spowodował, że coś mu się w głowie pozmieniało. Jak na faceta wpływa brak seksu? Czy może przez to przestać kochać? I dlaczego po porodzie nagle zaczęłam go irytować? Dlaczego? Czy to moja wina jak jest teraz czy on rzeczywiście po prostu mnie nie kocha i muszę się z tym pogodzić? Dodam, że kiedy jest między nami źle, w ogóle nie mam ochoty na seks.
Redakcja abcZdrowie
Witam! Czytając Pani list zastanawiałam się, czego tak naprawdę Pani oczekuje. Już nawet nie od partnera, ale od samej siebie... Przede wszystkim musicie ustalić, czy chcecie być nadal razem i tworzyć rodzinę. Ale nie ze względu na dziecko, ale dla...

Witam!
Czytając Pani list zastanawiałam się, czego tak naprawdę Pani oczekuje. Już nawet nie od partnera, ale od samej siebie... Przede wszystkim musicie ustalić, czy chcecie być nadal razem i tworzyć rodzinę. Ale nie ze względu na dziecko, ale dla siebie. Dziecko wychowywane w rodzinie, gdzie nie ma miłości między rodzicami nie będzie szczęśliwe.
Jeżeli jesteście zdecydowani na ratowanie swojego związku to zachęcam do rozpoczęcia terapii partnerskiej. Pyta Pani czy poród mógł coś zmienić? Oczywiście, że mógł. Do tej pory partner widział Panią jako czystą i zadbaną, a nie zwijającą się z bólu, spoconą, zakrwawioną, itp. Nie każdy mężczyzna jest dojrzały do takiego widoku. Jednak dopóki on sam nie powie Pani co się zmieniło, to może Pani tylko gdybać.
Zachęcam do szczerej rozmowy z partnerem i podjęcia decyzji o terapii, albo rozstaniu.
Pozdrawiam

Czy paracetamol osłabia działanie antykoncepcji?

Przyjmuję doustne tabletki antykoncepcyjne w środę wzięłam pierwszą tabletkę z nowego blistra. Nie robiłam przerwy ponieważ krwawienia wypadłoby mi w ferie. W piątek złapała mnie wysoka gorączka, kochałam się z chłopakiem jakieś 2h przed przyjęciem dużej dawki leku z paracetamolem,...

Przyjmuję doustne tabletki antykoncepcyjne w środę wzięłam pierwszą tabletkę z nowego blistra. Nie robiłam przerwy ponieważ krwawienia wypadłoby mi w ferie. W piątek złapała mnie wysoka gorączka, kochałam się z chłopakiem jakieś 2h przed przyjęciem dużej dawki leku z paracetamolem, były to 4h po przyjęciu antykoncepcji, stosunek był przerywany, nie doszło do wytrysku. Ile powinnam się zabezpieczać dodatkową metodą antykoncepcyjną?

Redakcja abcZdrowie
Witamy serdecznie! Jeśli nie przekroczyła Pani dopuszczalnej dawki dobowej paracetamolu, czyli 3g, oraz ma Pani zdrową wątrobę to dodatkowe zabezpieczenie nie jest konieczne. Działanie tabletek antykoncepcyjnych nie zostało osłabione.

Globulki dopochwowe

Witam. Mam pytanie dotyczące globulek marki P***** O*** . Producent zapewnia skuteczność z rzędu 98.4 - 99.7%. Jednak na forach oraz m.in. na tej stronie ten wskaźnik nie jest tak wysoki...Wynosi 70-80%. No i teraz nasuwa się pytanie. Producent leku... Witam. Mam pytanie dotyczące globulek marki P***** O*** . Producent zapewnia skuteczność z rzędu 98.4 - 99.7%. Jednak na forach oraz m.in. na tej stronie ten wskaźnik nie jest tak wysoki...Wynosi 70-80%. No i teraz nasuwa się pytanie. Producent leku się myli czy opinie ? Wydaje mi się że producent LEKU powinien informować o skuteczności bez żadnej koloryzacji. Jeżeli jest tak jak na ulotce - to tak musi być. Jednak tu i ówdzie widzę że radzi się używać razem z prezerwatywą bo "raczej sama globulka zawiedzie". Więc jak to w końcu jest ? Proszę o odpowiedź eksperta. Dzięki ;)
Redakcja abcZdrowie
Witamy! Różnice w skuteczności podawanej przez producenta a rzeczywistej mogą wynikać z braku uwzględnienia faktu, że istnieją 2 rodzaje okoliczności badań skuteczności metody. Można brać pod uwagę typowe użycie metody z wszystkimi wiążącymi się z tym błędami, które wiążą się...

Witamy!

Różnice w skuteczności podawanej przez producenta a rzeczywistej mogą wynikać z braku uwzględnienia faktu, że istnieją 2 rodzaje okoliczności badań skuteczności metody.
Można brać pod uwagę typowe użycie metody z wszystkimi wiążącymi się z tym błędami, które wiążą się z ludzkimi pomyłkami lub niewiedzą, wówczas skuteczność będzie niższa.

Jak również można oceniać skuteczność przy dokładnym, zgodnym z instrukcją stosowaniu metody antykoncepcyjnej, co automatycznie podnosi skuteczność metody. Tak należy podchodzić do informacji o skuteczności różnych metod.
Być może producent zamieścił informację o skuteczności globulek biorąc pod uwagę bezbłędne, zgodne z instrukcją stosowanie preparatu.
Jednakże optymalnym rozwiązaniem jest łączenie globulek z prezerwatywą, wówczas skuteczność będzie wysoka i ewentualne błędy przy stosowaniu globulek będą miały mniejsze znaczenie.

Czy moja waga jest odpowiednia? Czy dobrze ważę?

Witam, mam 23 lata i 162 cm wzrostu, przy czym ważę 50 kg, to dobra waga?
Redakcja abcZdrowie
Witamy! Pani masa ciała jest jak najbardziej odpowiednia. Nie ma konieczności modyfikacji sposobu żywienia, jednakże zawsze warto opierać codzienną dietę na zasadach zdrowego żywienia.

Skończyłam ostatnie opakowanie tabletek - ile potrwa miesiączka?

Brałam tabletki blisko 3 lata. Ostatnio jednak postanowiłam z nich zrezygnować ponieważ zaczęło mnie drażnić jaki wielki problem stanowi ich załatwianie u lekarza, odbieranie recepty zawsze było wielkim problemem dla pielęgniarek i miałam już dosyć użerania się z nimi kto...

Brałam tabletki blisko 3 lata. Ostatnio jednak postanowiłam z nich zrezygnować ponieważ zaczęło mnie drażnić jaki wielki problem stanowi ich załatwianie u lekarza, odbieranie recepty zawsze było wielkim problemem dla pielęgniarek i miałam już dosyć użerania się z nimi kto ma rację i kiedy były przepisane i z jakich powodów biorę je po 2 opakowania na raz! nie jest to ich sprawą. Wszystkie te powtarzające się problematyczne sytuacje sprawiły że rezygnuję z antykoncepcji hormonalnej. Poza tym mam wrażenie, że przez tabletki potwornie spadło mi libido. Przed nimi miałam bardzo duży apetyt na seks a w obecnej chwili ciężko jest mi się do niego zmusić. Wzięłam więc ostatnie opakowanie do końca a zaraz po nim dostałam okresu, jest dość obfity ale w normie. Zastanawiam się ile on będzie trwał? Pytam ponieważ podczas brania pierwszego opakowania tabletek plamienie miałam cały miesiąc i chciałaby mieć pewność że teraz będzie inaczej. Wiem, że następne krwawienia mogą być nieregularne. Szukałam odpowiedzi na moje pytanie ale niestety nie udało mi się to, dlatego piszę tutaj. Proszę o proste podanie mi jak długo może trwać ten okres.    

Redakcja abcZdrowie
Witamy serdecznie! Krwawienie, które się aktualnie pojawiło to klasyczne krwawienie z odstawienia. Nie da się jednak konkretnie ocenić, ile będzie ono trwało. Faktem bowiem jest, że odstawienie antykoncepcji hormonalnej powoduje pewne zmiany w układzie hormonalnym, co może objawiać się zaburzeniami...

Witamy serdecznie!

Krwawienie, które się aktualnie pojawiło to klasyczne krwawienie z odstawienia. Nie da się jednak konkretnie ocenić, ile będzie ono trwało. Faktem bowiem jest, że odstawienie antykoncepcji hormonalnej powoduje pewne zmiany w układzie hormonalnym, co może objawiać się zaburzeniami miesiączkowania, zarówno o charakterze plamień jak i braku krwawienia.
Jeżeli jednak krwawienie z odstawienia zazwyczaj trwało około kilku dni, to tak samo powinno być również i tym razem.

Co oznacza podwyższony ALAT i WBC w ciąży?

Witam! Jestem w 19 tygodniu ciąży. Dziś odebrałam wyniki morfologii, które bardzo mnie zaniepokoiły. Poprzednią morfologię miałam wzorcową. Dodam jeszcze, że mam 4 naczyniaki wątroby i małą nadżerkę w żołądku. Jednak przed ciążą Alat i Aspat był w normie.... Witam! Jestem w 19 tygodniu ciąży. Dziś odebrałam wyniki morfologii, które bardzo mnie zaniepokoiły. Poprzednią morfologię miałam wzorcową. Dodam jeszcze, że mam 4 naczyniaki wątroby i małą nadżerkę w żołądku. Jednak przed ciążą Alat i Aspat był w normie. Oto moje bieżące wyniki: Hematokryt 36,7 % (norma 37-47), RDW-SD 35,1 (37-46 norma) oraz WBC 12,5 (norma 4-10), pozostałe wyniki morfologii w granicach norm. Jeśli chodzi o analizę moczu to wszystkie parametry w granicach norm. Osad moczu: nabłonki wielokątne i leukocyty pojedyncze w polu widzenia. Wizytę u lekarza mam dopiero za 2 tygodnie. Nie wiem czy mam pędzić do lekarza od razu czy poczekać na wizytę? Dodam jeszcze, że nie mam żadnego swędzenia skóry. Mam lekkie bóle gardła przez ostatnie 2 tygodnie, ale sądzę że to przez okropną zgagę, która męczy mnie czasami do 4 nad ranem. Temperatura ciała jest w granicach normy. Czasami występuję max. do 37,3 stopni. Z góry dziękuję za odpowiedź!
Redakcja abcZdrowie
Witam serdecznie! Pani wyniki badań nie są niepokojące, tym bardziej, że z tego co Pani pisze, nie odczuwa właściwie żadnych dolegliwości. Normy morfologii dla kobiet w ciąży są nieco inne, czego zwykle nie uwzględniają laboratoria. U kobiet w ciąży prawidłowy...

Witam serdecznie!

Pani wyniki badań nie są niepokojące, tym bardziej, że z tego co Pani pisze, nie odczuwa właściwie żadnych dolegliwości. Normy morfologii dla kobiet w ciąży są nieco inne, czego zwykle nie uwzględniają laboratoria.
U kobiet w ciąży prawidłowy poziom leukocytów nie przekracza 15 000/mm3.
Z kolei jednorazowy wzrost jednej transaminazy też nie budzi większych podejrzeń, jeśli obraz kliniczny pacjentki nie odbiega od normy.

W obecnej sytuacji nie widzę podstaw do przyspieszonej konsultacji lekarskiej. Jeżeli wystąpią jakiekolwiek dolegliwości wskazana będzie wizyta u ginekologa lub lekarza rodzinnego.

Pozdrawiam

Dotyczy: Ginekologia Ciąża

Bóle brzucha i osłabienie - czy przyczyną może być alergia pokarmowa lub obecność pasożytów?

Witam serdecznie. Jestem kobietą w wieku 34 lat. Trzy tygodnie temu zaczęłam pić zioła odrobaczające, ponieważ u moich dzieci wykryto glistę i są już przeleczeni tabletkami. Po wypiciu tych ziół źle się poczułam: miałam drgawki, mdłości, bóle brzucha. Zioła... Witam serdecznie. Jestem kobietą w wieku 34 lat. Trzy tygodnie temu zaczęłam pić zioła odrobaczające, ponieważ u moich dzieci wykryto glistę i są już przeleczeni tabletkami. Po wypiciu tych ziół źle się poczułam: miałam drgawki, mdłości, bóle brzucha. Zioła zawierały piołun, na który jestem uczulona, choć piłam je miesiąc wcześniej i nic takiego się nie działo. O uczuleniu wiem, bo znalazłam stare testy i tam miałam odczyn 22 mm przy piołunie. W tej chwili czuję się lepiej, ale żołądek jeszcze nie pracuje normalnie, jestem osłabiona i mam lekkie bóle brzucha w różnych miejscach. Pytanie moje jest takie - co powoduje moje bóle brzucha i osłabienie? Czy to była alergia pokarmowa (trzy tygodnie minęły - czy może to trwać tak długo?)? Czy może to od pasożytów? Skoro moje dzieci miały glistę, ja także mogę ją mieć? Robiłam badania z kału i z krwi, ale pasożytów nie wykryto - czy jednak te badania dają 100% pewność? Mam OB 26, kwasochłonne w normie, morfologia w normie, tylko limfocyty obniżone, w moczu ketony 4+, glukoza w normie, bilirubina podwyższona bezpośrednia i pośrednia, z kału - helicobakter ujemny, test enzym. lamblie - ujemny, pasożytów nie wykryto (powtarzałam badania kilka razy), enzymy wątrobowe w normie. Nie wiem teraz, co powoduje moje dolegliwości, bóle brzucha? Czy może to być glista ludzka? Jakie badania jeszcze powinnam zrobić, żeby dowiedzieć się, co mi jest? Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam!
Redakcja abcZdrowie
Jeśli wykonała Pani badania parazytologiczne z trzech różnych próbek kału, to wynik ujemny jest wiarygodny. Inwazje pasożytnicze należy leczyć wyłącznie preparatami wydawanymi na receptę lekarską. Możliwe, że preparat ziołowy podrażniając przewód pokarmowy jest przyczyną bólów brzucha. Najwłaściwiej będzie jeśli zbada...

Jeśli wykonała Pani badania parazytologiczne z trzech różnych próbek kału, to wynik ujemny jest wiarygodny. Inwazje pasożytnicze należy leczyć wyłącznie preparatami wydawanymi na receptę lekarską. Możliwe, że preparat ziołowy podrażniając przewód pokarmowy jest przyczyną bólów brzucha. Najwłaściwiej będzie jeśli zbada Panią lekarz i dopiero na jego zlecenie wykona Pani ewentualne badania dodatkowe.

Dotyczy: Alergologia Alergia

Nadwaga u nastolatka - co robić?

Mam 15 lat, 171 cm wzrostu i ważę 103 kg. Próbowałam z mamą już wszystkiego. Proszę o pomoc.
Redakcja abcZdrowie
Witamy serdecznie! Według siatek centylowych masa ciała jest ponad górną granicą ogólnie przyjętej normy. Próby odchudzania na własną rękę, szczególnie w okresie dojrzewania, są bardzo nierozsądne. Wiąze się to z tym, że w tym czasie nastoletni organizm potrzebuje diety bogatej...

Witamy serdecznie!

Według siatek centylowych masa ciała jest ponad górną granicą ogólnie przyjętej normy. Próby odchudzania na własną rękę, szczególnie w okresie dojrzewania, są bardzo nierozsądne. Wiąze się to z tym, że w tym czasie nastoletni organizm potrzebuje diety bogatej w niezbędne do prawidłowego rozwoju składniki. Nie można wykluczyć, że nadwaga ma związek ze stanami chorobowymi. Bardzo często są to zaburzenia układu endokrynnego. Należy udać się do lekarza w celu wykluczenia chorobowego podłoża problemu oraz ustalenia prawidłowej diety.

Miesiączki nie ma, czy to ciąża?

Witam, już wcześniej pisałam do państwa. Napisano mi żebym czekała na miesiączkę ale niestety jej nie ma?Ostatni raz miałam koło 20 grudnia, 3 stycznia się kochałam z mężem. Test zrobiłam i wyszedł pozytywnie, ale byłam u lekarza i nic jeszcze...

Witam,
już wcześniej pisałam do państwa. Napisano mi żebym czekała na miesiączkę ale niestety jej nie ma?Ostatni raz miałam koło 20 grudnia, 3 stycznia się kochałam z mężem. Test zrobiłam i wyszedł pozytywnie, ale byłam u lekarza i nic jeszcze nie widać.
Czy to możliwe, że 5 tydzień i nie widać nic jeszcze? Czy jest możliwość poronienia i że tego nie zauważyłam? Nie mam żadnych jak na razie dolegliwości. Czy przy owulacji na pewno musi dojść do zapłodnienia, czy nie zawsze?
Proszę o pomoc
 

 

Redakcja abcZdrowie
Witaj, nie jest zawsze możliwe rozpoznanie ciąży przez lekarza ginekologa na wczesnym jej etapie. Dla potwierdzenia ciąży zalecam Tobie wykonanie poziomu beta HCG w surowicy krwi. To pozwoli określić obecność ciąży oraz wiek ciążowy. Pozdrawiam!  
Dotyczy: Ginekologia Ciąża
Patronaty