Dlaczego lekarze dają synowi tylko 40 % szans na przeżycie?

Mój syn Tomasz w 2008 r. zachorował na ostrą białaczkę limfoblastyczną. Zaliczono go do pacjentów średniego ryzyka. Miesiąc przed końcem leczenia, czyli w maju 2010 r. (leczenia podtrzymującego, syn dostał wznowy). Mam pytanie, czy chodzi o to, że 6 bloków chemii jest tak bardzo silne, że dzieci ich nie przeżywają? Chciałem się zapytać, czy jak syn bez większych komplikacji przejdzie te 6 bloków, to czy przy samym przeszczepie te szanse wzrosną czy to nie ma znaczenia? Syn obecnie jest po 4. bloku bez większych powikłań (po pierwszym bloku uzyskał remisję). Tomasz ma 7 lat.

MĘŻCZYZNA ponad rok temu
Lek. Agnieszka Barchnicka
Lek. Agnieszka Barchnicka Hematolog, Tychy
86 poziom zaufania

Witam serdecznie,

Procenty określane są przez statystyki. Wznowa białaczki limfoblastycznej jest trudniejsza w leczeniu, oznacza także, że choroba jest bardziej oporna, niż można przypuszczać na początku. Niemniej szansa na wyleczenie nadal istnieje, szczególnie, jeżeli dojdzie do przeszczepu szpiku.

Życzę Panstwu dużo siły i proszę nie tracic nadziei. Statystyki statystykami, a każdy wiadomo choruje indywidualnie. Ważne, aby Tomasz nie stracił chęci do walki z chorobą. Dzieci mają w sobie dużo siły, nawet by się je nie podejrzewało jak dużo.

Pozdrawiam serdecznie

redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty