Jakie leczenie będzie wskazane w mojej sytuacji?
8 lat temu doznałem urazu, 6-5 lat temu przebyłem dwie rekonstrukcje ACL i artroskopię pomiędzy nimi. Pierwszy przeszczep zerwałem w ok. 6 miesiącu rehabilitacji, która dobrze szła, jednak poczułem się zbyt "pewnie". Po artroskopii i wyczyszczeniu stawu, wraz z częściową meniscektomii wolnego brzegu rogu tylnego łąkotki przyśrodkowej, przeszedłem drugą rekonstrukcję. Niestety, sytuacja życiowa i zdarzenia losowe sprawiły, że zarzuciłem rehabilitację w którymś miesiącu i już do niej nie powróciłem, nie wróciwszy też do sprawności. Nie odbudowałem w pełni mięśnia czworogłowego etc. Od tej pory jestem trochę kaleką, chodzę, mogę pojeździć na rowerze, ale kolano jest niestabilne i odczuwam ból, towarzyszy przez większość czasu, ale występuje w różnych miejscach i z różnym natężeniem (najbardziej z przodu przy prostowaniu, obciążaniu - łąkotka przyśrodkowa oraz w tym miejscu jest też pooperacyjna blizna przyrośnięta do kości, w miejscu, w którym boli). W końcu uporałem się z problemami, które odwiodły mnie 5 lat temu od rehabilitacji i postanowiłem załatwić tę sprawę, naprawić nogę ostatecznie. Spodziewałem się, że więzadła są niewprawione i niewyćwiczone, wszystko mam w rozsypce i ogólnie czeka mnie reko ACL, a na pewno artroskopia. Tymczasem MRI wykazało (cytuję tylko te negatywne rzeczy):
- osteofity na krawędziach przedziału przyśrodkowego i bocznego SUP
- chrząstka w przedziale przyśrodkowym SUP z cechami chondromalacji III st. w przedziale bocznym II st.
- łąkotka przyśrodkowa - w podtorebkowtcg partiach trzonu i rogu tylnego poziome rozwarstwienie podtorebkowe, trzon wysunięty poza zarysy szpary stawowej na ok 3
- obrzęk szpiku wokół kanału śruby w kości piszczelowej i w mniejszym stopniu kości udowej
- fałd nadrzepkowy przyśrodkowy i boczny
- masywne zwłóknienia pooperacyjne w ciele tłuszczowym Hoffy
- ślad płynu w kaletce brzuchato-półbłoniastej
Pan doktor (inny niż ten, który mnie operował lata temu) ortopeda traumatolog póki co nie zalecił artroskopowego leczenia i ogólnie dał wyraz temu, że nie jest zwolennikiem grzebania w stawach, póki można coś podziałać - zalecił mi fizykoterapię (pole magnetyczne i laser x10) i kinezyterapię (x3) oraz branie przez 2 miesiące Structum i kolagenu. Ale w związku z tym, że nie wydawał się zbyt zaangażowany, chciałbym skonfrontować jego opinię ze zdaniem innego lekarza - czy obecna sytuacja i wykazane zwyrodnienia i uszkodzenia nadają się do leczenia artroskopowego bezdyskusyjnie, czy leczenie zachowawcze daje szansę na odzyskanie PEŁNEJ sprawności (czyli np. sport nie zawodowo, no ale amatorsko, w piłkę z kolegami z pracy - chętnie bym pograł, ciężary popodnosił itp.)? Ok, pewnie do artroskopii też trzeba by się przygotować w ten sposób, w jaki zalecono - czyli leki na odbudowę struktur, fizykoterapia, spadek masy ciała, odbudowa mięśni w tym czworogłowego (siłownia). Ale czy jest jakakolwiek szansa, że jestem w stanie odzyskać sprawność bez artro, czy lepiej poszukać lekarza który sam też operuje i do niego wybrać się na prowadzenie sprawy? Dziękuję za wyjaśnienie!