Czy moje objawy wskazują na chorobę IBS?
Choruje na refluks i ostatnio tez podejrzewane jest u mnie ibs lub moze nawet sibo. Bralem wiec xifaxan. Natomiast pomimo ze nie mam objawow zbyt często objawow refluksu (czasem cofnie mi die tresc) ostatnio mam problemem z odbijaniem. Byłem u dwóch gastrologow, jeden powiedzial ze mam zaburzenia motoryki przelyku mozliwe ze przez ten antybiotyk a drugi ze przez stres (tego stresu owszem mialem duzo). Moj problem to nie tylko nadmierne odbijanie caly czas nie wazne czy jestem po jedzeniu czy na czczo, ale przedewszystkim trudnosc z wydaleniem powietrza przez usta. W momencie kiedy mam ochotę i odruch sobie odbic, to musze sie skupic i napiac przepone aby to zrobic. Czesto jest tak ze mam ochote jakbym wypil butelke coli i niby cos probuje wyjsc ale konczy sie to na tym ze bulgocze mi w przelyku lub gardle. Wczoraj mialem ochote beknac ale stwierdzilem ze nie wypuszcze powietrza na sile, niech mi sie odbije samo no i niby chcialo mi wyjść ale się zatrzymalo. Glupio sie poczulem ale pozniej jak wypilem wode to miałem konkretne uczucie by sobie odbic i nic, zaczelo mi znowu bulgotac w przelyku a uczycie ochoty bylo tak silne jak wlasnie ochota po wypiciu gazowanego napoju. Zresztą, normalnie mi sie odbija po wodzie wiec wypilem troche wody, później kawalek chleba, później sprobowalem lekkiej wody gazowanej i znowu samej wody. Nic. Przy probach odbicia tylko mi bulgotalo i przelewalo sie w przelyku, przy tym by wyzwolic odbicie skakalem, szybko zmienialem pozycje itd. Czulem ze blisko i ze mam odruch jakby mialo zaraz wyjsc ale nic z tego. Calt czas czulem sie wzdety na przelyku i koniec koncow powietrze chyba poszlo dalej do jelit, a jam sam zostałem z uczuciem rozpierania w gardle i z taka gula. Dzisiaj sie rano obudziłem to raz sobie odbilem. Natomiast dalej chce mi sie odbijac i tak jest dzień w dzień od 2 tygodni. Ciągle mi sie chce odbijac, mam wrecz chyba nadmiar, z drugiej strony czesto mam trudnosc w odbijaniu gdzie przy natchodzacym uczuciu musze sie skupic aby odbic a i z trzeciej czasem nie moge tego zrobic i powietrze zatrzymuje sie. Nie mam pojecia czy to przez stres na który bylem narazony, choc przez ostatnie 2-3 dni sie wyluzowalem, wiec nie jestem taki pewny. Jeszcze po tej ochocie odbijania co nie moglem odbic w ogole nie mialem ochoty napic sie wody no i w trakcie prob tego odbicia mialem uczucie ze mam sucho w gardle jak sie przelyka sline. Mecze sie juz przez to. Jak juz mi sie odbije to tez z dzwiekiem co przeszkadza w pracy. Martwie sie ze jest to jakas przepuklina czy uchylek czy zwezenie przelyku lub inna powazna choroba.