Czy to musi tyle trwać?

Witam, mam 30 lat i leczę się na nerwicę lękową, pierwszy raz zachorowałam 6 lat temu, po 2 latach miałam spokój na 3 lata, a teraz od dłuższego czasu znowu mnie to dopadło. Mam leki, tj. propranolol 10 i paro marck. Stosuję je od dawna i nie pomaga, miałam zawroty głowy, drżenia całego ciała, duszności (MOCNE), a teraz od 4-5 miesięcy mam bóle brzucha, mdłości, lecz nie wymiotowałam jeszcze, drżenie niekiedy ciała. Chciałam się dowiedzieć, co z tym zrobić dalej, bo już nie mam sił myśleć codziennie o tym, czy w nocy będę spała, czy nie. Dodam jeszcze, że do psychologa też chodzę, ale to mnie zniechęca. PROSZĘ O ODPOWIEDŹ I DZIĘKUJĘ.

KOBIETA, 30 LAT ponad rok temu

Rozpoznanie nerwicy

Szanowna Pani,

Przykro mi, jeśli swoją wypowiedzią rozczaruję Panią, ale leczenie w przypadku zaburzeń lękowych zazwyczaj ma charakter długotrwały. Z e-maila wnioskuję, że od dawna zażywa Pani wymienione leki, uzyskując częściową poprawę w zakresie męczących Panią dolegliwości. Brakuje mi jednak takich informacji, jak to, czy znajduje się Pani pod stałą kontrolą lekarza w poradni, kiedy ostatnio pojawiła się Pani u niego na wizycie kontrolnej i czy informowała go Pani o niewystarczającej skuteczności leczenia? Czy podejmowane były próby modyfikacji leczenia farmakologicznego?

W e-mailu wspomina Pani o wizytach u psychologa. Zakładam, że połączenie oddziaływań lekowych i psychologicznych było zamysłem Pani lekarza psychiatry. W przypadku zaburzeń lękowych niezwykle istotne jest bowiem współdziałanie tych dwóch czynników. Jeśli źle znosi Pani wizyty u psychologa, to może jest to sygnał do zmiany specjalisty, w żadnym razie nie rezygnowałabym jednak z tej formy terapii. W leczeniu zaburzeń psychicznych, w szczególności lękowych, kluczowe znaczenie ma bowiem zaufanie do lekarza i terapeuty prowadzącego, szczerość oraz stosowanie się do ich zaleceń.

Pięć miesięcy to dość długo, w przypadku tego typu zaburzeń lękowych, aby ustalić optymalne leczenie, często potrzebne jest jednak więcej czasu. Zalecałabym więc jeszcze odrobinę cierpliwości i szczerą rozmowę z psychiatrą prowadzącym odnośnie Pani opinii i wrażeń dotyczących leczenia. Z pewnością taka rozmowa uspokoi Pani niepokój i doda otuchy odnośnie do przyszłości.

Psychiatra w oddziale chorób afektywnych Instytutu Psychiatrii i Neurologii.
0
redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty