Urojenia i uzależnienia u nastolatka

Mam poważne problemy z 17-letnim synem.Nie chce iść do żadnego psychologa a nie stać mnie na wizyty domowe.Nie chce chodzić do szkoły.Trzy razy zmienialiśmy mu szkołę średnią i zawsze było to samo.Ma urojone problemy(pryszcze,krzywe zęby itd).Syn od jakiegoś roku pali papierosy i marichuane. Zamyka się w pokoju.Zachowuje się agresywnie.Rozbija różne rzeczy w domu.Robi się czerwony i cały się trzęsie.Rzuca się do mnie do bicia. Nic nie robi w domu.Proszę o pomoc.
KOBIETA, 46 LAT ponad rok temu
Mgr Anna Kontna
Mgr Anna Kontna Psycholog
25 poziom zaufania

Witam. Nie wiem gdzie Pani mieszka, więc mogę doradzić bardzo ogólnie. Proszę zorientować się, gdzie w Pani okolicy jest Poradnia Zdrowia Psychicznego (a najlepiej Poradnia Zdrowia Psychicznego dla Dzieci i Młodzieży). Mają one obowiązek w uzasadnionych klinicznie przypadkach świadczyć usługi w postaci bezpłatnych wizyt domowych w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia. Opisywane przez Panią zachowanie syna należy do takich sytuacji. Najlepiej jeśli umówiłaby Pani wizytę lekarza psychiatry. W ramach wymienionych poradni możliwe są również wizyty psychologa, jeśli potrzebne byłoby dalsze leczenie w domu. Jeśli z jakiegoś powodu nie będzie możliwości skorzystania z opieki PZP, to w ostateczności można, w momencie kiedy syn jest agresywny, zadzwonić na pogotowie, które powinno zabrać syna na leczenie do oddzialu szpitalnego (psychiatrycznego dla dzieci i młodzieży). Tak naprawdę to co dzieje się z synem jest prawdopodobnie efektem nadużywania substancji psychoaktywnych i kwalifikuje się do tego rodzaju leczenia, jednak na podstawie Pani wypowiedzi i bez bezpośredniego badania można pominąć inne ważne czynniki, dlatego doradzam, aby do syna w pierwszej kolejności wezwać lekarza psychiatrę.

Mgr Violetta Ruksza
Mgr Violetta Ruksza Psycholog, Gdańsk
80 poziom zaufania

dobrzebyloby, aby Pani sama (lub z ojcem syna) zglosila sie do psychoterapety i nauczyla sie jak sobie radzic z synem i jak stawiac mu granice. na siedemnastolatka ma sie juz niewielki wplyw...a palenie marichuany utrudnia kontakt.ale zawsze mozna postawic granice, wprowadzic zasady i ekzekwowac ich przestrzeganie, oraz odpuscic, czego zmienic sie nie da.czesto, przy postawieniu granic nastolatkowie daja namowic sie na terapie.pozdrawiam serdecznie, Violetta Ruksza

redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty