Czy można wyleczyć moją pochwicę?

Witam. Podczas porodu siłami natury pękłam i byłam szyta. Po okresie połogu podczas badania ginekologicznego pani doktor powiedziała, że zostałam źle zszyta i mam dwa ujścia pochwy. Może się to skończyć krwawieniem i bólem przy stosunku. Straciłam dziewictwo na krótko przed ciążą, a po prawie 3 latach od ślubu- silna pochwica. Cudem zostałam całkowicie wyprowadzona przez wspaniałą specjalistkę i wsparcie męża, ale ryzyko bólu i ponownego pęknięcia przeraża mnie dodatkowo. Dostałam skierowanie na plastykę pochwy. Zostałam przebadana ponownie w szpitalu i lekarz zapytał kto mnie szył, co zasugerowało mi, że potwierdza, iż szycie było złe. Potem dzwoniłam do szpitala, by umówić termin, ale lekarz, z którym rozmawiałam nie przedstawił się i zaczął mi tłumaczyć, że to niemożliwe bym była źle zszyta i zdarza się, że kobiety tak się zrastają. Czy to możliwe? Zastanawiam się, czy nie rozmawiałam z lekarzem, który mnie szył, ponieważ nie przedstawił się, a wcześniej rozmawiałam z panią z biura (?) i wyjaśniłam z jaką sytuacją dzwonię. Sytuację komplikuje fakt, że mąż ma nową pracę, nie mamy z kim zostawić córki i będę musiała poczekać na operację. Nie zamierzałam skarżyć ani szpitala, ani lekarza, ale denerwuje mnie fakt, że być może lekarz, z którym rozmawiałam telefonicznie mógł próbować mnie oszukać. sytuacja jest dla mnie bardzo bolesna i uważam, że mam prawo wiedzieć, czy jest to błąd lekarza. Moje pytanie brzmi: czy jest możliwe, by kobieta po porodzie siłami natury zrosła się w miejscu, które nigdy nie było całością (na środku oryginalnego wejścia do pochwy)? I drugie pytanie: pierwsza lekarka wypisując e- skierowanie wspomniała, że wprowadza w system szpital. Z tego co zrozumiałam to dostałam skierowanie właśnie do tego szpitala. Czy mogę pójść do innego? W tym właśnie szpitalu rodziłam i byłam szyta i choć z pewnych względów miałam wcześniej zaufanie do personelu tam pracującego to nie chciałabym teraz tam trafić. Strasznie się boję. Przepraszam za dłużyznę i błędy, ale jestem rozemocjonowana. Pozdrawiam
KOBIETA, 29 LAT ponad rok temu
redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty