Czy obawiać się w tym przypadku zakażenia wirusem wścieklizny?

Dzień dobry! Czy jest sens się obawiać zakażenia wirusem wścieklizny jeżeli miałem bezpośredni kontakt z martwym(?) dzikiem około 12 dni temu, który nie wiadomo czy zmarł od choroby czy od potrącenia jednak leżał na środku ulicy i poprzedzała go linia ze śliny i raczej na pewno nie była to krew? Przenosiłem go dłońmi ze zdrową (w miejscu kontaktu) skórą i jedynie dotykając łap. Nie dotykałem pyska ani jego okolic. Jednakże nie wiem czy zrobiłem dobrze, że podczas dezynfekcji płynem na bazie alkoholu (dość krótkiej swoją drogą - 1 minuta) przemyłem jednym ruchem także ranę na drugiej stronie dłoni, która parę godzin później opuchnęła i swędziała. Samych rąk niestety zapomniałem umyć wodą z mydłem najprawdopodobniej przez mocny głód, który zabrał mnie prosto do źródła kalorii :) i nie wiem czy samo to nie mogłoby również być źródłem zakażenia. Dodatkowo w razie gdyby jednak było potrzebne to czy robić szczepienie prywatnie kupując własną szczepionkę oraz immunoglobulinę czy jednak czekać na szczepionkę refundowaną i gdzie zgłasza się chęć przyjęcia szczepionki?
MĘŻCZYZNA, 20 LAT ponad rok temu
Lekarz chorób wewnętrznych Łukasz Wroński
Lekarz chorób wewnętrznych Łukasz Wroński Interna, Pabianice
97 poziom zaufania

Prawdopodobieństwo zakażenia jest niewielkie. Okres wylęgania wścieklizny to ok 14 dni do nawet 12 miesięcy. Proszę się zgłosić do Poradni Chorób Zakaźnych i tam zdecydują co dalej. Szczepienia tam podawane są skuteczne.

redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty