Czy od samookaleczania można się uzależnić?

We wstępieie informuję, że nie interesują mnie odpowiedzi typu porozmawiaj z psychologiem, psychiatrą itp. Parę lat temu rozmawiałem i nic to nie dało. Miałem ciężką depresję ,16 lat, wyszedlem z tego bo byl ktoś bliski, pokazał mi że można się cieszyć życiem. Teraz jest niby dobrze, zostało coś jednak, ze złością i smutkiem radzę sobie w dziwny sposób, okaleczam się i tak już kilka lat z przerwami, to pomaga, to moje ciało i mogę robić z nim to co chcę, tylko czy od tego można się uzależnić?
MĘŻCZYZNA, 22 LAT ponad rok temu
Mgr Patrycja Stajer
Mgr Patrycja Stajer Psycholog, Kraków
83 poziom zaufania

Dzień dobry,

Pisze Pan, że nie interesują Pana odpowiedzi typu "porozmawiaj z psychologiem, psychiatrą" ... jednocześnie do nas Pan kieruje pytanie i chce odpowiedzi.
Bliscy są ważni w życiu każdego człowieka, jednak nie wyleczą Pana ani z zaburzeń psychicznych, ani somatycznych. Jeżeli jednak chce Pan ZMIENIĆ to, w jaki sposób traktuje siebie i swoje ciało, to może Pan skorzystać z psychoterapii i/lub farmakoterapii.
Pomoc może Pan uzyskać w formie ambulatoryjnej lub na oddziale szpitalnym (tutaj link do niektórych miejsc http://www.zaburzeniaosobowosci.pl/gdzie-sie-leczyc/)

Mgr Dawid Karol Kołodziej
Mgr Dawid Karol Kołodziej Pedagogika, Bolesławiec
74 poziom zaufania

Witaj! Masz rację! To Twoje ciało i ty za nie odpowiadasz. Kiedy stanie Ci się krzywda mają problem również Twoi bliscy.

"Byłem u psychologa"... To ja odpowiem inaczej ... za mało się starałeś, za mało chciałeś. Nikt nie zrobi tego za Ciebie a "cięcie się" jest tylko na krótką metę.

Czy można się uzależnić? - TAK jak od wszystkiego.
Jeśli będziesz chciał przeprowadzić konwersację przez Internet to zapraszam.

Pozdrawiam serdecznie i życzę abyś wyszedł z tego stanu jak najszybciej :)
http://psychopedagog.eu
http://facebook.com/gabinetdawidkk

Mgr Małgorzata Kiwilsza
Mgr Małgorzata Kiwilsza Psycholog, Wejherowo
28 poziom zaufania

Witam,
tak, można utrwalić ten sposób postępowania. Rozładowywania nagromadzonego napięcia,negatywnych emocji. Jest to rodzaj samoagresji. A jednocześnie ból fizyczny potrafi sprawić, że przy nim ból psychiczny blednie. Niestety z czasem można zacząć ranić się dotkliwiej. Z perspektywy czasu można tego później żałować.

Widzę, że nie jest Pan chętny do rozmowy z psychologiem czy z psychiatrą. Szkoda, bo widać, że bardzo Pan cierpi i zasługuje na opiekę i wsparcie, a dobry psychoterapeuta potrafiłby Panu pomóc. Gdyby zmienił Pan zdanie i wyraził chęć takiej pomocy, z pewnością przyniosłoby to Panu dużo większą ulgę niż samookaleczanie.

Po Pana wypowiedzi widać, że jest Pan osobą inteligentną i wrażliwą - to dobre połączenie. Niektórzy bliscy czy znajomi nawet nie domyślają się pewnie, jak bardzo Pan cierpi. Gdyby wiedzieli, z pewnością bardzo by się zmartwili i przejęli, proszę komuś bliskiemu opowiedzieć o swoim samopoczuciu. Ludzie są bardziej wrażliwi i dobrzy niż czasem się wydaje. Proszę porozmawiać dziś ze znajomą osobą.

Mgr Marta Belka-Szmit
Mgr Marta Belka-Szmit Psycholog, Kraków
55 poziom zaufania

Nie jest łatwo leczyć ciężką depresję u szesnastolatka. Kilka lat później ma Pan o wiele większe możliwości: lepsze rozumienie siebie, lepsze panowanie nad sobą, więcej opcji jeżeli chodzi o kształtowanie swojego otoczenia, więcej do zyskania. Może warto zaryzykować? Gdyby się Pan zdecydował na terapię, koniecznie trzeba zacząć od omówienia poprzedniego "rozczarowania".

http://www.krakowpsycholog.com.pl/

redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty