Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 7 , 1 9 6

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Co robić z tymi trudnościami w szkole u dziecka?

Witam, Mam ośmioletniego syna który chodzi do drugiej klasy szkoły podstawowej. Na lekcjach nie chce pisać ani czytać w domu tak samo. Czasami coś pisze na edukacji matematycznej. Z matematyki dostaje szóstki. Edukacja polonistyczna leży nie chce czytać nie chce... Witam, Mam ośmioletniego syna który chodzi do drugiej klasy szkoły podstawowej. Na lekcjach nie chce pisać ani czytać w domu tak samo. Czasami coś pisze na edukacji matematycznej. Z matematyki dostaje szóstki. Edukacja polonistyczna leży nie chce czytać nie chce pisać. Dotyczy to również języka angielskiego. Mój syn umie angielski mimo tego że nie pisze nie uzupełnia ćwiczeń na lekcji. Jeśli przychodzi czas na kartkówkę albo pytanie mimo wiedzy nie uczestniczy w tym i dostaje jedynkę mimo tego że zna słówka bo mówi że mu się nie chce i nie bierze udziału w kartkówce czy pytaniu. Ma wydane orzeczenie poradni psychologiczno-pedagogicznej o potrzebie kształcenia specjalnego. Główny powód to afazja ruchowa oraz zaburzenia sensoryczne. Jeżeli nauczyciel poświęca mu uwagę w 100%, wtedy wykonuje zadanie. Jeśli nie no to nie robi nic. W grupie bardzo szybko się rozprasza. W przedszkolu od samego początku miał WWR miał opinię i orzeczenie. W orzeczeniu była informacja na temat zajęć do Max pięciu osób. Szkoła jak pisała papiery odnośnie edukowania go była tabelka co jest zalecana i była tam właśnie praca w grupie do pięciu osób bądź indywidualne zajęcia a w drugiej tabelce było co szkoła realizuje. Syn ma normalnie zajęcia z całą klasą mimo że w dużej grupie się rozprasza. Ja nie wiem co mam robić jak zachęcić go do pisania czytania. Nie wiem też czy powinnam się zwrócić do szkoły o zajęcia indywidualne bo uważam że tak dla mojego dziecka byłoby lepiej.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Martyna Dudzińska
Mgr Martyna Dudzińska
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Dotyczy: Psychologia Dziecko

Jak poradzić sobie z tym rozstaniem?

Witam, aktualnie po rozstaniu minął prawie rok, jednak do tej pory bardzo cierpię nie mogę się pogodzić ani nie jestem w stanie sama sobie z tym poradzić, proszę o pomoc.
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Czy decyzja o rozstaniu jest słuszna?

Witam wszystkich :)  Zwracam się do was po poradę, doświadczenia i pomoc.  Jestem w toksycznym związku 10 lat. Mój chłopak mnie nie szanuje, olewa, na moje potrzeby i uczucia reaguje ignorancją lub obojętnością. Nie zależy mu na mnie. To co... Witam wszystkich :)  Zwracam się do was po poradę, doświadczenia i pomoc.  Jestem w toksycznym związku 10 lat. Mój chłopak mnie nie szanuje, olewa, na moje potrzeby i uczucia reaguje ignorancją lub obojętnością. Nie zależy mu na mnie. To co do mnie mówi czy piszę nigdy nie idzie z czynami. Najchętniej woli spędzać czas z kumplami i pić alkohol. Przyznal się w końcu po 10 latach że jest alkoholikiem i że nie ma szacunku do kobiet. Zatkało mnie. Obecnie studiuje w innym mieście i zadaje się z nowym chłopakiem. Może dlatego chce być szczery? Naprawdę nie wiem. Dlaczego o tym pisze teraz? Bo jest coraz gorzej między nami od tego roku i nie wiem co robić? Rok temu układało się nam w miarę. Widziałam że, mu zależy na mnie i starał się żebyśmy fajnie spedzali ze sobą na różne sposoby czas. Teraz to katastrofa. Mi oczywiście zawsze na nim zależało, ale ostatnio przestało mi na nim zależeć. Też mi na nim nie zależy i chcę go w końcu zostawić. Przed tym muszę psychicznie sie przygotować w tym momencie oddalilam się od niego fizycznie i psychicznie, po miesiącu chcę z nim zerwać już na poważnie i jeszcze w tym starym roku zamknąć rozdział. Czy słusznie? 
odpowiada 1 ekspert:
Dr Mieczysław Bakun
Dr Mieczysław Bakun

Czy to mogą być objawy autyzmu u 43-latka??

Dzień dobry. Mężczyzna lat 43 ma problemy z rozumieniem słów i zdań złożonych, nie umie rozmawiać płynnie i opowiadać stosując tylko krótkie odpowiedzi, nie rozumie słowa przykład, sarkazm, nie podejmuje żadnych inicjatyw, robi to co się mu powie, zamyka się... Dzień dobry. Mężczyzna lat 43 ma problemy z rozumieniem słów i zdań złożonych, nie umie rozmawiać płynnie i opowiadać stosując tylko krótkie odpowiedzi, nie rozumie słowa przykład, sarkazm, nie podejmuje żadnych inicjatyw, robi to co się mu powie, zamyka się w pokoju i przesypia długi czas. Żyje w rutynie, wszystko musi mieć zaplanowane, wykazuje lęk społeczny. Wykonuje tylko czynności które zna lub się nauczył, na żadne nowości się nie decyduje. Nie ma żadnych zainteresowań, stroni od wyjazdów, imprez. Wielu rzeczy boi się i nie lubi. Ma ogromną potrzebę snu, po każdej nawet lekkiej pracy musi się położyć i zazwyczaj usypia. Wydaje się być analfabetą. Czy to mogą być objawy autyzmu? W jaki sposób zdiagnozować co mu dolega? Dziękuję
odpowiada 2 ekspertów:
Dr n. med. Sławomir Graff
Dr n. med. Sławomir Graff
Mgr Agata Majda
Mgr Agata Majda

Z kim mogłabym porozmawiać o swoich problemach?

Szczerze nie wiem nawet od czego zacząć i chyba potrzebuje po prostu wygadania się, spojrzenia na to wszystko z "boku" bo nie mam osoby z którą mogłabym porozmawiać o wszystkich aspektach. Nie mam mysli samobójczych rzecz jasna ale no bardziej... Szczerze nie wiem nawet od czego zacząć i chyba potrzebuje po prostu wygadania się, spojrzenia na to wszystko z "boku" bo nie mam osoby z którą mogłabym porozmawiać o wszystkich aspektach. Nie mam mysli samobójczych rzecz jasna ale no bardziej poczucie że moje życie jest prostu zbyt ciężkie. Przepraszam jeśli będzie coś za długo i może za dużo. Zacznę od tego że jestem zarażona wirusem HIV od urodzenia i najprawdopodobniej wskutek tego AIDS które przeszłam mam MPD dipelgie - poruszam się na wózku/kulach. Nie wychował mnie biologiczny ojciec (nie znam go zupełnie łączy mnie z nim tylko krew i nazwisko) a partner mojej mamy. mówiłam do niego "tato", on mnie nazywał córką. generalnie był dla mnie właśnie ojcem. jego rodzina też była dla mnie jak swoja, mówiłam na jego mamę normalnie "babciu". jeśli chodzi o relacje to nazewnictwo myśle ze wiele mówi za siebie ale: zawsze się mną zajmował, pamiętam gdy miałam jakiś problem w szkole z kolezankami np. to służył pomocą. motywował mnie do rehabilitacji itd moja mama pamiętam była bardziej od "ogarniania" w stylu lekarze, lekcje, jeżdżenie po turnusach itd no ale jak miałam 9 lat to on rozstał się z moją mamą a gdy miałam 10 zerwał ze mną zupełny kontakt. i szczerze chyba to było takim punktem od którego wszystko się spierdoliło potem moja mama zachorowała na depresję, generalnie przez to że opadła mi motywacja do jakichkolwiek ćwiczeń/rehabilitacji to właściwie do dzisiaj miewamy kłótnie na ten temat. poznała koleżanki z bloku. one są dość specyficznym towarzystwem. lubiły wtrącać się w nieswoje sprawy. jak miałam 12 lat zaczęły namawiac moja mamę do "znalezienia sobie faceta", a ja na wszelkie ich sugestie byłam wściekła i taka no - bardzo zaborcza w tej kwestii. gdy z nimi też często wtedy wychodziła zostawiając mnie samą to ja do niej wydzwaniałam po 10 razy z "kiedy będziesz". one oczywiście komentowały "ale to jest twoja córka nie tłumacz się jej, a ty daj matce żyć". Na moje problemy z akceptacją niepełnosprawności (które zaczęły się zaraz po wyprowadzce mojego taty) zawsze miały "mój syn oddałby wszystko żeby chodzić jak ty", "ale ty przecież chodzisz o kulach jaki ty masz problem". Temat mojego taty nie istniał, tak jakby każdy nie uznawał go za mojego ojca ani tatę tylko po prostu "ex mojej mamy". Moja mama w tym wszystkim... no cóż. Właściwie stała z boku. Nie reagowała na takie teksty i szczerze mam wrażenie że często rozmawiała ze mną o swoich koleżankach. Że "a to tamta jest taka, a to ta jest taka". Okej ploteczki nie są niczym złym. Tylko że w tym wszystkim nie było rozmów na zasadzie jakieś głębszej - nawet niedawno mi to przyznala -zeby ona była dla mnie wsparciem, dobrym słowem, no taką "mądrością" co matki są dla swoich córek. if you know what I mean Choć no - przytulala mnie, mówiła kocham cię itd interesowała się moja szkoła, leczeniem, jeździliśmy czasem do galerii czy innych nie mogę powiedzieć że nie. No ale potem przez swoje koleżanki poznała mężczyznę i imieniu Konrad. Wiem że może nie byłam całkiem w porządku do niego. wyzywalam od debili czy takich innych, ale no miałam 13 lat. Moim celem było właściwie odstraszenie go bo cytując samą siebie: "nie chce by moja mama miała kogoś!". choć teraz wiem że chciałam tak naprawdę w środku powiedzieć "ja chcę żeby było tak jak dawniej!" No ale on się wywyższal, wyzywał moja mamę, kłócili się, gdy przychodził (bo nie mieszkał z nami dzięki Bogu) to często pod wpływem procentów wyzywał mnie od (i tu cytuje) jebnietych tumanów na wózku, że nie chce mi się chodzić o kulach bo jestem leniem śmierdzącym, że by mi by wpierdilił. Pamiętam przy mnie powiedział o mojej mamie "a wiadomo czemu Marian (mój "tata") odszedł, może się puściła?". O moim wujku co popełnił samobójstwo powiedział że "był tchórzem co chciał latać" (zmarł właśnie przez skok z wysokiego piętra) . Moja mama znowu - niewiele stawała w mojej obronie. Nawet gdy faktycznie się z nim pokłóciła i "zerwała" i obiecywala że kończy to tak naprawdę za parę tygodni okazywało się że znowu z nim pisze. No i to ja miałam przepraszać jego za swoje zachowanie. i właściwie zawsze tak było: jakaś kłótnia wyniknęła miedzy nami, on naubliżał, moja mama zerwała potem wróciła do niego. Była rozmowa on mnie niby przeprosił (za wyzwiska pokroju wyzej) ale zawsze to ja też miałam go przeprosić bo "ty na początku też go wyzywalaś". Za to ostatni raz jak go widziałam miałam 16 lat gdzieś to pożegnał się słowami (po kłótni kolejnej) "zdychajcie na tego syfa". Moja mama oczywiście zarzekała że z nim skończy no ale co - nie kończyła. Nawet były sytuacje gdzie mówiła że idzie do koleżanki na działkę a jeździła do niego. czasem gdy mi mówiła że jedzie do niego to ja się oczywiście wściekałam. Każdy się dziwił - włącznie z moją ówczesna terapeutka- bo przecież już go nie widywałam. Wtedy też pamiętam zaczęło się no - może źle to zabrzmi ale - "sprawdzanie telefonu" przeze mnie by upewnić się czy dalej z nim jednak nie pisze. No moja mama już z nim skończyła (niecałe 2 lata temu) - głównie przez to że było ryzyko że będzie mieć z nim dziecko wypisywał dziwne wiadomości, co właściwie mogłabym to nazwać nękaniem. Nie mam zbyt wielu znajomych - jedna przyjaciółkę z którą się widzę raz na parę miesięcy bo mieszkamy daleko. Kolegę z którym głównie pisze go poznaliśmy się przez internet - parę razy się spotkaliśmy ale za każdym moje ciało reagowało tak jakbym była w przeszłości ofiarą jakiegoś g*tu - trzęsłam się, mdliło mnie, bałam się po prostu go choć ten był miły i nie dał mi ku temu żadnych powodów. Sama nie wiem chciałabym być z kimś kiedyś ale z drugiej... Nie wiem czy potrafiłbym komuś zaufać, w szczególności w kwestii hiv, choć wiremie mam teraz niewykrywalną. Po prostu... Czuję trochę że tego wszystkiego jest za duzo. Z drugiej - jak kiedyś określiłam moje życie "piekłem", po tym jak ten Konrad wysłał wiadomość w którym nazwał m.in mnie "szmatą" (doskonale wiedział że mam hiv od urodzenia) jedna z koleżanek mojej mamy mnie po prostu wyśmiała. Mógłby się na ten temat wypowiedzieć jakiś psycholog/terapeuta? Może psychiatra - kiedyś byłam u takowego ale nie powiedziałam o wszystkim, właściwie wiedział tylko aspekt niepełnosprawności. Moja terapeutka do której już nie chodzę przez to że stałam się pełnoletnią kiedyś zasugerowała PTSD po tym jak mój "tata" mnie porzucił.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Martyna Dudzińska
Mgr Martyna Dudzińska

Czy mam objawy nerwicy?

Witam, mam pytanie czy to może być nerwica. W czerwcu zaręczyłam się i rozpoczęliśmy przygotowania do slubu. Wszystko było dobrze, byłam szczęśliwa, mamy już zarezerwowane sale, dj, i nagle przy podjęciu decyzji o fotografie i kwiaciarni zaczęłam mieć spadki nastroju,... Witam, mam pytanie czy to może być nerwica. W czerwcu zaręczyłam się i rozpoczęliśmy przygotowania do slubu. Wszystko było dobrze, byłam szczęśliwa, mamy już zarezerwowane sale, dj, i nagle przy podjęciu decyzji o fotografie i kwiaciarni zaczęłam mieć spadki nastroju, nie mogłam się zdecydować, mimo że w ostateczności decyzja została podjęta to od tego czasu jestem płaczliwa, cały czas myślę że dobrze zrobiłam, mam uczucie leku, stresu, napady strasznego płaczu i niechęci do tego ślubu a nawet teraz do partnera. Nie mogę się zrelaksować, cały czas o tym myślę boli mnie żołądek, serducho kolacze, ma takie napady że najchętniej wszystko bym odwołała i schowała pod kocem z płaczem. Jak to minie to nawet się cieszę że ślub będzie. Mam mętlik w głowie, co robić.
odpowiada 2 ekspertów:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy w tej sytuacji należałoby zrezygnować z tego leku?

Biorę leki na zaburzenia lękowe Rano Lamitrin 100 mg Egzysta 300 mg Propranolol 10 mg a wieczorem Egzysta 300 mg Propranolol 10 mg i Parogen 20 mg zwiekszalam na 30 mg Parogen i czuję się źle jakbym miała upaść lęk... Biorę leki na zaburzenia lękowe Rano Lamitrin 100 mg Egzysta 300 mg Propranolol 10 mg a wieczorem Egzysta 300 mg Propranolol 10 mg i Parogen 20 mg zwiekszalam na 30 mg Parogen i czuję się źle jakbym miała upaść lęk jest i spuchnięte powieki... Czy to oznacza żeby zrezygnować z tego leku?
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Czy to mogą być jednak objawy nerwicy serca?

Dzień dobry. Mam 30 lat, nie miałem wcześniej problemów z sercem. Jestem szczupłą osobą, pracuję jako kurier, chodziłem przez kilka miesięcy na siłownię. W okolicach Października 2025 roku byłem na SOR. Chwilę wcześniej z dnia na dzień zacząłem czuć dziwne... Dzień dobry. Mam 30 lat, nie miałem wcześniej problemów z sercem. Jestem szczupłą osobą, pracuję jako kurier, chodziłem przez kilka miesięcy na siłownię. W okolicach Października 2025 roku byłem na SOR. Chwilę wcześniej z dnia na dzień zacząłem czuć dziwne uderzenia na sercu, zaczęło się to w chwili, gdy miałem mocne momenty złości- właściwie ktoś je u mnie powodował. W dzień, gdy udałem się na SOR, miałem prawdopodobnie atak paniki, właśnie przez te serce. W szpitalu na SOR wykonali mi EKG oraz RTG klatki piersiowej. Na EKG wyszły tzw. Pauzy, lekarz oznajmił, że to nic groźnego, ale zatrzymali mnie na obserwację, podali relanium podwójną dawkę, i dożylnie prawdopodobnie elektrolity, z rana mnie wypisali. Pauzy w sumie zniknęły, aczkolwiek nie czułem już ich tak bardzo, przez kolejne dni zażywałem elektrolity, i z dnia na dzień jakby się uspokoiło, a pauze możliwe miałem jedną na dzień, albo w ogóle, po 3 miesiącach wróciłem na siłownię, i po 3 dniach od powrotu, znowu zacząłem mieć pauzy, więc zrezygnowałem z siłowni, piję elektrolity, fakt nie codziennie, bo niekiedy po prostu padam po pracy i zapominam. Wczoraj 31.01,br. Podczas oglądania filmu przyszła fala pauz i panika, dzisiaj 1.02, br. Pauz jest jak u jednej ręki, ale jakby też organizm czuwa nad sercem. Czekam na termin do kardiologa, ale chciałbym zacząć normalnie funkcjonować, więc czy faktycznie to powoduję brak elektrolitów, czy to po prostu nerwica serca? Bo w dużej mierze, czuję, że te pauzy są nieregularne, jakby zależy od trybu dnia, humoru itp. nic poza pauzami i paniką nie mam, żadnych bóli czy duszności, choć przy panice czuję czasem delikatne wirowanie w głowie, ale niezbyt mocne. Dodam, że miałem epizody większego picia alkoholu, sporadycznie odstawiam alkohol na tydzień, czasem na 1 miesiąc, nawet i na 3 miesiące, teraz po swoich 30 urodzinach minął już tydzień, więc od urodzin także nietykam alkoholu, i też się dziwię, że nadal mam te pauzy. Proszę o wyjaśnienie, ewentualnie kierunek, w którym powinienem się udać, i ewentualnie jakie suplementy powinny choć stopniowo pomóc, podczas oczekiwania na wizytę do lekarza specjalisty. Dziękuję
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Czy udany związek bez seksu jest możliwy?

Dzień dobry. Mam do was takie pytanie, o związku i o sprawach intymnych. Czy udany związek bez seksu jest możliwy? Powiem od razu że już jestem dojrzałą kobietą po 50, a moj partner po 60. Jestem samotną matką, i jestem... Dzień dobry. Mam do was takie pytanie, o związku i o sprawach intymnych. Czy udany związek bez seksu jest możliwy? Powiem od razu że już jestem dojrzałą kobietą po 50, a moj partner po 60. Jestem samotną matką, i jestem już od 5 miesiący w nowym związku z moim partnerem... Nie śpieszyliśmy się z rozpoczęciem współżycia... a postanowiliśmy najpierw lepiej się poznać, oraz zbudować fundamenty związku... I tu chyba ja sama nigdy niemialam takiej wielkiej potrzeby, Bardzo długo byłam samotną, nie maialam żadnych stosunkow, Poprostu już od tego odwyklam... Choc czasami cos i czytałam, ogladałam, o tych zwiazkach, ale tu cos innego.. To co mialam 2 dni temu podczas naszej wspólnej kąpieli, nocy, podczas ktorej ja to wszystko i miałam rożne masaży, pocałunki, pieszczenia pochwy, bez żadnego stosunku! Nawet mój partner na to nie nalegał, nawet nie miał wzwodu penisa kiedy ja go tam piesciłam ręką.. poprostu bardzo fajnie sie czuje bez tego i koniec.., wystarcza mi obejmowania, relaxu ,pocałunków, obcowania wspolnych nocy i koniec, mam dlia siebia wszystko wspaniale! 2. Znalazłam wiele różnych pytan, i mitów, o zabezpieczeniu, w moim wieku!) że to chyba już koniec! A czy meżczyzna w tym wieku może jeszcze odbyć stosunek seksualny i zapłodnić? Dodam jeszcze że nie chodzi już nam o dzieci, wspólnym mieszkaniu, i td.. 3. Czy to coś normalnego kiedy mężczyzna czasami niema wzwodu, orgazmu, wytrysku? np w mojej sytuacji kiedy ja go tam piesciłam..! 4. Nigdy w życiu też o tym nie myslałam.. Dlaczego mój partner nie ma napletka? wiem jak to wszystko ma być u mężczyzn, dzieci, jestem mamą i to wszystko widziałam i robiłam.. Ale tego nigdy jeszcze nie widziałam.. byłam nawet bardzo zdziwiona.
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Czy to mogą być objawy związane z odstawieniem leku z nia na dzień?

Dzien dobry, lekarz odstawił mojej mamie lexotan z dnia na dzien , który brała kilka lat. został jej przypisany kertel 25 na noc oraz hydroksyzyna na dzień. po około miesiacu odstawila hydroxyzyne i przypuszczam,ze nie bierze tez kertelu co wieczór.... Dzien dobry, lekarz odstawił mojej mamie lexotan z dnia na dzien , który brała kilka lat. został jej przypisany kertel 25 na noc oraz hydroksyzyna na dzień. po około miesiacu odstawila hydroxyzyne i przypuszczam,ze nie bierze tez kertelu co wieczór. Od tego czasu zaczeły sie paronoje, urojenia typy oskarzanie taty o zdrady i nieslubne dzieci. mam uwaza ,ze dostaje takie informacje od kolegi (takiego nie ma-sprwadzamy jej telefon,rozmawia sama ze soba z urojona postacia) uwaza ,ze mowi prawde i jest agresywna do taty . czy to moga byc objawy odstawienne?
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Jak postąpić w takiej sytuacji, żeby nie zrywać kontaktu z rodziną?

Dzień dobry. Jestem kobietą po 30, mieszkam i pracuję w dużym mieście, mam dwoje młodszego rodzeństwa. Moim problemem są relacje z własną mamą, z którą mam najczęściej kontakt telefoniczny lub przez komunikatory. Prawie dwa lata mam partnera, z którym planujemy... Dzień dobry. Jestem kobietą po 30, mieszkam i pracuję w dużym mieście, mam dwoje młodszego rodzeństwa. Moim problemem są relacje z własną mamą, z którą mam najczęściej kontakt telefoniczny lub przez komunikatory. Prawie dwa lata mam partnera, z którym planujemy ślub, rodzice go znają. Nie mieszkamy razem. Od momentu, gdy moja znajomość z partnerem zaczęła robić się poważna, mama zaczęła podważać moje zaufanie do niego, obraża się na mnie, ale nie potrafi dokładnie powiedzieć w czym tkwi problem. Spokojne rozmowy na ten temat nie przynoszą skutku. Mama potrafi co jakis czas dzwonić po kilka razy w ciagu kilku minut i wysłać kilkanaście wiadomości co robie, gdzie jestem, dlaczego nie odpowiadam na jej wiadomości i że mam się szybko odezwać (rozmawiamy prawie codziennie). Gdy oddzwaniam, lub piszę wiadomość bo w jakimś momencie jestem zajęta, obraża się, ma pretensje, twierdzi że zniszczę sobie życie. W moich poprzednich dwóch długoterminowych związkach, było to samo- mama wręcz wymuszała na mnie codzienny kontakt, codzienne sprawdzanie co robię. Gdy próbowałam postawić granicę, kończyło sie awanturą, wzbudzaniem u mnie poczucia winy i lęku. Przez tą sytuację jeden z moich związków rozpadł się, ponieważ nie potrafiłam kategorycznie postawić granicy. Nie wiem juz co zrobić, bo zrywać kontaktu z rodziną nie chcę. Dziękuje za wszystkie porady i sugestie.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy zawsze będę już singielką?

Czy na zawsze będę singielką? Dzień dobry. Mam 32 lata. Jestem nieśmiała i spokojna. W towarzystwie wolę słuchać niż rozmawiać. Mam dużo koleżanek, także spoko :) Mam problem tylko w relacjach damsko męskich. Żaden chłopak nie zwraca na mnie uwagi,... Czy na zawsze będę singielką? Dzień dobry. Mam 32 lata. Jestem nieśmiała i spokojna. W towarzystwie wolę słuchać niż rozmawiać. Mam dużo koleżanek, także spoko :) Mam problem tylko w relacjach damsko męskich. Żaden chłopak nie zwraca na mnie uwagi, jak już to chodzi im tylko o seks i na tym koniec. Niedawno zakończyłam swój 10 letni toksyczny związek. Przyczyna to że nie pasowaliśmy do siebie (mój ex jest alkoholikiem, narkomanem, nierobem i damskimbokserem) i to że zawsze czułam się nie chciana, nie szanowana i nie kochana przez swojego ex chłopaka. Na szczęście po rozstaniu z ex chłopakiem poczułam ulgę i nagle moja pewność siebie wzrosła w większym stopniu zaczęłam doceniać to co mam, i jeszcze bardziej zaczęłam rozwijać pasję i różne umiejętności. Po prostu nie umiem nawiązywać relacji z mężczyznami. Nigdy w życiu żaden chłopak nie był we mnie zakochany tylko zauroczony (Smutne) Pozatym to ja zawsze pierwsza wychodziłam z inicjatywą (żaden chłopak nie wykazywał dużego zainteresowania) to ja pierwsza pisałam, dzwoniłam i proponowałam spotkania jak tego nie robiłam to żaden jeszcze chlopak nie wychodził pierwszy z inicjatywą. Pisząc to, zrobiło mi się bardzo przykro. Jestem kobietą wrażliwym o dobrym sercu, i tą która docenia i naprawdę kocha. Proszę o pomoc, bo nie chciałabym zostać starą panną. Z góry dziękuję i pozdrawiam.
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Czy taki wygląd napletka jest prawidłowy?

Dzień dobry! Jestem samotną mamą 6 letniego synka, i jestem w tych sprawach zielona.. mój synek od urodzenia ma bardzo dziwnego napletka, mamy wszystko na odwrót, mój synek ma bardzo krótki napletek, nawet kiedy siusiak jest w stanie spokoju napletek... Dzień dobry! Jestem samotną mamą 6 letniego synka, i jestem w tych sprawach zielona.. mój synek od urodzenia ma bardzo dziwnego napletka, mamy wszystko na odwrót, mój synek ma bardzo krótki napletek, nawet kiedy siusiak jest w stanie spokoju napletek nie zakrywa żołędzi, do połowy nie wiecęj.. także bardzo często zauważam podczas zmiany bielizny, podczas kąpieli kiedy siusiak jest twardy, napletek znika mu wcale.. po prostu schodzi mu sam.. już nie raz o tym pytałam czy nie odczuwa żadnej boli, dyskomfortu.. powiedziałam że nie, nawet chyba tego nie zrozumiał o co tu chodzi.. Dlaczego to tak jest? to bardzo poważny problem i należy go leczyć? Mam wiele strachu od swojej siostry, Kiedy ja nie wiedziałam co to jest stulejka, a moja siostra była bardzo zdziwiona jak to ma mój synek.. jestem pomieszana nie wiem co mam robić i kogo sluchać.
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Jak mogę wyjść z tego stanu?

Mam 23 lata, nie mam dziewczyny, mam mało znajomych, wciąż mieszkam z rodzicami, nie mam nikogo ważnego kto mógłby mi pomóc w dorosłym życiu. Czuję się samotny, nierozumiany przez innych, nieszczęśliwy. Czasami słucham lub oglądam na mediach społecznościowych jak moi... Mam 23 lata, nie mam dziewczyny, mam mało znajomych, wciąż mieszkam z rodzicami, nie mam nikogo ważnego kto mógłby mi pomóc w dorosłym życiu. Czuję się samotny, nierozumiany przez innych, nieszczęśliwy. Czasami słucham lub oglądam na mediach społecznościowych jak moi koledzy i koleżanki mają jakby lepsze, kolorowe życie ode mnie, podróżują po świecie, znają języki obce, mają drugą połówkę, mają pracę. Czuję się z tego powodu jak nikt, jak cień. Nie potrafię w żaden sposób zaimponować komuś, mam wrażenie, że czuję się dziwakiem, kimś niepoważnym. Z tego powodu od bardzo dawna nie szukam miłości, nie potrafię zagadać, a z drugiej strony jestem nieszczęśliwie zakochany. Czuję, że nigdy nie będę szczęśliwy. Nie wiem jak wyjść z tego stanu
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Czy moje emocje są słuszne w tej sytuacji?

Dzień dobry, Moja partnerka tanczy Kizombę, jest to bardzo bilski cieleśnie i sensualny taniec. Ostatnio zaczeła jezdzic na festiwale gdzie zjezdzaja się ludzie z calego swiata i imprezy kizombowe trwają 4 noce pod rząd. Mimo ze wiem ze to dla... Dzień dobry, Moja partnerka tanczy Kizombę, jest to bardzo bilski cieleśnie i sensualny taniec. Ostatnio zaczeła jezdzic na festiwale gdzie zjezdzaja się ludzie z calego swiata i imprezy kizombowe trwają 4 noce pod rząd. Mimo ze wiem ze to dla niej tylko taniec, to czuje bardzo duzy dyskomfort ze przez wiele godzin tanczy z roznymi facetami tak sensualny i bliski taniec. Nie potrafie sobie z tym poradzić.Jak tanczy w naszym miescje w gronie swoich znajomych z tancow nie odczuwam tego dyskomfortu, wiem ze to dla nich sport, kazdy ma dobre intencje i dobrze się bawią. Co innego jak wiem ze jest na kilkudniowym festiwalu gdzie przyjezdzają ludzie z calego swiata z roznymi intencjami a imprezy trwają kilka nocy. Bardzo mnie to męczy i nie chcę zeby moja kobieta oddawala się w prowadzenie w tak sensualnych tancach z obcymi facetami. Czy mam prawo uwazać ze kazdy ma inne granice i ze dla mnie takie tance są zbyt intymne i moja granica w kwestiach jej bliskosci z innymi jest po prostu przekraczana? Czy moze ze mną coś nie tak i powinienem nad tym popracowac? Proszę ją zeby nie jezdzila na takie festiwale bo nie potrafie tego udzwignac to w odpowiedzi slyszę ze ją ograniczam i nie ufam i wyobrazam sobie za duzo a to tylko taniec.
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie
Dotyczy: Psychologia Emocje

Czy Citabax był dla mnie za słaby?

Brałam wcześniej lek Citabax 40 mg przez dłuższy czas miałam lęki a nawet byłam kłębkiem nerwów cała w stresie a jak teraz biorę Paxtin 20 mg jestem dużo spokojna nie ma lęku paniki... Czyli tamten lek był dla mnie za słaby?
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie
Dotyczy: Stres Psychologia

Dlaczego mam taki problem ze spożywaniem jedzenia?

Witam. Nie chcę jeść , odczuwam że jestem głodny ale nie jem ! Mieszkam z rodzicami i gdy Mama zrobi obiad to chowam wyrzucam ! I na pytanie czemu nie chce jeść ? Nie wiem i taka jest moja odpowiedź... Witam. Nie chcę jeść , odczuwam że jestem głodny ale nie jem ! Mieszkam z rodzicami i gdy Mama zrobi obiad to chowam wyrzucam ! I na pytanie czemu nie chce jeść ? Nie wiem i taka jest moja odpowiedź ( bo nie chce ) i to bierze góre ! Odpowiedź bo nie chce . Jakiś tam chlebek zjem ale to wszystko, chowam jedzenie od bardzo dawna ( chyba luty tego roku ) na samą myśl o jedzeniu drażni mnie to ! Robię się zły . Mam 43 lata , już jako dziecko chowałem jedzenie , zawsze i do teraz byłem taki niejadek , żadnego pożywienia to tak do dwóch i pół dnia i taka ciągłość z zjedzeniem kromki chleba , troszkę obiadu i późnień cały dzień nie jedzenia no tak się to ciągnie . Chce dodać że dziwne ale nie tracę na wadze , chce dodać że od dawna leczę się psychiatrycznie ( depresja , zaburzenie osobowości) mam na imię Jacek
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Barbara Szalacha
Mgr Barbara Szalacha
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Jak pozbyć się dolegliwości ze strony układu pokarmowego?

Dzień dobry, mam 43 lata i od ponad 10 lat cierpię z powodu dolegliwości ze strony układu pokarmowego. Jestem po kilkunastu USG, kilku gastroskopiach, kolonoskopiach, RTG, TK, MR, pasażu jelitowym, enteroklizie a nawet laparoskopii diagnostycznej. Początkowo wielokrotnie przepisywane były mi... Dzień dobry, mam 43 lata i od ponad 10 lat cierpię z powodu dolegliwości ze strony układu pokarmowego. Jestem po kilkunastu USG, kilku gastroskopiach, kolonoskopiach, RTG, TK, MR, pasażu jelitowym, enteroklizie a nawet laparoskopii diagnostycznej. Początkowo wielokrotnie przepisywane były mi antybiotyki (na lamblie, boreliozę, drogi oddechowe) co nie było bez znaczenia dla flory jelit. Obecnie nie ma dna, w którym nie czułbym potężnego bólu brzucha, skurczu, pieczenia i swędzenia w jelitach, wzdęć i uczucia pełności oraz totalnego zmęczenia i braku siły. Od roku zmagam się również z nawracającą grzybicą jelit (candida glabrata), którą 3-krotnie próbowano wyleczyć mykostatykami (flukonazol, nystatyna, mycosyst, przy zachowaniu diety przeciwgrzybiczej) i nic nie dało efektu. Objawy te uniemożliwiają mi codzienne funkcjonowanie, a ich przewlekły charakter odbija się również na zdrowiu psychicznym. Ból umiejscowiony jest w promieniu ok. 6 cm na około pępka i promieniuje w prawą stronę oraz na kręgosłup lędźwiowy. Codziennie muszę przyjmować środki przeciwbólowe (tramadol, NLPZ) oraz rozkurczowe (spasmolina,buscopan itp.) Odkąd na początku mojej historii, zrobiłem testy w kierunku alergii pokarmowych, jestem na diecie bezglutenowej. Do tej pory była to jedyna skuteczna terapia, bo wyeliminowała objawy grypopodobne, zawroty głowy i uczucie kołysania w głowie. Przez lata wykluczone zostały u mnie choroby trzewne, porfiria, borelioza, nowotwory oraz choroby autoimmunologiczne. Niestety tak jak na początku i w kolejnych latach, ból był sporadyczny, później coraz częstszy, tak teraz nie ma już od niego przerwy. Byłem kilkanaście razy na SOR (otrzymuję tylko leki przeciwbólowe i rozkurczowe), w kilku szpitalach w całej Polsce oraz u specjalistów z różnych dziedzin medycyny, psychologów i nikt nie potrafi pomóc mi z tego wyjść. Z każdym dniem jestem coraz słabszy, bo posiłki potęgują dolegliwości, mam 190 cm wzrostu i ważę 55 kg i ta choroba powoli odbiera mi resztki życia. Jeśli ktoś z Państwa zechciałby coś podpowiedzieć lub zająć się moim przypadkiem, będę niezmiernie wdzięczny. Bardzo proszę o pomoc w powrocie do normalności.
odpowiada 1 ekspert:
Dr Mieczysław Bakun
Dr Mieczysław Bakun

Czy taka osoba ma szansę na normalne funkcjonowanie i powolne zmniejszenie lęku społecznego?

witam, bliska mi osoba ma zespół aspergera, od zawsze była wycofana i zamknięta w sobie, w szkole miała trudności z nawiązywaniem kontaktów, chodziła do psychologa z którym po czasie przestała rozmawiać, zaczęła opuszczać szkołę, zawsze potrzebowała kogoś aby poszedł z... witam, bliska mi osoba ma zespół aspergera, od zawsze była wycofana i zamknięta w sobie, w szkole miała trudności z nawiązywaniem kontaktów, chodziła do psychologa z którym po czasie przestała rozmawiać, zaczęła opuszczać szkołę, zawsze potrzebowała kogoś aby poszedł z nią np do lekarza bo samodzielnie bylo to zbyt trudne, aktualnie zaczęła się izolować, przebywa cały czas w domu, ma bardzo duże trudności w rozmowach z innymi, mam wrażenie że doszła do tego po prostu jakaś fobia społeczna, izolacja i brak kontaktu z innymi sprawiły że higiena osobista po części również przestała być aż tak ważna, chciałabym jej pomóc jednak boję się że nie będzie kompletnie potrafiła rozmawiać z terapeutą, czy taka osoba ma szanse na normalne funkcjonowanie i powolne zmniejszenie lęku społecznego?
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Co mogę zrobic z moim przygnębieniem?

Często jestem smutna, życie mnie przerasta, nie wiem jak sobie z tym radzić, chciałabym myśleć inaczej. Chciałabym z kimś o tym porozmawiać, wygadać się. Czy udać się do psychologa czy psychiatry ? Nie wiem czy uda mi się przed kimś... Często jestem smutna, życie mnie przerasta, nie wiem jak sobie z tym radzić, chciałabym myśleć inaczej. Chciałabym z kimś o tym porozmawiać, wygadać się. Czy udać się do psychologa czy psychiatry ? Nie wiem czy uda mi się przed kimś otworzyć, bardzo wszystko trzymam w sobie, często płaczę żeby mi trochę ulżyło. Tabletki nie mogę brać bo karmię piersią, co robić ?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Dotyczy: Psychologia Emocje
Patronaty