Czy po pęknięciu tętniaka jest szansa na przeżycie?
Proszę o pomoc,moja przyjaciółka lat 35,kilka dni temu pękł jej tętniak już po transporcie do szpitala nastapiła reanimacja,lekarze określili po badaniach , że mózg jest nadal zakorzeniony ale przez reanimację i zatrzymanie się akcji serca nastąpiło nie dotlenienie mózgu,co spowodowało,że nie oddycha sama...czy ma jakieś szanse przeżycia ? czy jest jakaś klinika w kraju lub za granicą,która mogła by pomóc ?Dziękuje