Furia i krzyki u 17-miesięcznego dziecka

Jesteśmy rodzicami 17 m-c Agatki.Od 3 tyg mała chodzi do klubu malucha na 3h dziennie (żeby miała kontakt z dziećmi).Od tego czasu strasznie mnie pilnuje i ciągle woła mama(nikt inny tylko mama...),dodam że wcześniej zostawała z babcią na 4 h i tego nie było.Od niedawna też zaczęła strasznie krzyczeć tak bez powodu i wpadać w furię gdy nie pozwalamy jej na coś.Wczoraj w nocy przebudziła się z płaczem nie mogliśmy jej uspokoić przez ok godz strasznie krzyczała.Czy powinniśmy się martwić?Co robić?
KOBIETA, 31 LAT ponad rok temu
Mgr Ryszard Chłopek
Mgr Ryszard Chłopek Psycholog, Gliwice
58 poziom zaufania

Witam, z tego co Pani opisuje wnioskuję, że Agatka tak zareagowała na Klub Malucha. Może tak być. 17-miesięcy dziecko jeszcze nie odczuwa silnych potrzeb kontaktu z grupą rówieśników, natomiast odczuwa bardzo silną potrzebę bezpieczeństwa w relacji z osobami, które zna (najbliższymi - rodzice, babcia, rodzeństwo). Być może tu leży problem. Warto skonsultować się z psychologiem dziecięcym. Pozdrawiam

Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz Psycholog
93 poziom zaufania

Dzieci testują granice rodziców i to, na ile mogą sobie pozwolić i co mogą zdobyć. Warto być konsekwentnym i stanowczo, ale z miłością nie pozwalać na agresywne zachowania. Choć pozwalać przezywać złość- to naturalna emocja związana z frustracją, że czegoś nie można dostać.
Nocne pobudki mogą być także wynikiem złego snu, które dziecko przeżywa.
Z drugiej strony warto się przyjrzeć, co dzieje się w klubie malucha, co córeczka przeżywa, czy czuje się tam bezpiecznie, czy i jak bawi się z innymi dziećmi itp. Na tej podstawie podejmować decyzje dotyczące częstotliwości dalszego udziału w klubie.

Maria Fraszewska
Maria Fraszewska Psycholog, Zielona Góra
62 poziom zaufania

Witam.
Pani córka znajduje się w pierwszym etapie rozwojowym człowieka. W tym okresie (do 3 lat najmocniej) musi być zaspokojona potrzeba poczucia bezpieczeństwa i poczucie miłości. W tym okresie rozwojowym dziecko buduje poczucie zaufania do świata, które zaprodukuje w późniejszym życiu, w okresie młodzieńczym, a potem dorosłym. Dla dziecka w tym okresie liczy się bliskość z opiekunem, matką. Być może za szybko posłaliście dziecko do Klubu Malucha, wygląda na to, że dziecko nie jest jeszcze na to gotowe. Podstawowa zasada dla rodziców: słuchajcie dziecko poprzez jego reakcje, ból i cierpienie, niezgodę na coś pokazuje krzykiem, wykręcaniem się. Dorosły człowiek powie: nie pójdę. Ale dziecko jeszcze nie mówi słowami, jak ma więc powiedzieć co go boli? Mówi elementami mowy ciała. Dlatego należy maluszka obserwować i reagować na każde skinienie. Wtedy tez poczuje Pani bliskie więzi z dzieckiem. Rozumiem, że chce Pani wychować dziecko aż za bardzo dobrze. Jednak zbyt wczesne wystawienie dziecka na ogląd społeczny, aby kontaktowało się z innymi dziećmi i ich rodzicami w przyszłości może wytworzyć zahamowania komunikacyjne, nieśmiałość w kontaktach, ponieważ dziecko w takiej sytuacji odczuwać może wstyd (wszyscy patrzą). Ale tez w tym okresie uczy się doświadczać własnej mocy, autonomii (ja chce samo sięgnąć). I wstydu, że mu się nie udało sięgnąć, a wszyscy patrzą. Oraz własnej niemocy, bezradności, bo samo chciało dosięgnąć, a mama mu przeszkodziła, bo podała zabawkę. To w olbrzymim skrócie. Co robić, zabrać dziecko do domu i powoli oswajać z innymi. Czeka Panią ze strony dziecka co chwilę coś nowego. Proszę się skupić na realnych potrzebach swojego dziecka, zamiast słuchać informacji z zewnątrz, które nie uwzględniają indywidualności.
Konsultuję z zakresu psychologii rozwojowej dziecka także na Skypie: jolanta.fraszewska
Jeśli będzie Pani chciała porozmawiać na temat odpowiednich stymulacji wychowawczych to zapraszam. www.krainazmian.pl

redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty