Jak pomóc koledze, który przestał wychodzić z domu?

Witam! Pytanie dotyczy mojego kolegi ze szkolnej ławy. Ja mieszkam za granicą i przez lata trochę straciliśmy kontakt. Próbowałem ostatnio odnowić kontakty ze starymi kolegami i po iluś tam próbach w końcu zadzwoniłem do jego rodziców. Jego ojciec na początku twierdził, że nie ma go w domu, ale po krótkiej rozmowie przyznał, że jest... ale w kiepskim stanie. Historia wygląda pokrótce tak: obydwaj mamy po 44 lata, mój kolega pozostawał starym kawalerem, przez kilka (może nawet kilkanaście lat) mieszkał i pracował za granicą - powodziło mu się nawet nieźle finansowo. Kilka lat temu związał się z młodszą od siebie kobietą. Przez jakiś czas było dobrze, ale około rok temu z jakiejś przyczyny się rozstali. Kolega pojawił się w domu rodziców i od mniej więcej roku nie wychodzi z mieszkania - do nikogo się nie odzywa.

Chciałbym mu pomóc, ale nie wiem jak - myślałem, że może będzie chciał ze mną porozmawiać, zwierzyć się... Chciałem porozmawiać z nim telefonicznie, ale on nie chce odbierać telefonu. Wkrótce mam zamiar odwiedzić rodzinne miasto i myślałem o osobistych odwiedzinach - czy to ma sens? Jeśli tak, to jak poprowadzić taką rozmowę? Z góry dziękuję za poradę!

MĘŻCZYZNA, 44 LAT ponad rok temu

Czym różni się nerwica od innych zaburzeń psychicznych?

Lek. Jan Karol Cichecki
60 poziom zaufania

Witam.

Niestety, nie wiem, co dokładnie dzieje się z Pana kolegą i jakie są przyczyny takiego stanu. Wydaje mi się jednak, że podjęcie próby odwiedzin to dobry pomysł - chce Pan pomóc przyjacielowi, martwi się o jego zdrowie. Empatia i szczerość chęci pomocy to w tej sytuacji ogromne atuty.

Jeśli Pana kolega mieszka obecnie z rodziną, to być może oni mogliby Pana zaprosić (tym bardziej, że Pana kolega nie odbiera telefonu). Moglibyście też Państwo razem udać się do jego domu, jeśli mieszka obecnie sam. Proszę pamiętać, iż mógłby czuć się skrępowany obecnością kilku osób i odczuwać wstyd. Warto więc sytuację przemyśleć wcześniej i tak ją zaaranżować, byście mieli Panowie okazję do szczerzej rozmowy na osobności.

Być może udałoby się Panu dowiedzieć wcześniej, jakiej dokładnie natury są problemy Pana kolegi (czy jest to depresyjny nastrój, problemy z uzależnieniami, inne doznania psychiczne). Wówczas mógłbym doradzić konkretne rozwiązania (wydaje się jednak, że na początek wizyta u psychologa lub psychiatry byłaby wskazana).

Wydaje mi się, że jako przyjaciel może Pan bardzo pomóc w tej sytuacji. Zaufanie i przyjaźń znaczą bardzo wiele i sama Pana obecność i wsparcie może dać ogromne ukojenie. Czasami po prostu wystarczy być.

Pozdrawiam

Pracuje jako psychiatra na Oddziale Klinicznym Szpitala Nowowiejskiego w Warszawie.
0
redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty