Jak powinnam leczyć szczelinę odbytu?

Mam zdiagnozowaną szczelinę odbytu i hemoroidy II/III stopnia. Od kilku lat zdarzały się wypróżnienia, które rzadko łączyły się z niewielkimi krwawieniami (czysta jasna krew). 4 lata temu udałam się na kolonoskopię, która nic nie wykazała poza słabymi ściankami odcinka odbytu. Latem zeszłego roku po wypróżnieniu, krwi było dużo i wystąpił ból. Przestraszyłam się i poszłam do lekarza chirurga. Powiedział, że to hemoroidy - miałam je ostrzykiwane które nie na długo dało pozytywny efekt. Lekarz powiedział, że mam świeżą szczelinę odbytu. Stwierdził, że albo jej przedtem nie było, albo nie zauważył. Zapisał mi maść, która została wykonana w pobliskiej aptece - na opakowaniu jest napisane 2% Ungdizemi 20,0.  W styczniu znów pojawił się ból (też taki kłująco-promienujący wzdłuż kręgosłupa i wielogodzinny) i krew. Maść zaczęłam stosować ponownie, aby podleczyć szczelinę w celu wykonania badania. Było trochę lepiej. Lekarz zapisał mi po raz kolejny maść, zdziwił się, że mam takie bóle, gdyż szczelina podobno jest/ była dość płytka i niezbyt duża. Powiedział, że jeżeli się nie zagoi, to wykona zabieg w znieczuleniu miejscowym . Najpierw miałam jednak podleczyć maścią szczelinę, aby można się było zająć hemoroidami. W między czasie z 10 dni temu miałam zabieg - z powodu zakrzepu brzeżnego na godzinę 12. Mam też wyznaczony termin za zabieg (szczelina + hemoroidy) za 7 dni. Czytałam o tym na forach i jestem przerażona. Zdania są podzielone - jedni doradzają zabieg inni piszą, że to ostateczność, wręcz sugerując, że czują się po nim dużo gorzej. Boję się jednak bólu po zabiegu (gdyż limit bólu mi się wyczerpał - dodatkowo w święta nie mogłam się ruszać z powodu bólu korzonków czy kręgosłupa - istny Hiob). Proszę o radę - jeśli zabieg, to jaki jest najmniej inwazyjny, z najkrótszą rekonwalescencją. Koleżanka miała kilka lat temu wymrażanie. Czytałam też coś o laserze. Normalny zabieg chirurgiczny chyba wiąże się z bólem pozabiegowym (czasami bardzo długotrwałym). Czytałam też, że profesor Nowicki w Bydgoszczy (jestem z Torunia) wykonuje zabieg na szczelinie, który nie wiąże się z tak długą rekonwalescencją. Jest on jednak bardzo drogi i nie wiem, czy tak strasznie się różni od zabiegu, który mam mieć wykonany w prywatnym centrum chirurgii w moim mieście. Czy są jakieś szczególne metody? Proszę o radę. 1. Czy mam nadal próbować leczyć tę straszną przypadłość nieinwazyjnie? 2. Jeśli nie, to gdzie bezpieczniej wykonać ten zabieg i jaką metodą (szczelina + hemoroidy)? 3. Jakie mogą być komplikacje po zabiegu i jak mam to rozumieć, że część osób bardzo żałuje faktu poddania się operacji, twierdząc że bóle są jeszcze większe? 4. Czy słusznie rozumiem, że większe krwawienia wiążą się z hemoroidami, a ból ze szczeliną? Dlaczego czasami zaczyna boleć po kilku godzinach od wypróżnienia? 5. Dlaczego zdarzają się dni bez krwawienia i bólu, nadzieje, po czym czar pryska? Pozdrowienia  
KOBIETA, 50 LAT ponad rok temu

Parenting.pl

Parenting.pl to nowoczesny portal przeznaczony przede wszystkich dla obecnych i przyszłych rodziców, ale również dla osób zainteresowanych tematyką związanych z rozwojem i zdrowiem dziecka. Serwis posiada bogatą bazę treści.

1. Czy mam nadal próbować leczyć tę straszną przypadłość nieinwazyjnie? - Nie doradzę Pani żadnego konkretnego postępowania bez bezpośredniego badania. Tylko określenie zakresu Pani stanu chorobowego przez bezpośrednie badanie pozwoli mi zadecydować czy powinna Pani leczyć się zachowawczo czy farmakologicznie. Z uwagi na Pani historię choroby, dolegliwości, nawroty raczej skłonny jestem wskazać Pani leczenie drogą zabiegową.

2. Jeśli nie, to gdzie bezpieczniej wykonać ten zabieg i jaką metodą (szczelina + hemoroidy)? - Co do tego też trudno mi doradzać bez badania bezpośredniego. Radzę poddać się metodzie zabiegowej jaką doradza Pani chirurg prowadzący. Każdy metoda operacji w przypadku szczeliny czy też żylaków odbytu ma swoje wady i zalety. Wybiera się taką metodę, którą proponuje chirurg prowadzący, który na pewno ma w niej największe doświadczenie. Im większe doświadczenie chirurga w wykonywaniu odpowiedniego typu zabiegu tym większe szanse na unikniecie powikłań i osiągnięcie sukcesu terapeutycznego. Z mojego doświadczenia wiem, że klasyczne zabiegi (wycięcie szczeliny i żylaków) są najbardziej skuteczne i niosące najmniej wznów i powikłań mimo dość długiego okresu rekonwalescencji.

3. Jakie mogą być komplikacje po zabiegu i jak mam to rozumieć, że część osób bardzo żałuje faktu poddania się operacji, twierdząc że bóle są jeszcze większe? - Bóle zazwyczaj są duże, głównie po oddaniu stolca, ale w bezpośrednim okresie po zabiegu czyli w przeciągu 1-2 tygodni, jednak ustawienie na odpowiednich środkach przeciwbólowych w pełni niweluje ten problem. Bóle w późniejszym okresie nie powinny już występować. Czasami po zabiegu są też dość silne krwawienia, zwłaszcza po oddaniu stolcu, które jednak też systematycznie ustępują.

4. Czy słusznie rozumiem, że większe krwawienia wiążą się z hemoroidami, a ból ze szczeliną? Dlaczego czasami zaczyna boleć po kilku godzinach od wypróżnienia? - Nie ma takiej zasady. Czasami szczelina odbytu daje duże krwawienia, a żylaki bóle. Ból po jakimś czasie od wypróżnienia może być związany ze stanem zapalnym w zakresie samej szczeliny lub żylaków odbytu czyli dolegliwości bólowe w takim wypadku mogą pojawiać się samoistnie.

5. Dlaczego zdarzają się dni bez krwawienia i bólu, nadzieje, po czym czar pryska? - Bo to niestety taka choroba. Wystarczy czasami tylko niewielkie podrażnienie np. przez twardszy stolec, ostro przyprawiony pokarm, alkohol, zbyt mocne podtarcie się po oddaniu stolca, aby uaktywnić chorobę.

Specjalista chirurgii ogólnej.
0
Magdalena Mroczek
78 poziom zaufania

Szczelina odbytu to pęknięcie błony śluzowej końcowej części przewodu pokarmowego. Do pęknięcia szczeliny dochodzi w momencie, kiedy możliwości rozciągnięcia błony śluzowej zostaną przekroczone.

Jeśli chodzi o szczelinę odbytu to leczenie zaczyna się od metody nieinwazyjnej. Należą do niej gorące nasiadówki, dieta bogato resztkowa, którą należy wprowadzić na stałe, środki zmiękczające stolec, leki przeciwzapalne oraz stosowanie miejscowo maści obniżających napięcie zwieraczy jakiej jak maść nitroglicerynowa. Metody inwazyjne stosuje się gdy metody nieinwazyjne zawiodą . Tak najprawdopodobniej stało się w Pani przypadku, skoro lekarz zdecydował się na zabieg. Zabieg polega zazwyczaj na nacięciu mięśnia zwieracza wewnętrznego, a jedynie w wybranych wypadkach na miejscowym wycięciu szczeliny. Jeśli dolegliwości są duże zaleca się zabieg operacyjny. Może to stwierdzić jednak jedynie lekarz prowadzący, prawdopodobnie lekarz proktolog. Jeśli chodzi o ból pooperacyjny to jest on do opanowania przy pomocy leków przeciwbólowych, więc nie ma się go co nadmiernie obawiać. Do najczęstszych komplikacji po zabiegu należy nietrzymanie stolca oraz nietrzymanie gazów. W tej chwili nie da się powiedzieć czy komplikacje te wystąpią u Pani. W razie czego można przeprowadzić kolejny zabieg.

Prawdopodobnie lekarz prowadzący po przeanalizowaniu objawów i dostępnych możliwości leczenia wybrał najlepszą dla Pani metodę.

0
redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty