Zapytaj lekarza

7 4 0 , 6 7 9

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Jak przekonać chłopaka do rzucenia marihuany?

Witam.jestem z chłopakiem prawie rok czasu,gdy go poznałam wiedziałam,że zdarza mu się palić marihuanę.Jednak zapewniał,że z tym skończy więc ja naiwnie wierzyłam,że tak się stanie. Były momenty kiedy nie palił przez jakiś czas jednak później do tego wracał.Rozmowy,przekonywanie,ultimatum nie dawały żadnego skutku.Czasami sam widzi,że ma problem i że powinien zrobić sobie przerwę jednak szybko to mija.Powiedział,że powinnam go zachęcić do rzucenia tego,rozerwać go, być zabawną.Nie wiem co robić
KOBIETA, 23 LAT ponad rok temu

Czym różni się nerwica od innych zaburzeń psychicznych?

Witam. Z tego co Pani pisze wynika, że Pani chłopak obiecywał zerwanie z paleniem marihuamy ale mu się to nie udało. Dodatkowo teraz probuje przerzucac na Panią odpowiedzialnośc za zurzenie marihuany sugerując, że jak Pani zmieni swoje zachowanie np. będzie Pani zabawniejsza to on się rozstanie z używką. Za to ze bierze narkotyki odpowiedzialny jest on sam. Jeśli Pani chłopak nie może sobie poradzić z rzuceniem marihuany powinien zgłosić się do specjalisty, który mu w tym pomoże. Chęć pomocy chłopakowi jest godna podziwu natomiast widać, że Panią dużo emocjonalnie juz kosztuje ta pomoc. Zachęcam Panią do skorzystania z wizyty u psychoterapeuty lub specjalisty psychoterapii uzależnień, który na pewno pomoże w rozwiązaniu opisanej przez Pania trudności. Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego.
Edyta Jagielska





0

Witam.
Pani chłopak jest odpowiedzialny za to, że pali marihuanę i jedynie on jest odpowiedzialny za podjęcie decyzji o zaprzestaniu palenia.
Osoby uzależnione stosują różne mechanizmy zaprzeczania, m.in. że ich palenie to jeszcze nie uzależnienie, bo inni palą więcej. Czasem też przerzucają odpowiedzialność za swój problem na inne osoby, np. bo gdybyś była inna to nie musiałbym palić, obiecują, że rzucą nałóg i tego nie robią.
Proszę nie dać się w to wciągnąć.
Powtórzę, to jedynie on, gdy dostrzeże problem i będzie chciał sobie pomóc może podjąć decyzję o leczeniu. Jego decyzja o skorzystaniu z pomocy specjalisty i udanie się do niego, a nie obietnice, jest jedyną drogą do wyjścia z nałogu.
Widać, że Pani jest mocno zaangażowana w tą relację i problem. Pewnie martwienie się o niego i szukanie rozwiązań w znacznym stopniu wypełnia Pani życie.
Proponuję, aby Pani poszukała pomocy dla siebie w tej sytuacji. Zachęcam do spotkania z psychoterapeutą, który pracuje z osobami współuzależnionymi ( to bliscy osób uzależnionych, którzy "towarzyszą" mu w chorobie, próbują pomóc, martwią się o niego i za niego).

Pozdrawiam i jeszcze raz gorąco namawiam, aby Pani skorzystała z pomocy psychoterapeuty.

Agnieszka Dymska
Psycholog, psychoterapeuta
www.pomocpsychologa.pl
www.facebook.com/Agnieszka.Dymska

0
redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty
Ważne tematy