Kobieta po depresji a problem z odmową spotkań erotycznych

Dzień dobry, moje pytanie jest nieco krępujące... Dlaczego ulegam mężczyznom, skoro: seks nie jest dla mnie istotny, bycie z nimi nie sprawia mi przyjemności (lepszy byłby dobry film i czekolada), nie jestem z nimi emocjonalnie związana, wcale nie mam ochoty na intymne kontakty z nimi. Mam dwóch dobrych kolegów, unikam ich często, bo boję się im odmówić. Czyżbym aż tak potrzebowała ich akceptacji i bała się przez nich odrzucenia? Nie potrafię się tego wypłątać. Leczyłam się kiedyś z depresji.
KOBIETA ponad rok temu
Mgr Justyna Piątkowska
Mgr Justyna Piątkowska Psycholog, Gdynia
95 poziom zaufania

Dzień dobry!
Seks zawsze służy zaspokojeniu jakiś naszych potrzeb. Potrzeba przyjemności erotycznej jest jednak tylko jedną z dłuuugiej listy. Przez seks możemy koić swoje lęki, strach przed samotnością, podnosić swoją samoocenę, starać się o sympatię i akceptację. Z pewnością warto, abyś sama zastanowiła się, czego takiego brakuje Ci w codziennym życiu, co próbujesz odnaleźć w seksie z kolegami. Jakie uczucia dominują w Twojej codzienności, co czujesz najczęściej, a czego nigdy? Jakich emocji unikasz, a jakich łakniesz? Których się boisz?
Warto byłoby również przeanalizować charakter i mechanizmy, jakie rządzą Twoimi relacjami z ludźmi. Skąd nieumiejętność odmawiania i tak łatwe przekraczanie swoich granic, całkowite otwieranie swojej intymności niejako wbrew własnej woli i potrzebom? Czy chciałabyś umieć odmówić seksu kolegom i co mogłabyś zrobić, żeby się tego nauczyć?
Polecam kontakt z psychoterapeutą, który pomoże odnaleźć odpowiedzi na wszystkie te pytania.
Pozdrawiam!

Mgr Maciej Rutkowski
Mgr Maciej Rutkowski Psychologia, Białystok
80 poziom zaufania

Dzień dobry.
W oparciu o informacje zawarte w Pani opisie można postawić pewne hipotezy, które być może uzna Pani za pasujące do Pani wewnętrznych odczuć. Najbardziej istotny w Pani przypadku wydaje się fakt, że leczyła się Pani z depresji. Osoby z depresją charakteryzuje m.in. niskie przekonanie o własnej wartości. Być może więc, jest tak, jak Pani przypuszcza – niskie poczucie własnej wartości wiąże się z lękiem przed odrzuceniem i poświęcaniem się, aby być akceptowanym.
To przekonanie, że jest się nikim, na nic dobrego się nie zasługuje, może jednak również prowadzić głębiej. Do chęci samoukarania, swoistego upokorzenia, unicestwienia samego siebie – a cóż bardziej może upokorzyć, jak robienie czegoś, czego się robić nie chce? Szczególnym rodzajem upokorzenia i uprzedmiotowienia – w szczególności kobiety i szczególnie w naszej kulturze – jest akt seksualny bez wyraźnej chęci partnerki. Warto wspomnieć, że osoby z depresją charakteryzują się niewielkim apetytem seksualnym, co nie wyklucza uprawiania seksu, jednak sprowadza się w zasadzie do „mechanicznego” wymiaru, nie wiążąc się z przyjemnymi doznaniami. W Pani przypadku wygląda to trochę tak, jakby sama Pani dobrowolnie poddawała się temu „mechanicznemu gwałtowi” (jest w tym również jakiś element masochistyczny).
Być może, pomimo wcześniejszego leczenia, nadal ma Pani w sobie tę depresyjną część, która wciąż jeszcze „rządzi” Pani życiem.
Sugerowałbym konsultację z psychologiem bądź seksuologiem, podczas której mogłaby Pani zweryfikować powyższe tezy, jak również głębiej poznać rzeczywiste przyczyny własnego postępowania.
Pozdrawiam.

redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty