Zapytaj lekarza

7 3 9 , 9 8 9

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Kryzys w związku a rozstanie

Witam zgłaszam się z trudną sytuacją do was. Jestem w związku 4 lata z chłopakiem po przejściach z nerwami i ja też jestem osobą która ma nerwice, w ostatnich tygodniach są między nami straszne kryzysy, czy wyprowadzka partnera uratuje nasz związek czy to jest ucieczka ?
KOBIETA, 27 LAT ponad rok temu

Długotrwały związek

Witaj,
Kryzys wymaga przerwania,więc jeżeli obecnie nie jesteście w stanie dojśc do zgody,lepiej się fizycznie oddal;ić a dopiero po czasie spróbowac odnowić kontakty.Spróbuj zaproponować,by w czasie ,jaki sobie wyznaczycie żadne z Was nie nawiązywało nowych znajomości w zastępstwie.A najlepiej,gdybyście spróbowali podjąc psychoterapię lub choćby kontakt z osoba ,która jest zaufana i życzliwa Wam obojgu.
Pozdrawiam serdecznie.

Psycholog z uprawnieniami psychoterapeuty i mediatora.
0

Witam Panią,

tylko Pani wraz ze swoim Partnerem znacie odpowiedź na na pytanie: czy takie działanie uratuje wasz związek. A kryzys który się pojawił się w Pani związku, może jest sygnałem, że coś jest nie tak. Może warto byłoby te trudne momenty wykorzystać po to by przyjrzeć się sobie wzajemnie , porozmawiać o emocjach i ukrytych pragnieniach. Wierzę, że jest to dla Pani trudny moment, jednak może dać Państwu szansę na by pożegnać "stare" - to co dotyczy przeszłości i otworzyć się na nadejście tego co "nowe" w związku.Może w ten sposób zbliżyć Pastwa do siebie.Warto byłoby przeprowadzić rozmowę na ten temat z partnerem.Jeśli nie będziecie sobie Państwo w stanie poradzić sami, warto byłoby poprosić o pomoc specjalistę: psychologa, psychoterapeutę. Życzę Państwo przetrwania kryzysu.

pozdrawiam A.Aleksandrowicz

0

Uciekanie nigdy nie jest rozwiązaniem. Myślę, że pora na bardzo szczerą rozmowę, na temat oczekiwań, pragnień, potrzeb. Być może różnicie się w fundamentalnych kwestiach. A może po prostu wzajemnie się "nakręcacie" i trzeba na chwilę przystanąć, wziąć oddech i spojrzeć na wszystko jeszcze raz?

0

Witam,

Kluczowe jest czego dotyczą kryzysy. Sama wyprowadzka nie pomoże, jeżeli nie będziecie próbowali się wzajemnie zrozumieć. Rozłąka, bez konkretnego planu jak walczyć o związek, może zadziałać jeszcze większym oddaleniem się od siebie.
Często w tego typu kryzysach, zwłaszcza jak się nawarstwiają, pierwszą rzeczą jaką możemy sobie myśleć to: "mam dosyć, może to nie ma sensu". Im częściej to myślimy tym bardziej jesteśmy w odwrocie do partnera i tym łatwiej jest nam myśleć o porzuceniu związku. Najczęściej jednak jest to stan kiedy poczucie zmęczenia jest tak silne, że nie pozwala z łatwością dotrzeć do pozytywnych emocji, które również nadal mamy wobec partnera. Warto jest wtedy zadać sobie pytanie co chciałabym uzyskać wyprowadzką - czy wolność, czy może zmobilizować partnera do zmiany. Jeżeli naszym celem jest to drugie to wyprowadzka, a tym samym straszenie rozstaniem, nie jest niczym dobrym.

Pozdrawiam serdecznie,

Anna Mochnaczewska

Psycholog i certyfikowany psychoterapeuta poznawczo-behawioralny.
0

Jeśli zmagają się Państwo z trudnościami natury emocjonalnej (nerwicowej) warto rozpocząć psychoterapię. Najpierw indywidualna (w celu poradzenia sobie z własnymi problemami), a potem małżeńską (partnerską)- by poradzić sobie z trudnościami w relacji. Sama wyprowadzką nie rozwiąże tych problemów i jest ryzyko, ze one wrócą- w tym lub następnym związku.

Psycholog i psychoterapeuta. Absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego.
0

Witam serdecznie,

warto zastanowić się jaki byłby cel wyprowadzki. Jeśli oboje Państwo borykacie się z objawami nerwicowymi, najlepszym rozwiązaniem byłoby zgłosić się do psychoterapeuty, każdy z partnerów osobno na terapię indywidualną, w późniejszym etapie na terapię par (ale być może nie będzie to konieczne).
Osoby cierpiące z powodu nerwicy, mają dużo indywidualnych, wewnętrznych konfliktów do rozwiązania, które mogą wpływać na sposób budowania relacji z innymi osobami.
Jeśli zależy Państwu, aby związek przetrwał kryzys, warto wspólnie go przejść. Zalecałabym jednak wsparcie specjalisty.

Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia,
Katarzyna Włoch
------------------------
Zapraszam na
http://charakterownia.pl/

0
redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty
Ważne tematy