Czy lęk przed wychodzeniem z domu jest wyleczalny?

Witam serdecznie. Mam 24 lata, pochodzę z małej miejscowości w Małopolsce. Zacznę od początku. Lęki pojawiły się u mnie 2 lata temu. Najpierw pojawiły się bardzo silne bóle głowy i zawroty. Jak to zawsze bywa, byłem u lekarza. Najpierw neurolog. Miałem robiona tomografię, nic nie wykazała. Zdrowy. Potem kardiolog – czy to nie jest związane z sercem i ciśnieniem. Badanie nic nie wykazało, wszystko w idealnej normie. Potem pojawiło się nasilenie lęków tzn. bałem się jeździć busem. Gdy wsiadłem do niego i zaczął ruszać, dostawałem ataku paniki. Nie wiedziałem, co się dzieje. Serce to mi się chciało wyrwać z klatki piersiowej i to okropne uczucie w klatce piersiowej. Dałem radę jechać z kimś z rodziny. Byłem u psychiatry. Dał mi lek antydepresant. Brałem go zaledwie 3 dni, odstawiłem. Czułem się po nim fatalnie. Zapisałem się do psychologa, byłem około 10 razy. Ale nic mi nie pomógł. Wydaje mi się, że nie był w stanie do mnie dotrzeć. Mój problem polega na tym, że boję się nawet jak jestem w domu, że jak boli mnie głowa, to dostanę udaru. Tak samo jak wyszedłem z domu, to zaraz do niego wracałem. I tak minął rok. Żadnego leczenia. I nerwica poszła mi na serce i cały środek i mam lęk przed wychodzeniem z domu. Od 3 tygodni nie wyszedłem dalej jak na ulicę. Czyli jakieś 40 metrów. Był u mnie lekarz domowy. Dał mi lek antylękowy z grupy benzodiazepam, biorę go 3 tygodnie, nie widzę żadnej poprawy, dalej się boję. Mam bardzo często uczucie niepokoju w klatce piersiowej. Jest to okropnie męczące. Nie wiem, jak sobie z tym poradzić. Leki z jakiej grupy są na to najskuteczniejsze? Antydepresanty czy benzodiazepany? Błagam o pomoc. I czy palenie papierosów ma wpływ na nerwicę? I pory roku? Gorąco pozdrawiam.

MĘŻCZYZNA, 24 LAT ponad rok temu
Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży Psychiatra, Warszawa
93 poziom zaufania

Witam serdecznie,

Opisywane przez Pana objawy mogą wskazywać na zespól lęku napadowego z agorafobią. Zazwyczaj zaburzenie zaczyna się od napadów paniki, które trudno przewidzieć, mogą pojawiać się zupełnie nagle. Z czasem dochodzi do unikania sytuacji, w których występowały napady paniki i rozwija się agorafobia, czyli lęk przed sytuacjami, w których może być trudna natychmiastowa ucieczka lub udzielenie pomocy. Występują wówczas obawy przed wychodzeniem z domu oraz innymi sytuacjami (przebywanie w zatłoczonym sklepie, podróżowanie środkami komunikacji publicznej).

Osoby cierpiące na agorafobię mogą wyobrażać sobie, że jeśli wyjdą z domu, mogą np. zemdleć, źle się poczuć i nikt nie udzieli im pomocy, zostaną zupełnie same. Ta katastroficzna wizja powoduje, że unika się sytuacji budzących lęk (np. nie wychodzi się z domu, nie podróżuje autobusami, nie chodzi do kina itp.). Stosowane są również zachowania zabezpieczające: np. zapewnianie sobie towarzystwa innej osoby, stały kontakt telefoniczny, noszenie leków uspokajających itp.

Do wystąpienia zaburzeń lękowych i depresyjnych mogą predysponować pewne cechy osobowości, jak np. perfekcjonizm oraz istotne trudności z wyrażaniem uczuć. Czynnikiem bezpośrednio wyzwalającym zaburzenia lękowe bywa trudna, stresująca sytuacja, która przekracza możliwości poradzenia sobie z problemem, jednak nie zawsze można znaleźć określony czynnik wyzwalający.

Podstawową metodą leczenia zaburzeń lękowych jest psychoterapia, w szczególności: poznawczo-behawioralna (w skrócie: CBT, czyli cognitive-behaviour therapy), której skuteczność w terapii tego typu zaburzeń została potwierdzona szeregiem badań klinicznych. Jeśli spotkania z psychologiem polegały na udzielaniu wsparcia i nie były prowadzone przez osobę zajmującą się terapią behawioralno-poznawczą, to terapia mogła nie przynosić efektów. CBT jest wysoce skuteczne i przynosi poprawę zazwyczaj po kilku sesjach. Możliwe są też inne przyczyny nieskuteczności psychoterapii.

Osoby cierpiące na zaburzenia lękowe zazwyczaj nie doceniają własnych możliwości poradzenia sobie z własnym lękiem i obawami. Mogę się domyślać, że podobnie, jak większość pacjentów, ,,zamraża" Pan wyobrażenie o sytuacji, której się Pan boi. "Nie wyjdę i już", "Nie wyjdę, bo będę się źle czuć". Zatrzymanie, zamrożenie lęku na tym etapie podtrzymuje i pielęgnuje lęk. Proszę sobie wyobrazić, co najgorszego mogłoby się stać. Następnie wyobrazić sobie możliwość poradzenia sobie z tym najgorszym scenariuszem. Proszę również pamiętać, że lęk może osiągnąć jedynie pewne maksimum (które może trwać kilka, kilkanaście minut), a następnie - zacznie stopniowo maleć, opadać. Nawet w swoim największym nasileniu nie może wyrządzić Panu realnej krzywdy.

Kolejną, bardzo ważną sprawą jest ciągłe ćwiczenie pokonywania sytuacji budzących lęk. Mówi się, że w zaburzeniach lękowych to, czego chcemy uniknąć, jest dokładnie tym, co powinniśmy zrobić. Należy więc wychodzić z domu, ponieważ unikanie prowadzi do coraz większego nasilenia lęku. Może Pan robić to początkowo w towarzystwie bliskiej osoby, na krótkich dystansach, z czasem - coraz bardziej zwiększając stopień trudności.

W leczeniu zaburzeń lękowych mogą również pomóc leki przeciwdepresyjne z grupy SSRI. W trakcie pierwszych 2-3 tygodni leczenia mogą występować objawy uboczne (np. zwiększenie niepokoju, drażliwości, objawy żołądkowo- jelitowe). Zapobiec temu można stosując początkowo mniejszą dawkę oraz stosując dodatkowo leki uspokajające. Po kilkunastu dniach objawy niepożądane ustępują, a lek zaczyna swoje działanie. Jeśli objawy są nasilone (np. wymioty, biegunka, wzrost ciśnienia, wysypka) to lek należy odstawić i jak najszybciej skontaktować się z lekarzem, który przepisze inny preparat.

Wielu pacjentów, którzy nie mogą lub nie chcą korzystać z psychoterapii zostaje wyleczonych przy pomocy leków przeciwdepresyjnych. Może jednak być konieczne wielomiesięczne przyjmowanie leków, ponieważ po ich odstawieniu zdarzają się dość często nawroty. Najlepiej leczyć się jednocześnie lekami i psychoterapią. Benzodiazepiny powinny być stosowane jedynie doraźnie, tylko w pierwszych 2-3 tyg. leczenia jako leki pomocnicze. Nie działają na przyczyny lęku - wyłącznie na objawy. Po kilku tygodniach regularnego stosowania można się uzależnić - pierwszym sygnałem jest to, że lek działa coraz słabiej i pacjent zaczyna zwiększać dawkę, aby osiągnąć ten sam efekt. Benzodiazepiny wpływają niekorzystnie na pamięć i koncentrację, przez co uniemożliwiają w zasadzie psychoterapię. Pory roku nie mają większego wpływu na Pana dolegliwości.

Palenie nikotyny może przyspieszać czynność serca i zwiększać okresowo niepokój. Uzależnienie od nikotyny jest bardzo niekorzystne dla Pana zdrowia również z innych względów (wzrostu ryzyka zachorowania na nowotwór, choroby płuc i układu krążenia). Lęk przed wychodzeniem z domu jest wyleczalny, a rokowanie jest bardzo dobre-pod warunkiem podjęcia profesjonalnego leczenia. Izolując się w domu, jedynie nasila Pan swoje objawy.

Serdecznie pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu dobrego samopoczucia.

redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty