Mgr Zuzanna Starczewska
Mgr Zuzanna Starczewska Psycholog, Sosnowiec
52 poziom zaufania

Witam Panią,
jeśli syn nie chce nawet słyszeć o leczeniu, to proszę go nie namawiać. Z alkoholizmem jest tak, że pacjent musi sam chcieć zrobić coś ze swoim uzależnieniem, a jeśli tego nie chce, to żadna siła na niego nie wpłynie. Mam natomiast propozycję dla Pani, może pani udać się do Poradni Terapii Uzależnień, gdzie terapeuta lub psycholog chętnie z panią porozmawia. W niektórych poradniach istnieją także grupy wsparcia dla osób bliskich alkoholikowi lub grupy terapeutyczne, na których dowie się pani, jak radzić sobie z emocjami, które pojawiają się w związku z piciem syna.
Pozdrawiam

Mgr Tomasz Furgalski
Mgr Tomasz Furgalski Psycholog, Łódź
51 poziom zaufania

Cóż, osoby uzależnione, które przezywają nałóg jako nie do zwalczenia, będą reagować niechęcią lub nawet gniewem na próby przerwania i leczenia. Rozmowa może przebiegać tylko w ten sposób, by pytać: Powiedz w jaki sposób możesz wyjść z tego? Sprawa jest trudna, dobrze jest przyjąć postawę tolerancji, pozwolenia drugiemu człowiekowi na możliwość popełniania błędów. Jeśli obserwuje Pani, że naleganie nie przynosi rezultatów lub nawet przeciwne, to należy zmienić taktykę. I tak powodzenie leczenia będzie zależało od własnej motywacji tej osoby.

Pozdrowienia
Tomasz Furgalski

Mgr Magdalena Brabec
Mgr Magdalena Brabec Psycholog, Bydgoszcz
71 poziom zaufania

Witam. Można zgłosić syna do Miejskiej Komisji Rozwiązywania Spraw Alkoholowych i urząd porozmawia z nim za Panią.
Magdalena Brabec

mgr Monika Góra
mgr Monika Góra Psycholog, Warszawa
60 poziom zaufania

Proszę przede wszystkim zadbać o siebie i poszukać pomocy dla osób współuzależnionych, jaką niewątpliwie stała się Pani na skutek choroby syna. Być może są w Pani miejscu zamieszkania grupy wsparcia do których mogłaby się Pani uda?, to bardzo ważne móc dzielić się przeżyciami i emocjami z osobami które mają podobny problem i dobrze Panią rozumieją. Dzięki nim nie będzie się pani czuła samotna ze swoim problemem. A syn? no niestety, na niego wpływu Pani nie ma, często jest tak że póki człowiek nie sięgnie samego dnia, nie będzie gotowy na jakiekolwiek zmiany. Dlatego proszę skupić się na sobie żeby odzyskała Pani potrzebne siły do walki o syna, wtedy kiedy będzie mu Pani potrzebna. Ale najpierw trzeba zadbać o siebie, Pani też jest ważna! Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo siły :) Monika

redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty