Jak sobie pomóc, jeżeli jestem aseksualna?

Jestem z chłopakiem rok, jest bardzo zaangażowany, dobrze się dogadujemy, ale mi spodobał się ktoś inny. Nie wiem, co robić. Sytuację utrudnia fakt, że jestem aseksualna /badałam się i byłam u psychologa/ (myślałam, że nie będę w związku, ale obecny chłopak to akceptuje mimo że sam jest seksualny). Do partnera jestem przywiązana, ale to nie miłość, pewnie dodatkowo to, że akceptuje moją aseksualność i świadomość, że ciężko znaleźć kogoś, kto taki będzie, i że jest dla mnie dobry, trzyma mnie przy nim. Ale nie mogę przestać myśleć o tym drugim. Wiem, że to zauroczenie, a ja go nie znam zbyt dobrze, jednak to trwa już dobrych kilka miesięcy i nie mija. Potrzebuję porady psychologicznej, choć wiem, że nikt nie rozwiąże za mnie problemu.
KOBIETA, 25 LAT ponad rok temu
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka Psychologia, Gdańsk
76 poziom zaufania

Witam, może warto skorzystać ponownie z rozmowy z psychologiem aby rozważyć wszystkie "za" i "przeciw", aby wybrać najbardziej optymalny scenariusz. Warto zastanowić się czym jest ta fascynacja, co takiego wróciło Pani uwagę. Pozdrawiam serdecznie

Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej Psychologia, Kraków
97 poziom zaufania

Dzień Dobry Pani,

Zacznę od tego, ze Pani list zrobił na mnie wrażenie.

Wyobraziłam sobie, jak może Pani czuć się doświadczając o sobie takiej opinii.
Napisała Pani, że nikt nie rozwiąże za Panią problemu i słusznie..., istotna jest jednak Pani chęć by samej sobie pomóc, i ta chęć zmiany jest u Pani, a to znaczy, ze jest Pani dla siebie samej ważna...

Napiszę, co myślę...
Domniemam, że Pani pogląd o samej sobie mógłby być związany z tematem samoakceptacji, czyli akceptacji siebie, taką jaka Pani jest oraz (być może) z zaakceptowaniem Pani dotychczasowych doświadczeń życiowych, myślę że szczególnie tych dotyczących sfery seksualnej.
Domyślam się, że zależy Pani na zadowoleniu z seksu i jest to jak najbardziej zdrowe.
Tak sobie myślę, czy spotykała Pani odpowiednich i właściwych dla siebie Mężczyzn?

Chcę Pani powiedzieć, że życie erotyczne to również dotyk, obecność, bliskość, dobra zabawa, spontaniczność, lekkość i jest to również praca obu Partnerów, tak żeby rozwijać relację, wzmacniać ją i pielęgnować, ale też żeby dać sobie taka możliwość, jak również by pozwalać sobie na nieporadność i lekkość.
Bo tak już jest, ze jeśli czegoś nie znamy, nie doświadczyliśmy, to nie chcemy w to wchodzić, nie chcemy pozwolić sobie na zatrzymanie się i refleksję, co czuję...?
Podsumowując, zachęcałabym Panią do poeksperymentowania i pozwalanie sobie na odczuwanie zmysłów, bez pospiechu, z otwartością.

Jeśli będzie Pani w kontakcie ze sobą i swoim odczuwaniem, to będzie Pani wiedziała, jaką podjąć decyzję...

Gdyby miała Pani życzenie takiej zwyczajnej rozmowy ze mną, zapraszam do kontaktu.

Z przesłaniem dla Pani kontaktu ze sobą,
irena.mielnik.madej@gmail.com

redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty