Mieszkanie z partnerem i brak relacje uczuciowych

witam co mam robic. Chodzi o to ze mieszkam z partnerem to jest moje mieszkanie. On nie jest zameldowany. Ciagle sie klocimy, nie moge juz na niego patrzec. Niemam wogole ochoty na seks wtedy jestem przez niego wyzywana od najgorszych i ze innym daje. Powymienial wszystkie moje meble i pow ze jak go wyrzuce to porozwala wszystko co tutaj zrobil. Niechce z nim byc ale tez wiem ze on sie nie wyprowadzi. Jestem z nim bo jestem
KOBIETA, 22 LAT ponad rok temu
Mgr Marta Widera-Kędryna
Mgr Marta Widera-Kędryna Psycholog, Katowice
46 poziom zaufania

Opisała Pani fragment relacji z partnerem, w którym ujawniła Pani przemoc psychiczną z jego strony. Z pewnością potrzebuje Pani wsparcia, aby ochronić siebie i zatrzymać tą sytuację przed dalszą eskalacją przemocy. Może Pani skorzystać z pomocy psychologa z Ośrodka Interwencji Kryzysowej. Może Pani, także, sama lub z partnerem zgłosić się do psychoterapeuty, który prowadzi prywatną praktykę.

Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz Psycholog
93 poziom zaufania

W tej sytuacji niezbędna jest jasna, konretna rozmowa, stawianie granic i komunikowanie potrzeb i oczekiwań w relacji. Jesli nie jest to możliwe we dwoje, moze warto skorzystac z pomocy mediatora?

Mgr Zuzanna Starczewska
Mgr Zuzanna Starczewska Psycholog, Sosnowiec
52 poziom zaufania

Witam,
Dobrze by było aby pani jak najszybciej udała się do prawnika, który wyjaśni pani jakie ma pani prawa. I proszę nie pozwolić na to aby partner tak panią traktował. Jeśli naprawdę uważa pani, że nje chce z nim być, to proszę może z kimś o tym porozmawiać.
Pozdrawiam

Mgr psychologii Agnieszka Naruszewicz
Mgr psychologii Agnieszka Naruszewicz Psycholog, Gdańsk
40 poziom zaufania

Witam Panią,
czytając Pani wypowiedź poczułam Pani bezradność w związku z tą sytuacją. Mieszka Pani u siebie, mieszka Pani z partnerem, ale relacje nie układają się dobrze. Ciągłe kłótnie sprawiają, że nie ma Pani już ochoty ani rozmawiać ani mieć seksu z partnerem, ale mija dzień za dniem i ta relacja tak trwa siłą ciążenia. Partner Panią straszy, a Pani nie wie co zrobić. W tej sytuacji trudno rozeznać czy jeszcze chciałaby Pani spróbować coś z nim naprawiać, chociaż deklaruje Pani, że nie chce z nim już być. Jeśli wspólne życie wydaje się niemożliwe i nie widzi Pani szansy na jakiekolwiek porozumienie, to rozwiązanie Pani zna. Pytanie tylko jak sobie praktycznie poradzić, przecież nie będzie się Pani z nim przepychać. Może mogłaby Pani pomyśleć o wsparciu zaprzyjaźnionych osob, może brat, wujek, kuzyn, sąsiad, który fizycznie pomógłby Pani "wyprowadzić" partnera. Wsparcie specjalistów z ośrodka internwecji kryzysowej też by Pani pomogło. Uzyskałaby Pani wskazówki, co zrobić, gdzie pójść i wiedziałaby Pani, że ma Pani prawa i nie jest Pani sama. Proszę nie zgadzać się na sytuację, która Pani nie odpowiada, ma Pani prawo do swojego życia.

redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty