Nie wiem, jak pomóc nadpobudliwemu dziecku

Witam,

Mam szwagierkę, która ma 3,5-letniego syna Kacpra. Wychowuje go sama, ojciec płaci tylko alimenty. Ona mieszka z rodzicami i babcią. Atmosfera w tym domu niezbyt sprzyja dobremu wychowaniu dziecka: ciągłe kłótnie, krzyki i hałas. Kacper póki co nie ma swojego pokoju, dzieli go ze swoją mamą. Ale nie w tym rzecz. Kacper jeszcze nie mówi; powoli zaczyna powtarzać, ale tylko pojedyncze słowa. Poza tym jest bardzo nadpobudliwy i nerwowy, nie potrafi skupić uwagi na czymś na dłużej niż kilka minut; kiedy jest zły, mocno zaciska zęby, głośno krzyczy, skacze ze stołów, rzuca wszystkim, co wpadnie mu w ręce (ostatnio nawet zaczął rzucać nożami), bije kogo popadnie (w domu). Tak naprawdę Kacper nie ma styczności z innymi dziećmi właśnie poprzez swoje zachowanie. Szwagierka na to wszystko reaguje gniewem i agresją (krzyczy na niego albo daje mu klapsa); poza tym odizolowuje go od otoczenia, ale uważa, że w jego zachowaniu nie ma nic niepokojącego i że z tego wyrośnie. Nie skonsultowała się z żadnym lekarzem: psychologiem czy logopedą. Ja mam 7-miesięczne dziecko i, szczerze, to boję się tam jechać w odwiedziny, bo nie wiem, jak zachowa się Kacper, czy przypadkiem nie przyjdzie mu do głowy zrobić komuś z nas krzywdy. Czytałam trochę o ADHD i dużo rzeczy się zgadza, ale nie jestem specjalistą lekarzem i mogę tylko gdybać. Nie wiem, jak pomóc Kacprowi, a już na pewno nie mam pomysłu, jak przemówić do rozsądku jego matce. Proszę o jakąkolwiek poradę, wskazówkę co można by było w tej kwestii zrobić.

Dziękuję.

MĘŻCZYZNA ponad rok temu
Lek. Marta Mauer-Włodarczak
Lek. Marta Mauer-Włodarczak Psycholog, Warszawa
62 poziom zaufania

Witam Panią!

Postawienie diagnozy ADHD jest dość złożonym procesem i zwykle nie stawia się jej przed ukończeniem przez dziecko piątego roku życia. Tym bardziej postawienie diagnozy na odległość nie jest możliwe.

Z całą pewnością mogę jednak stwierdzić, że zachowanie Pani bratanka jest niepokojące, zaś opisane przez Panią reakcje szwagierki są nieadekwatne i prowadzą do nasilenia nieporządanych zachowań dziecka. Atmosfera w domu również pełni bardzo ważną funkcję w rozwoju dziecka, dlatego trudno jest mi stwierdzić, czy problemy Kacpra są wynikiem całościowego zaburzenia rozwoju, czy negatywnego wpływu środowiska, w jakim jest wychowywany.

Domyślam się, że znajduje się Pani w trudnej sytuacji. Nie wiem, jaki wpływ ma Pani na zachowanie szwagierki, ale myślę, że zawsze warto jest podjąć próbę rozmowy. Idealnie byłoby, gdyby udało się Pani nakłonić szwagierkę na spotkanie z psychologiem dziecięcym lub psychologiem rodzinnym. Jeśli jednak się nie uda, może Pani w delikatny sposób sugerować wprowadzenie pewnych zmian w wychowaniu Kacpra, zaoferować swoją pomoc.

3,5-latek powinien uczęszczać do przedszkola. Jego zachowanie nie ulegnie zmianie, dopóki nie będzie miał możliwości konfrontacji z rówieśnikami. Być może zwrócenie uwagi na ten fakt otworzy szwagierce oczy.

Pozdrawiam.

redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty