Redakcja abcZdrowie

Redakcja abcZdrowie

Redakcja abcZdrowie.pl to zespół doświadczonych i zaangażowanych osób, dla których zdrowy tryb życia jest pasją. Dzielimy się z Wami naszą wiedzą i podpowiadamy, jak na co dzień cieszyć się zdrowiem oraz dobrym samopoczuciem.

37207 odpowiedzi

60071 podziękowań

od użytkowników

Odpowiedzi eksperta (37207)

Dlaczego pojawiają się plamy na moim ciele?

witam. po wyjściu z prysznica bądź gdy mi jest gorąco pojawiają się plamy na rękach plecach szyji i czasem brzuchu. czym gorętszy prysznic tym plamy się zlewają ze sobą i pojawiają się np. na brzuchu. mam bardzo jasna karnację i... witam. po wyjściu z prysznica bądź gdy mi jest gorąco pojawiają się plamy na rękach plecach szyji i czasem brzuchu. czym gorętszy prysznic tym plamy się zlewają ze sobą i pojawiają się np. na brzuchu. mam bardzo jasna karnację i je bardzo lekko widać na codzień. widać ze w tym miejscu jest lekko sucha skóra. ciężko jest mi się opalić. ale gdy lekko zbrązowieje plam nie widać w ogóle. stosowałem szampon na ciało nizoral przez kilkanaście dni i nie pomogło.
Redakcja abcZdrowie
Witam, szampon Nizoral to środek przeciwłupieżowy, który stosowany jest w przypadku łupieżu pstrego, łupieżu na głowie oraz podczas leczenia łojotokowego zapalenia skóry. Nic więc dziwnego, że nie przyniósł on oczekiwanych efektów. Plamy na ciele pojawiające się po gorącym prysznicu lub... Witam,
szampon Nizoral to środek przeciwłupieżowy, który stosowany jest w przypadku łupieżu pstrego, łupieżu na głowie oraz podczas leczenia łojotokowego zapalenia skóry. Nic więc dziwnego, że nie przyniósł on oczekiwanych efektów.
Plamy na ciele pojawiające się po gorącym prysznicu lub kąpieli mogą być związane z rozszerzaniem naczyń krwionośnych. Taka sama sytuacja ma miejsce podczas zmiany temperatury, z powodu stresu lub na skutek spożywania alkoholu. Ekspozycja skóry na zbyt wysoką lub zbyt niską temperaturę powoduje pojawianie się pokrzywki.
Inną możliwą przyczyną jest reakcja alergiczna na używany podczas prysznica kosmetyk bądź zbyt wrażliwa skóra. W pierwszej kolejności warto zainwestować w dermokosmetyki zwane emolientami, a gdy to nie pomoże proszę udać się do dermatologa, który zajmuje się diagnozowaniem i leczeniem wszelkich zmian skórnych.
Odpowiedzi ekspertów na podobne pytania znajdzie Pan tutaj: https://pytania.abczdrowie.pl/pytania/dlaczego-po-goracej-kapieli-pojawiaja-mi-sie-czerwone-plamy-na-skorze, https://pytania.abczdrowie.pl/pytania/czerwone-plamy-na-dekoldzie-i-ramionach-po-kapieli.
Przypominamy, że udzielane informacje stanowią jedynie informację poglądową. W celu uzyskania diagnozy oraz zaplanowania leczenia, prosimy o zasięgnięcie osobistej porady lekarskiej.

Jak poradzić sobie z tymi objawami depresji?

Dzień dobry. Mam 18 lat i jestem w III klasie liceum po gimnazjum-maturalnej. W 3 klasie gimnazjum miałam stwierdzoną depresję, nie leczyłam się na nią i w miarę na własną rękę byłam w stanie z niej wyjść z pomocą psychologa... Dzień dobry. Mam 18 lat i jestem w III klasie liceum po gimnazjum-maturalnej. W 3 klasie gimnazjum miałam stwierdzoną depresję, nie leczyłam się na nią i w miarę na własną rękę byłam w stanie z niej wyjść z pomocą psychologa z poradni. I i II klasa liceum nie były dla mnie za łatwe bo miałam ciągłe wachania nastroju a nauka nigdy nie przychodziła mi łatwo. Pod koniec drugiej klasy liceum zaczęłam czuć się coraz gorzej i w wakacje poszłam na pierwszą wizytę do psychiatry. Mam stwierdzoną nerwice (spowodowaną głównie sytuacją w domu i też innymi przeżyciami, byłam przez długi okres gimnazjum gnębiona) zaczęłam leczenie z psychoterapeutką, a także lekami. Najpierw przepisany miałam asertin, później seronil, paroxinor wraz z memotropilem, a tydzien temu agomelatynę egis. Wiem, że nowe leki jeszcze nie zaczęły działać, ale problem dotyczy całego tego roku szkolnego. Wiem że jest to bardzo ważny rok w moim życiu i obiecałam sobie że postaram się najbardziej jak mogę jeśli chodzi o naukę, ale to nie wystarcza. 100% moich możliwości to jak dla kogoś innego 10%. Staram się być na bieżąco z tematami, uważam na lekcjach i chodzę na zajęcia dodatkowe/korepetycje. W domu jeśli tylko jestem w stanie to siadam do książek ale niestety mam z tym często trudności, tak samo jak z innymi codziennymi czynnościami. Mam strasznie duże problemy z pamięcią i koncentracją-ktoś mi o czymś opowiada ale mój mózg nie przyjmuje tych informacji, bardzo łatwo się rozpraszam najmniejszymi rzeczami i mimo uważania na lekcjach i korepetycjach i samodzielnego przerabiania materiału nie zostaje mi nic w głowie. Dużo codziennych sytuacji zapominam albo mam wrażenie że m się przyśniły, są zamglone i nierealistyczne w mojej głowie. Mimo starań z chemii biologii i matematyki mam same jedynki co jak narazie sprawia, że jestem zagrożona z tych przedmiotów. Nauczyciele widzą moje starania ale nie przekłada się to w żaden sposób na moje oceny. Rodzice patrzą jedynie na to. Uważają, że jestem leniwa i całymi dniami nic nie robię. Coraz częściej wracam do domu i pierwsze co mnie spotyka to kłótnia, pretensje o moje oceny i ignoranctwo. Zawsze po tym czuję się źle, czasem płaczę, a czasem po prostu siedzę z pustką w głowie, lecz za każdym razem wypłukuje to ze mnie resztki energii. Wszystko się zapętla i wychodzi negatywnie. Pomału nie daję rady. Kiedyś nawet w najgorszych momentach potrafiłam mieć najmniejszą nadzieję, ale to też już znika. Przykro mi że bliscy nie widzą moich starań, ale też nie dziwię się ich reakcjom bo jedyne co widzą to negatywne stopnie. A za tym się kryje to wszystko co przeżywam o czym już nie chcą słuchać i zrozumieć. Pomału tracę nadzieję, boję się porażki która zbliża się coraz szybciej. Nie widzę żadnego wyjścia z tej sytuacji. Każda rozmowa na terapii ostatnio wygląda tak samo i nie przynosi żadnych skutków tak samo jak leki. Chcę żeby to wszystko się już skończyło. Nie wiem jak poradzić sobie z tym wszystkim bo mam teraz pomoc lekarzy a jest tylko gorzej. Jak mogę sobie poradzić ze szkoła i życiem?
Redakcja abcZdrowie
Witaj! Na początku chcę podkreślić, że jestem pełna podziwu dla Ciebie. Mimo choroby i tylu trudności cały czas dajesz z siebie wszystko – zależy Ci na nauce, starasz się mieć dobre oceny i zdać maturę. Nie szukasz dla siebie wymówek... Witaj!
Na początku chcę podkreślić, że jestem pełna podziwu dla Ciebie. Mimo choroby i tylu trudności cały czas dajesz z siebie wszystko – zależy Ci na nauce, starasz się mieć dobre oceny i zdać maturę. Nie szukasz dla siebie wymówek i usprawiedliwień, tylko rozwiązań – sposobów na poprawę swojego samopoczucia i efektów nauki. W tym wszystkim starasz się zrozumieć zachowanie swoich rodziców i nauczycieli. To wszystko świadczy o Twojej wewnętrznej sile i empatii. Wierzę, że Twoja determinacja w walce o siebie przyniesie dobre owoce.
Objawy, o których piszesz, są na pewno bardzo przykre. Ale myślę, że równie trudny dla Ciebie jest brak zrozumienia ze strony rodziców i poczucie osamotnienia. Dobrze by było, żeby z Twoimi rodzicami porozmawiał jakiś specjalista, który się Tobą opiekuje – zna Ciebie i specyfikę Twojej choroby. Być może lepiej wytłumaczy im, co przeżywasz i że nie jest to Twoją winą. Przede wszystkim wyjaśni, że depresja jest chorobą, a problemy w szkole i złe stopnie to nie oznaka lenistwa, tylko właśnie choroby. Jeśli chodzi o podejście nauczycieli, porozmawiaj ze szkolnym pedagogiem i poproś go o pomoc w kontaktach z nimi; może uda się mu wpłynąć pozytywnie na odbiór sytuacji. Może warto zdobyć jakieś zaświadczenie od lekarza psychiatry lub opinię z poradni pedagogiczno-psychologicznej. Istnieje też możliwość wystąpienia o tzw. Indywidualny Tok Nauczania czy podejścia do matury w II terminie, we wrześniu. W Twojej sytuacji lepiej wyznaczać sobie malutkie i możliwe do osiągnięcia cele (np. zaliczenie 1 sprawdzianu) niż myśleć o całym roku i maturze. Chociaż edukacja jest bardzo ważna, to jednak najważniejsze teraz jest Twoje zdrowie i samopoczucie.
Najważniejsze, że jesteś po stałą opieką lekarską i psychologiczną, że rozpoczęłaś terapię. Jak sama wiesz, na efekty – zarówno leczenia farmakologicznego jak i psychoterapii – trzeba poczekać. Czasem mogą pojawić się skutki uboczne leków, przejściowe pogorszenie samopoczucia, nawet nasilenie depresji, a także senność czy inne objawy wpływające na procesy poznawcze. Jeśli zmiana leków nastąpiła niedawno, trzeba poczekać nawet kilka tygodni. Lek Memotropil, którzy przyjmujesz, po pewnym czasie powinien wspomóc pracę Twojego mózgu. Proces psychoterapeutyczny także ma swoje etapy, to nie ciągły progres. Jeśli czujesz, że u Ciebie wystąpił zastój, powiedz o tym swojemu terapeucie. To może być ważny moment w drodze do zdrowienia. Ale jeśli mimo upływu czasu nadal będziesz czuła, że terapia nie pomaga, to warto rozważyć zmianę psychoterapeuty.
O wszystkim, co przeżywasz, powinnaś szczerze porozmawiać przede wszystkim z lekarzem psychiatrą i psychoterapeutą. Oni znają Ciebie i całą Twoją sytuację najlepiej. Tylko lekarz jest w stanie ocenić, czy leki działają właściwie, czy może potrzebne są modyfikacje.
Jest teraz czas świąteczno-zimowej przerwy. Proszę, postaraj się odpocząć, zrobić dla siebie coś dobrego. W depresji choruje i dusza, i ciało – dlatego tak ważny jest zdrowy tryb życia. Zadbaj o to, żeby spać min. 8 h dziennie, nie zarywaj nocy i nie sięgaj po używki. Postaraj się o chociaż 15 min aktywności fizycznej dziennie. Dobrze się odżywiaj – włącz do diety produkty poprawiające pracę mózgu, jak: magnez, witaminy z grupy B, kwasy omega-3. Poproś lekarza rodzinnego o skierowanie na badania krwi pod kątem anemii, niedoboru witaminy D oraz choroby Hashimoto – te przypadłości mogą dawać objawy, o których piszesz, w tym tzw. „mgłę mózgową”.
Jeśli chcesz, więcej o wpływie diety na nastrój i pracę mózgu możesz przeczytać pod linkami:
• https://zywienie.abczdrowie.pl/dieta-w-depresji
• https://zywienie.abczdrowie.pl/dieta-na-pamiec-i-koncentracje
Doceniaj siebie za każdy, nawet najmniejszy podjęty wysiłek. Życzę Ci, żeby Twoje starania w walce o siebie przyniosły wkrótce poprawę. Pozdrawiam Cię serdecznie.

Przypominamy, że udzielane informacje stanowią jedynie informację poglądową. W celu uzyskania diagnozy oraz zaplanowania leczenia, prosimy o zasięgnięcie osobistej porady lekarskiej.

Jak radzić sobie z lękiem przed przyszłością?

Mam 20 lat .Moim problem jest to ,że strasznie boje się życia.Boje ,się że sobie nie poradzę w przyszłości z płaceniem rachunków, obowiązkami domowymi itp.Boje się również być w ciąży ,że sobie nie poradzę z wychowaniem.Oduwam taką wewnętrze rozbicie z... Mam 20 lat .Moim problem jest to ,że strasznie boje się życia.Boje ,się że sobie nie poradzę w przyszłości z płaceniem rachunków, obowiązkami domowymi itp.Boje się również być w ciąży ,że sobie nie poradzę z wychowaniem.Oduwam taką wewnętrze rozbicie z powodu rodziców którzy zachowują się nie odpowiedzialnie.Ich beztroskie życie i olewanie z ich strony na czas rachunków ,kredytów brak planu na to wszystko dobija mnie jakby się pobugili..Czuje się z tego powodu fatalnie , myśląc że kiedyś się okaże się jesteśmy zaduzeni....Mam pracę uczę się dalej ale nie czuje satysfakcji nadal nie wiem czego tak naprawdę chce od zycia.Chciałabym być szczęśliwa przy boku mojego chłopaka ale targają mną różne emocje .On też ma trudny charakter wybuchowy o byle co ... denerwuje się wtedy na mnie a ja milczę albo rówierz reaguje tak samo bo jest łatwiej .Wolę uciekać niż zmierzyć się z tym .Wszytsko dusze w sobie i analizuje.Opisal tak powierzchownie problem bo w sumie nie wiem jak to ująć i czy jest to wogole problem czy tylko moje wymysly.Pozdrawiam :)
Redakcja abcZdrowie
Dzień dobry! To wszystko, o czym Pani pisze, z pewnością jest bardzo trudne. Najważniejsze, że jest Pani świadoma swoich emocji i schematów funkcjonowania, że umie je Pani dostrzec i ponazywać. To pierwszy krok do uzdrowienia. Wymieniła Pani wiele objawów, których... Dzień dobry!
To wszystko, o czym Pani pisze, z pewnością jest bardzo trudne. Najważniejsze, że jest Pani świadoma swoich emocji i schematów funkcjonowania, że umie je Pani dostrzec i ponazywać. To pierwszy krok do uzdrowienia. Wymieniła Pani wiele objawów, których źródłem jest najprawdopodobniej lęk i zaniżona samoocena, a także nieprawidłowe wzorce wyniesione z domu rodzinnego oraz obawa, że zrealizują się także w Pani życiu. Pani mocną stroną jest proaktywność – proszę siebie docenić za to, już teraz robi Pani wszystko, by zapobiec złemu scenariuszowi – mimo młodego wieku uczy się Pani i pracuje oraz szuka dla siebie pomocy. Proszę zacząć bardziej skupiać się na swoich mocnych stronach i tym, co już udało się Pani osiągnąć, a także – w jaki sposób to Pani osiągnęła, dzięki jakim własnym zasobom (wiedzy, umiejętnościom, cechom charakteru?). To ćwiczenie najlepiej wykonywać regularnie, w formie pisemnej. Jest Pani dorosłą i świadomą osobą i nie musi Pani powtórzyć błędów swoich rodziców – może Pani dokonać swoich własnych wyborów i prowadzić taki styl życia, jaki odpowiada Pani wartościom i potrzebom.
Najskuteczniejszą (i sięgająca do przyczyn) formą poradzenia sobie z trudnościami, których Pani doświadcza, jest psychoterapia. W bezpiecznych warunkach będzie Pani mogła przyjrzeć się schematom wyniesionym z domu rodzinnego i relacjom z rodzicami, zbudować pozytywną samoocenę, nauczyć się nowych sposobów radzenia sobie z lękiem i stresem. Proponuję, żeby rozważyła Pani poznawczo-behawioralny nurt psychoterapii (CBT). Praca w nim koncentruje się na rozpoznaniu negatywnych myśli/przekonań (np. wywołujących lęk) i zmianie ich na pozytywne, wspierające. Niezależnie od podjęcia terapii, pomocny w radzenia sobie z przykrymi myślami i emocjami jest tzw. trening uważności (ang. mindfulness), który może Pani zacząć praktykować samodzielnie w domu. Więcej na temat znajdzie Pani na przykład pod linkiem: https://portal.abczdrowie.pl/mindfulness-zwolnij-tempo-zycia-i-badz-tu-i-teraz.
Pozdrawiam Panią serdecznie i życzę, żeby udało się Pani wygrać z lękiem i zrealizować swój wymarzony scenariusz na życie.
Przypominamy, że udzielane informacje stanowią jedynie informację poglądową. W celu uzyskania diagnozy oraz zaplanowania leczenia, prosimy o zasięgnięcie osobistej porady lekarskiej.

Czym różni się nadmierny popęd seksualny od nerwicy seksualnej?

Witam serdecznie, Czym różni się nadmierny popęd seksualny od nerwicy seksualnej?
Redakcja abcZdrowie
Dzień dobry! Popęd seksualny (libido), zwany inaczej pożądaniem lub pociągiem seksualnym to ogół aktywności wewnętrznej człowieka związanej ze sferą seksualną; dotyczy zainteresowania i motywacji do poszukiwania kontaktów płciowych oraz potrzeb seksualnych. Natężenie popędu jest kwestią złożoną, zależną od... Dzień dobry!
Popęd seksualny (libido), zwany inaczej pożądaniem lub pociągiem seksualnym to ogół aktywności wewnętrznej człowieka związanej ze sferą seksualną; dotyczy zainteresowania i motywacji do poszukiwania kontaktów płciowych oraz potrzeb seksualnych.
Natężenie popędu jest kwestią złożoną, zależną od wielu czynników, takich jak: wiek, płeć, stan organizmu (w tym choroby i zażywane leki), konstrukcja psychiczna (m.in. temperament), osobiste przeżycia i doświadczenia z przeszłości, ewentualne zaburzenia psychiczne. U kobiet jest ponadto ściśle związane z fazą cyklu miesiączkowego. Wysokość libido jest indywidualną cechą osobniczą, dlatego niełatwo o wytyczenie konkretnych granic pomiędzy normą a patologią; ewentualne zaburzenia należy rozpatrywać w kontekście funkcjonowania w pozostałych sferach życia.
Nadmierny popęd seksualny (hiperseksualność, hiperlibidemia) to stan przejawiający się zawyżoną potrzebą aktywności seksualnej (jej częstotliwości i urozmaicenia), często mimowolnej, z poczuciem wewnętrznego przymusu. W skrajnych przypadkach prowadzi do uzależnienia (erotomania, seksoholizm).
„Nerwica seksualna” to termin nieprecyzyjny. Może dotyczyć sytuacji, w której zaburzenia lękowe przejawiają się w sferze seksualności, najczęściej w postaci: osłabienia libido, lęku przed zbliżeniem, bólu podczas współżycia, trudności z osiągnięciem orgazmu, przedwczesnego wytrysku, impotencji. Bywa też tak, że nerwica objawia się nadmiernym popędem, hiperaktywnością w tej sferze. Dzieje się tak, ponieważ podłożem nerwicy jest lęk, który może być kompensowany w różny sposób. Wysoki poziom lęku, niska samoocena może prowadzić do ciągłej potrzeby sprawdzania i potwierdzania swojej atrakcyjności czy „sprawności” lub też całkowicie blokować w tej sferze. Podsumowując, patologicznie wysoki popęd może być zarówno objawem zaburzeń fizjologii organizmu (np. zbyt wysokiego poziomu hormonów płciowych), jaki i psychiki (wspomniana np. nerwica czy zaburzenie afektywne dwubiegunowe). Dalsze rozróżnienie w konkretnym przypadku wymagałoby konsultacji ze specjalistą, najlepiej z lekarzem psychiatrą lub seksuologiem.
Więcej na powyższe tematy znajdzie Pan w naszym serwisie, np. pod tymi linkami:
• https://parenting.pl/nerwica-a-zycie-intymne
• https://parenting.pl/czym-sa-natrectwa-seksualne
Pozdrawiam Pana serdecznie.
Przypominamy, że udzielane informacje stanowią jedynie informację poglądową. W celu uzyskania diagnozy oraz zaplanowania leczenia, prosimy o zasięgnięcie osobistej porady lekarskiej.

Jak radzić sobie z trudnymi emocjami?

Dzień dobry, mam 33 lata, jestem żoną od 5 lat, matką od 2 lat. Mam problemy z emocjami, ciągle coś mnie niepokoi, nie potrafię się cieszyć, wszystko widzę w czarnych barwach. Od dawna boję się chorób, kiedyś bardzo bolał mnie... Dzień dobry, mam 33 lata, jestem żoną od 5 lat, matką od 2 lat. Mam problemy z emocjami, ciągle coś mnie niepokoi, nie potrafię się cieszyć, wszystko widzę w czarnych barwach. Od dawna boję się chorób, kiedyś bardzo bolał mnie brzuch, jakby ktoś mnie dźgał nożem, to występowało bardzo często, poszłam po skierowania do szpitala, gdy zbadano mnie na izbie przyjęć okazało się, że jestem zdrowa. Później ten ból już nigdy nie powrócił. Kolejna rzecz po urodzeniu synka, jego główka była krzywa, ktoś na grupie facebookowej poradził mi żebym sprawdziła szwy czaszkowe, bo może to być kraniosynestoza. 1,5 miesiąca oczekiwania na wizytę, a ja myślałam że nie dożyję ze strachu. W głowie już zaczęłam planować operacje, konsultacje, ciągły mój płacz, histeria. Zbadaliśmy szwy, wszystko w porządku. Na jakiś czas się uspokoiłam, ale od pewnego czasu znów to samo, tylko teraz to jestem już prawie pewna, że syn ma autyzm. Aczkolwiek jeszcze nikt go nie obejrzał, ale Pani w żłobku zwróciła uwagę, że może mieć pewne cechy. Jestem załamana, jak żyć? Przeczytałam chyba cały internet na temat autyzmu i sama się zastanawiam czy ja go nie mam? W zasadzie to nigdy nie miałam znajomych, nigdy nikogo nie zapraszałam do domu. W szkole nie miałam problemów. Długo się bawiłam lalkami, w dom do ok 14 lat. Pamiętam jak byłam mała to uwielbiałam kręcić włosy na palec, wąchać rękaw bluzki i ruszać ustami tak jakbym ssała kciuka. I to robiłam bardzo często, to mnie uspokajało i tak zasypiałam. Odkąd pamiętam odczuwam lęk wewnątrz i czy jest coś negatywnego czy pozytywnego to ten lęk jest. Mąż aktualnie twierdzi, że nie da się ze mną żyć, mam chwile dobre, ale większość to jednak te złe bo wybucham płaczem, histeria. Próbuje z nim rozmawiać o moich problemach, bo komu mam powiedzieć jak nie jemu, ale i tak mam wrażenie że nikt mnie nie rozumie. Jesli chodzi o sex, to mógłby dla mnie nie istnieć, i tak było niemal od zawsze. Jedynie chciałam mieć dziecko i to wszystko mnie interesowało. Aczkolwiwk jako małolata lubiłam się bawić na niby, ze mam męża i z nim sex. Jak miałam 3 latka to mama mnie przypada jak leżałam goła z wielkim miśkiem. Dodam jeszcze, że wychowywałam się w ciągłych awanturach, bo mój ojciec nie stronił od alkoholu. Nieraz broniłam mamy żeby jej nie uderzył. Nie wiem gdzie szukać pomocy i co mi jest? Nigdzie się nie konsultowałam, dopiero po ciąży mam wrażenie że to wszystko się pogłębiło, ciężko mi już we własnej skórze.
Redakcja abcZdrowie
Witam Panią serdecznie! Bardzo współczuję przeżyć, o których Pani pisze. Czytając widzę wiele zagubienia, bezradności i ogromną porcję lęku. Wygląda na to, że czas ciąży, poprzez zmiany hormonalne, nasilił lęki, które były już z Panią wcześniej. Ponieważ nasza ludzka natura... Witam Panią serdecznie!
Bardzo współczuję przeżyć, o których Pani pisze. Czytając widzę wiele zagubienia, bezradności i ogromną porcję lęku.
Wygląda na to, że czas ciąży, poprzez zmiany hormonalne, nasilił lęki, które były już z Panią wcześniej.
Ponieważ nasza ludzka natura broni się odczuwaniem lęku bezustannie, umieszcza go, kanalizuje w konkretnych sytuacjach. Dlatego „przyklejamy” się do danego tematu i wokół niego przeżywamy nasz lęk, tak tworzą się fobie lękowe.
Wspomniała Pani o bolesnej rodzinnej historii. Osoby z takim doświadczeniem często w życiu dorosłym przeżywają różne trudności w codziennym funkcjonowaniu. Jest to całkowicie normalne i proszę sobie samej tego nie wyrzucać. Normalnym jest to, że była Pani kiedyś bezbronnym, przestraszonym dzieckiem i szukała mechanizmów obronnych, by przetrwać tamten czas. Dziecko jest bezwzględnie skazane na swoich rodziców, czy opiekunów i zawsze musi się dostosować. Jeśli nie miała Pani okazji obserwowania dojrzałych dobrych relacji rodzinnych, to naturalne i normalne jest to, że dzisiaj nie umie ich Pani tworzyć i że nie ukształtowało się w Pani podstawowe poczucie bezpieczeństwa. Nie wybrała Pani okoliczności, w których dorastała.
To jednak nie jest beznadziejna sytuacja. Jako osoba dorosła ma Pani możliwość naprawić to, co się wydarzyło dawno temu. Zaopiekować się sama sobą.
Proponuję Pani poczytać o syndromie DDA/DDD (Dorosłe Dzieci Alkoholików/Dorosłe Dzieci z Rodzin Dysfunkcyjnych). U tych osób trudności w życiu dorosłym są podobne, dostrzeżenie tego faktu może przynieść ulgę i zniwelować poczucie bycia innym, zepsutym, chorym. Istnieją też wspaniałe grupy wsparcia na Facebook, na których można bezpłatnie wysłuchać wykładów psychologów – dobrych ludzi, którzy dzielą się swoją wiedzą. Proszę też rozejrzeć się w temacie psychoterapii metodą wewnętrznego dziecka. Koncepcję tą stworzył John Bradshaw, pomaga ona zatroszczyć się o siebie w czuły, bezpieczny sposób.
Dobrze byłoby, gdyby skontaktowała się Pani z lekarzem psychoterapeutą, by przepracować z nim traumy, których Pani doświadczyła, a które dzisiaj skutkują zwiększonym poczuciem lęku. Być może też przyda się farmakoterapia zapisana przez lekarza psychiatrę. Jeśli to budzi Pani obawy, wielu psychoterapeutów oferuje teraz możliwość rozmowy online np. przez Skype, a nawet rozmowę, pisanie na komunikatorze.
Niezależnie od tego, jeśli Pani tego nie robiła, proszę przebadać tarczycę. Fakt, że rozchwianie emocji nasiliło się po ciąży może wskazywać na niedoczynność tarczycy.
Pozdrawiam Panią i proszę zadbać o siebie, poszukać pomocy aż ją Pani znajdzie. To będzie dobry krok.
Kilka słów na temat psychoterapii przeczyta Pani tutaj:
• https://portal.abczdrowie.pl/czym-jest-psychoterapia
• https://portal.abczdrowie.pl/psychoterapia-online

Przypominamy, że udzielane informacje stanowią jedynie informację poglądową. W celu uzyskania diagnozy oraz zaplanowania leczenia, prosimy o zasięgnięcie osobistej porady lekarskiej.

Co robić przy tym poziomie TSH?

Dzień dobry. Jestem kobietą mam 68 lat. Mam przekroczony poziom TSH praktycznie dwukrotnie do 9,5. Przyjmuję codziennie rano 20 tyroksyny. Czy mogę zwiększyć ilość tyroksyny na przykład do 37,5 aby obniżyć TSH. Czy mogę długo chodzić tak podwyższonym wartością TSH praktycznie dwukrotnie. Pozdrawiam
Redakcja abcZdrowie
Witam serdecznie! TSH jest to hormon przysadki, który przy pomocy sprzężenia zwrotnego reguluje ilość hormonów wydzielanych przez tarczycę. Wysokie miano TSH oznacza, że przysadka wysyła komunikat do gruczołu tarczowego, by zwiększył produkcję trijodotyroniny (T3) i tyroksyny (T4). W miarę... Witam serdecznie!
TSH jest to hormon przysadki, który przy pomocy sprzężenia zwrotnego reguluje ilość hormonów wydzielanych przez tarczycę. Wysokie miano TSH oznacza, że przysadka wysyła komunikat do gruczołu tarczowego, by zwiększył produkcję trijodotyroniny (T3) i tyroksyny (T4).
W miarę starzenia się organizmu zmienia się funkcja tarczycy, dlatego poziom TSH uznawany za prawidłowy zależy od płci i wieku (wraz z wiekiem stężenie hormonu tyreotropowego wzrasta). W Pani przypadku będzie to poziom około 0,4-5,2mU/l. U osób w starszym wieku w niektórych przypadkach podniesiony poziom TSH nie wymaga leczenia. Zależy to w dużym stopniu od tego, czy pacjent doświadcza wielu objawów niedoczynności tarczycy. Istotne jest również oznaczenie poziomu FT4. Ponadto interpretacja wyników badań tarczycy w przypadku osób w podeszłym wieku jest mocno utrudniona ze względu na fakt, iż zazwyczaj występuje u nich wiele chorób współistniejących, często przyjmują wiele leków. Obie te okoliczności mocno wpływają na wyniki badań poziomów TSH i hormonów tarczycowych. Więcej informacji na temat norm TSH w podeszłym wieku przeczyta Pani w artykule https://portal.abczdrowie.pl/jak-interpretowac-wyniki-oznaczania-hormonow-tarczycy.
Nie należy samodzielnie zmieniać dawki lewotyroksyny, w momencie, kiedy trafi Pani ponownie do lekarza, interpretacja sytuacji będzie jeszcze bardziej utrudniona. Kolejny czynnik zmieni wyniki.
Sugeruję kontakt ze specjalistą endokrynologiem, który być może zleci dodatkowe badania hormonów FT3 i FT4 i podejmie decyzję co do ilości dalszej suplementacji. Jeśli problemem jest czas oczekiwania na wizytę u specjalisty, należałoby skonsultować się w tej sprawie z lekarzem rodzinnym.
Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia.
Przypominamy, że udzielane informacje stanowią jedynie informację poglądową. W celu uzyskania diagnozy oraz zaplanowania leczenia, prosimy o zasięgnięcie osobistej porady lekarskiej.

Co myśleć o moich badaniach?

Dzień dobry, Miałem robione USG tarczycy oraz poziom hormonów tarczycy. Hormony mam w normie, ale USG sugeruje AZT. Co to może oznaczać, prawidłowy poziom hormonów lecz USG sugerujące zapalenie? Czy mogę podjąć jakieś kroki profilaktyczne które powstrzymają rozwój tego... Dzień dobry, Miałem robione USG tarczycy oraz poziom hormonów tarczycy. Hormony mam w normie, ale USG sugeruje AZT. Co to może oznaczać, prawidłowy poziom hormonów lecz USG sugerujące zapalenie? Czy mogę podjąć jakieś kroki profilaktyczne które powstrzymają rozwój tego AZT (Hashimoto)? TSH 2,8 FT3 2,94 pg/ml FT4 1,2 ng/dl Tarczyca Miąższ obu płatów z obniżoną echogeniczności, niejednorodny, liczne hypoechogenne obszary. Bez guzków czy torbieli, węzły chłonne bez cech limfadenopatii.
Redakcja abcZdrowie
Dzień dobry! Niedoczynność tarczycy występuje w sytuacji, gdy wspomniany organ produkuje mniej hormonów: trijodotyroniny (T3) i tyroksyny (T4) niż organizm człowieka potrzebuje, by funkcjonować prawidłowo. TSH (hormon tyreotropowy) jest z kolei wytwarzane w przysadce mózgowej i pomaga regulować pracę... Dzień dobry!
Niedoczynność tarczycy występuje w sytuacji, gdy wspomniany organ produkuje mniej hormonów: trijodotyroniny (T3) i tyroksyny (T4) niż organizm człowieka potrzebuje, by funkcjonować prawidłowo. TSH (hormon tyreotropowy) jest z kolei wytwarzane w przysadce mózgowej i pomaga regulować pracę tarczycy na zasadzie sprzężenia zwrotnego. Dlatego diagnozując problemy zdrowotne związane z gruczołem tarczowym wykonuje się badania laboratoryjne na oznaczenie poziomu hormonów: FT3, FT4 oraz TSH. Wspomnianych badań nie można jednak interpretować niezależnie od norm przyjętych przez dane laboratorium. Są one różne w zależności od wieku i płci badanej osoby.
Hashimoto, inaczej zapalenie tarczycy jest najczęstszą przyczyną niedoczynności wymienionego organu, czyli tłumaczy dlaczego tarczyca wytwarza za mało hormonów. Hashimoto jest chorobą autoimmunologiczną, co oznacza, że nieprawidłowo działa cały układ odpornościowy organizmu. Jednym z jej objawów jest atakowanie przez własne przeciwciała komórek i tkanek tarczycy. Na skutek tego z czasem tarczyca się zmniejsza, mogą powstawać na niej guzki i produkcja hormonów spada do zbyt niskiego poziomu. W związku z powyższym jest możliwy taki moment w czasie, że gruczoł tarczowy wytwarza jeszcze odpowiednią ilość hormonów, a w badaniu USG widać już początki zapalenia.
Proponowałabym Panu zapoznać się dokładniej ze specyfiką choroby Hashimoto, gdyż jest uważana za nieuleczalną. Możliwe jest jednak uzyskanie stanu remisji tego schorzenia i zapanowanie nad objawami niedoczynności tarczycy tak, by nie utrudniały codziennego funkcjonowania.
Proponuję konsultację z lekarzem endokrynologiem, zapewne kolejną i ustalenie z nim planu dalszego leczenia.
Może Pan również przeczytać więcej na temat Hashimoto w poniższych artykułach:
• https://portal.abczdrowie.pl/czy-mozna-wyleczyc-sie-z-hashimoto-wideo
• https://portal.abczdrowie.pl/tarczyca-hashimoto-przyczyny-objawy-leczenie-dieta
• https://portal.abczdrowie.pl/hashimoto-gdy-brakuje-hormonow-tarczycy
• https://pytania.abczdrowie.pl/pytania/czym-rozni-sie-niedoczynnosc-od-choroby-hashimoto
• https://pytania.abczdrowie.pl/pytania/subkliniczna-niedoczynnosc-tarczycy-a-choroba-hashimoto
Pozdrawiam i życzę, by jak najdłużej nie pojawiły się uciążliwe objawy niedoczynności.
Przypominamy, że udzielane informacje stanowią jedynie informację poglądową. W celu uzyskania diagnozy oraz zaplanowania leczenia, prosimy o zasięgnięcie osobistej porady lekarskiej.

Co oznacza taka skąpa miesiączka po Covid?

Witam. Ostatnio przechodziłam zakażenie covid-19. Miesiączka była w trakcie choroby,(przyjmowałam antybiotyk). Miesiączka była obfita i dłuższa niż zwykle. W tym miesiącu jest BARDZO skąpa. Można powiedzieć, że bardziej plamienie niż okres. W ciąży nie jestem. Stosujemy z mężem podwójne zabezpieczenie (mamy 3dzieci). Czy po covid-19 może wystąpić tak skąpa miesiączka?
Redakcja abcZdrowie
Witam serdecznie! Podczas krwawienia menstruacyjnego kobieta traci około 50–150 ml krwi. Za skąpą miesiączkę (hypomenorrhea) uznajemy taką, przy której utrata krwi nie przekracza 50ml lub w ogóle pojawi się jedynie plamienie. U niektórych kobiet skąpa miesiączka może się pojawić... Witam serdecznie!
Podczas krwawienia menstruacyjnego kobieta traci około 50–150 ml krwi. Za skąpą miesiączkę (hypomenorrhea) uznajemy taką, przy której utrata krwi nie przekracza 50ml lub w ogóle pojawi się jedynie plamienie.
U niektórych kobiet skąpa miesiączka może się pojawić bez poważnej przyczyny. Innym powodem zmniejszonego krwawienia mogą być zaburzenia hormonalne (PCOS, czyli zespół policystycznych jajników, za wysoki poziom prolaktyny, za niski poziom estrogenów, brak owulacji), zbyt niska masa ciała, długie stosowanie hormonalnej antykoncepcji, zwiększony trening fizyczny, silny stres. Więcej o skąpych miesiączkach może Pani przeczytać tutaj https://portal.abczdrowie.pl/skape-miesiaczki.
Wspomniała Pani również o przechorowaniu COVID-19. Jest wysoce prawdopodobne, że w Pani wypadku to koronawirus tak wpłynał na długofalowe funkcjonowanie Pani organizmu. Wirus SARS-CoV-2 niestety wpływa nie tylko na układ oddechowy, ale na działanie całego ustroju. U kobiet, które przechorowały COVID-19 często pojawiają się zaburzenia w cyklu menstruacyjnym. Dlatego wpływ koronawirusa na żeńskie narządy rozrodcze aktualnie jest przedmiotem wielu badań. Może Pani więcej na ten temat przeczytać w artykule https://portal.abczdrowie.pl/covid-19-moze-zaburzac-cykl-miesiaczkowy-kobiety-skarza-sie-na-dokuczliwe-objawy.
Jeśli skąpe miesiączki utrzymują się dłużej niż 2-3 miesiące, wówczas zachęcam do konsultacji z lekarzem ginekologiem.
Pozdrawiam i życzę zdrowia.
Przypominamy, że udzielane informacje stanowią jedynie informację poglądową. W celu uzyskania diagnozy oraz zaplanowania leczenia, prosimy o zasięgnięcie osobistej porady lekarskiej.

Dlaczego moja miesiączka nie jest taka jak zawsze?

Co to może oznaczać? Boje się że jestem w ciąży gdyż zawsze miałam regularne miesiączki 28 dniowe. A obecna zaczęła się w 26 dniu... Wszystko byłoby ok gdyby nie to że ona nie jest normalna bo zawsze mam obfite a... Co to może oznaczać? Boje się że jestem w ciąży gdyż zawsze miałam regularne miesiączki 28 dniowe. A obecna zaczęła się w 26 dniu... Wszystko byłoby ok gdyby nie to że ona nie jest normalna bo zawsze mam obfite a ta jest bardzo skąpa przez jeden dzień zaledwie miałam bardziej obfitą z pojawiającymi się skrzepami. Teraz pojawia się kilka kropelek nawet nie i tyle.
Redakcja abcZdrowie
Dzień dobry! Niewielkie krwawienie miesiączkowe jest mniej kłopotliwe, jednak może się wiązać z dużym niepokojem, np. w przypadku podejrzenia nieplanowanej ciąży. Jednak jest to tylko jedna z bardzo wielu możliwości. Cykl miesiączkowy trwa średnio 28 dni, jednak niewielkie odchylenia od... Dzień dobry!
Niewielkie krwawienie miesiączkowe jest mniej kłopotliwe, jednak może się wiązać z dużym niepokojem, np. w przypadku podejrzenia nieplanowanej ciąży. Jednak jest to tylko jedna z bardzo wielu możliwości.
Cykl miesiączkowy trwa średnio 28 dni, jednak niewielkie odchylenia od tej liczby są normalne - prawidłowy nie powinien być krótszy niż 25 dni i dłuższy niż 35. Podczas krwawienia następuje utrata około 50–150 ml krwi. Kiedy podczas menstruacji kobieta traci mniej niż 50ml krwi, bądź pojawiają się tylko plamienia, wówczas mówimy o skąpych miesiączkach, inaczej nazywanych hypomenorrhea. Zazwyczaj trwają one od kilku godzin do trzech dni. Trzy doby to już norma przy przeciętnym krwawieniu.
Zdarzają się kobiety, u których skąpe miesiączki nie mają żadnego poważnego źródła. Jednak jednocześnie może być wiele innych powodów tego stanu rzeczy, dlatego dobrze byłoby udać się do ginekologa i wykonać badania diagnostyczne i ustalić, co zadziało się w Pani organizmie. Badania, które się wykonuje w takiej sytuacji to oznaczenie poziomu hormonów, USG i histeroskopia. Po rozpoznaniu można ustalić, czy jest potrzebne celowane leczenie.
Lista możliwych przyczyn skąpych miesiączek to: zaburzenia hormonalne (zespół policystycznych jajników, zwany PCOS, podniesiony poziom prolaktyny, cykle bezowulacyjne, niski poziom estrogenów), długie stosowanie antykoncepcji hormonalnej, niedobór masy ciała, silny stres, długotrwały trening fizyczny. Więcej na temat skąpych miesiączek przeczyta Pani w artykule https://portal.abczdrowie.pl/skape-miesiaczki.
Pozdrawiam serdecznie i życzę szybkiej pozytywnej diagnozy.
Przypominamy, że udzielane informacje stanowią jedynie informację poglądową. W celu uzyskania diagnozy oraz zaplanowania leczenia, prosimy o zasięgnięcie osobistej porady lekarskiej.

Dlaczego pojawiły się brązowe plamienia u mnie?

Witam, od 1,5 roku stosuje tabletki Vixpo. Do tej pory było wszystko w porządku, żadnych skutków ubocznych, natomiast po zakończeniu cyklu miesiączki 1,5 tygodnia temu zaczęły występować u mnie brązowe plamienia. Dobrze się czuje-tak jak wcześniej. Problemem są tylko te plamienia. Nie są obfitej ilości. Czy to powód do obaw?
Redakcja abcZdrowie
Witam, podczas stosowania doustnej antykoncepcji hormonalnej mogą pojawiać się brązowe plamienia i jeśli przyjmuje Pani tabletki zgodnie z zaleceniami producenta, to nie jest to powodem do niepokoju. Najczęściej taka wydzielina związana jest z działaniem hormonów zawartych w tabletkach antykoncepcyjnych. Pojawianie... Witam,
podczas stosowania doustnej antykoncepcji hormonalnej mogą pojawiać się brązowe plamienia i jeśli przyjmuje Pani tabletki zgodnie z zaleceniami producenta, to nie jest to powodem do niepokoju. Najczęściej taka wydzielina związana jest z działaniem hormonów zawartych w tabletkach antykoncepcyjnych.
Pojawianie się wydzieliny w czasie przyjmowania pigułek antykoncepcyjnych to jedno z najczęściej występujących działań niepożądanych. Objaw ten zazwyczaj znika samoistnie.
Warto jednak udać się do ginekologa i wykonać badania kontrolne, aby upewnić się, iż nie doszło do żadnej infekcji lub plamienie nie wynika z nieprawidłowości, takich jak nadżerka szyjki macicy, polipy czy mięśniaki. Jeśli badania wyjdą prawidłowe, a plamienia będą się powtarzały, być może trzeba będzie zmienić tabletki na inne.
Poniżej znajdzie Pani odpowiedzi ekspertów na podobne pytania: https://pytania.abczdrowie.pl/pytania/plamienia-podczas-stosowania-vixpo, https://pytania.abczdrowie.pl/pytania/brazowe-plamienia-przy-stosowaniu-vixpo.
Przypominamy, że udzielane informacje stanowią jedynie informację poglądową. W celu uzyskania diagnozy oraz zaplanowania leczenia, prosimy o zasięgnięcie osobistej porady lekarskiej.
Patronaty