Czy natręctwa myślowe mogą być wywołane przez przeszłość i brak stabilizacji życiowej?

Czy natręctwa myślowe mogą być wywołane przez przeszłość i brak stabilizacji życiowej ?? Kocham swoje życie i ludzi.Psychiatra mówiła ze taki jest już mój charakter
KOBIETA, 27 LAT ponad rok temu
Mgr Justyna Piątkowska
Mgr Justyna Piątkowska Psycholog, Gdynia
95 poziom zaufania

Dzień dobry!

Tak, trudna sytuacja życiowa, a także bolesne doświadczenia z przeszłości sprzyjają różnego rodzaju trudnościom psychicznym i nasilają ich objawy.
Proszę (obok leczenia psychiatrycznego) zgłosić się do psychologa i rozważyć podjęcie psychoterapii.

Pozdrawiam!

Mgr Anna Suligowska
Mgr Anna Suligowska Psycholog, Gdynia
56 poziom zaufania

Witam Panią
Zdecydowanie nie tylko nasz charakter decyduje o tym czy mamy natręctwa czy nie. O tym że mamy takie a nie inne objawy decyduje np to ile mieliśmy traum w życiu, w jakiej obecnie jesteśmy sytuacji, jakie mamy relacje z ludźmi. Polecam psychoterapie.
Anna Suligowska

Mgr Agnieszka Nowogrodzka
Mgr Agnieszka Nowogrodzka Psycholog, Poznań
52 poziom zaufania

Witam,
pojawiające się natręctwa myślowe wynikają z szeregu różnych czynników, zarówno (konstytucjonalnych), jak i doświadczeń, które spotykają nas w ciągu życia, m.in. tego w jaki sposób radziliśmy sobie z tymi doświadczeniami w przeszłości, jakie otrzymywaliśmy wsparcie od otoczenia. Wreszcie wpływ mają na nie aktualne sytuacje (mają tendencje do nasilania się w stresie). Warto wiedzieć, ze w leczeniu natręctw wskazywanie jest, prócz leczenia psychiatrycznego korzystanie z pomocy psychoterapeutycznej, szczególnie polecane jest podejście poznawczo-behawioralne. Jeśli chciałaby Pani dowiedzieć sie więcej zarówno o zaburzeniach lękowych, jak i o terapii poznawczo-behawioralnej zachęcam do przeczytania artykułów na naszym blogu http://poznacsiebie.pl
Pozdrawiam
Agnieszka Nowogrodzka

redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty