Dlaczego chłopak po rozstaniu troszczy się o mnie i chce się widywać?

Chłopak ze mną zerwał. Później urwał kompletnie kontakt, wyjechał do rodziny (300km ode mnie), zmienił numer. Po powrocie zadzwonił spytać czy możemy się spotkać. Od tego czasu widujemy się, a on troszczy się o mnie bardziej niż za związku - przytula, pociesza, pyta jak się czuję, żartujemy itp. Błysnęła mi myśl o powrocie, ale raz powiedział 'wiem, że nie będziemy razem więc dziwnie mi z tymi relacjami' więc po co to robi? Dlaczego się troszczy i chce widywać? Nie chodzi o seks. Co mam robić?
KOBIETA, 23 LAT ponad rok temu
Mgr Maciej Rutkowski
Mgr Maciej Rutkowski Psycholog, Białystok
80 poziom zaufania

Dzień dobry.

Najlepiej by było, gdyby pytania, które zadaje Pani poprzez Internet, zadała Pani bezpośrednio swojemu byłemu chłopakowi.

Pozdrawiam.

Mgr Anga Aleksandrowicz
Mgr Anga Aleksandrowicz Psycholog, Wrocław
59 poziom zaufania

Witam,

proszę zadać te pytania chłopakowi, tylko w ten sposób otrzyma Pani informację zwrotną. Przy pomocy pytań, zadawanych online, mogę snuć jedynie hipotezy. Tymczasem warto porozmawiać i zapytać o przyczynę takich zachowań, przekazać co Pani czuje wobec takiej troski. Odwagi, pytania mogą wiele wyjaśnić i sytuację uporządkować.

pozdrawiam
A.Aleksandrowicz

Mgr Anna Ingarden
Mgr Anna Ingarden Psycholog, Kraków
80 poziom zaufania

Zarówno jakakolwiek porada online w tym zakresie, jak i Pani własne opinie na ten temat są jedynie domysłami. Dopóki nie zada Pani pytania wprost, nie dowie się o co chłopakowi może chodzić. Im dłużej natomiast będzie Pani snuć domysly, tym większy stres i niepewność będzie Pani przeżywać. Zatem polecam szczerą i otwartą rozmowę z byłym partnerem. Powodzenia

mgr Monika Góra
mgr Monika Góra Psycholog, Warszawa
60 poziom zaufania

Oczywiście również polecam Ci szczerą rozmowę z byłym partnerem. Istnieje tu oczywiście "groźba" usłyszenia nie tego co by się chciało usłyszeć, co może powodować kolejny stres i ból, jasna sytuacja ma jednak ten plus że nawet najbardziej przykre emocje będą jednak miały swój "finish" i to znacznie wcześniej niż w przypadku życia w wiecznej niepewności. A w drugim przypadku, kiedy cała historia miałaby zakończyć się HAPPY ENDem- czemu by tego nie przyspieszyć? ;) Pozdrawiam i życzę powodzenia, monika

redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty