Dlaczego mam taki problem ze sobą i nie chce mi się żyć?

Witam. Mam 35 lat i na imie mam Marcin. Moim ogromnym problemem jest psychika, w glownej mierze rowniez wstyd... Wstyd przed ludzmi, ze zle wypadne, ze czegos nie bede wiedzial itd itp. Juz nie mowie o udzielaniy sie w wiekszym gronie,gdzie przewaznie siedze cicho. Mam problemy z wyslawianiem sie, prostym rozumowaniem ,zapamietywaniem, mam rowniez problemy z wykonywaniem i uczeniem sie nowych czynnosci. Za mlodu bylem zle traktowany przez rodzicow, przez ich wygorowane wymagania , ja nie bylem w stanie sprostac. Brat byl geniuszem i to on byl tym ulubiencem. Ja dostawalem czesto za niepowodzenia w szkole i nie chce mi to z glowy wyjsc do dzis. Ta reka mamy uderzajaca mnie po glowie... Czuje sie gorszy od wszystkich, nie lubie siebie ,za to ze wszystko tak przychodzi mi z trudem. Czesto rozmyslalem ze po co zyc, nic nie wychodzi , mam w glowie smiejacego sue ze mnie tate... Ale musze zyc mam 2 dziecibi zone, ale co to za zycie wedlug mnue jestem dla niej ciezarem...kula u nogi, czasem modle Sie do Boga by zabral mnie juz z tego swiata...
MĘŻCZYZNA, 35 LAT ponad rok temu

Dzień Dobry Panie Marcinie,

Dziękuję Panu za podzielenie się swoją trudną historią osobistą z przeszłości.
Zaprezentowane przez Pana symptomy wskazują na mocno obniżony Pana nastrój, czego powodem są (domniemam) Pana doznania/doświadczenia z przeszłości, poprzez notoryczne porównania do Pana Brata.

Jednak teraz to Pan kreuje swoje życie...
I od Pan zależy, jak te minusy z przeszłości, zamieni Pan w plusy.

A to jest możliwe!
Ważne jest, by teraz wziął Pan odpowiedzialność za siebie
i swoja Rodzinę.
Jak?
Sięgając po potrzebną Panu pomoc specjalistyczną, by w procesie terapeutycznym odbudował Pan swoje poczucie wartości.
Wiem, wiem łatwo się mówi, jednak... inspiruję Pana do podjęcia wyzwania oraz wysiłku pracy nad Sobą, w którą byłaby potrzeba zaangażowania się.
Wymagałaby to świadomej Pana decyzji powiedzenia samemu sobie: TAK oraz współpracy z Psychologiem lub Psychoterapeutą.

Podsumowując, proszę skontaktować się osobiście z Poradnią Zdrowia Psychicznego, celem diagnostyki symptomatycznej oraz
optymalnego leczenia.

Gdyby miał Pan życzenie rozmowy ze mną, zapraszam do kontaktu via Skype.

Wspieram Pana mentalnie, życząc Panu i Panu Najbliższym Tego, Co jest najbardziej teraz potrzebne!

irena.mielnik.madej@gmail.com
tel. 502 749 605

0

Witam Pana,
Przykrości, które spotkały Pana w dzieciństwie, przyniosły wiele
cierpienia, odcisnęły w Pana duszy piętno, znacznie obniżyły
Pana poczucie własnej wartości i zabrały całą radość życia.
Bardzo często bolesne doświadczenia z przeszłości
uniemożliwiają nam normalne funkcjonowanie.
gdyż wpływają na wszystkie obszary egzystencji
i sprawiają, że człowiek nie potrafi cieszyć się życiem.
Nieadekwatna samoocena, nadmierna samokrytyka i brak wiary
w swoje możliwości sprawiają, że odczuwa Pani dyskomfort
i zamiast realizować swoje marzenia, tworzy Pan w umyśle
wypaczony obraz samego siebie, co pogłębia jedynie niską
samoocenę
i wywołuje poczucie przygnębienia.
Możliwe, że cierpi Pan również na zaburzenia depresyjne,
Jednak rzetelną diagnozę można postawić tylko podczas
osobistej konsultacji, po wnikliwym wywiadzie i zbadaniu
okoliczności, które doprowadziły do opisanych zaburzeń.
Żeby Panu pomóc, trzeba poznać dokładnie naturę Pana problemu,
dotrzeć do źródła Pana niskiej samooceny i uzależnienia swojego życia
od opinii innych i na tej podstawie opracować właściwą metodę terapii.
Przede wszystkim ważne jest , żeby odzyskał Pan równowagę
wewnętrzną, odbudował pozytywny obraz siebie, wzmocnił
poczucie własnej wartości i zbudował własną niezależność.
Zachęcam Pana do podjęcia psychoterapii.
Terapeuta pomoże Panu odzyskać równowagę wewnętrzną,
wzmocnić poczucie własnej wartości, a także poznać swoje możliwości
i potrzeby oraz spojrzeć na siebie i na innych ludzi z odpowiedniej
perspektywy, co następnie pozwoli Panu zadbać w odpowiedni
sposób o swoją rodzinę i nawiązywać satysfakcjonujące relacje
z innymi ludźmi.
Gdyby chciał Pan porozmawiać ze mną o problemie,
to zapraszam do kontaktu.
Istnieje możliwość konsultacji online,
np. za pośrednictwem komunikatora Skype.
Pozdrawiam serdecznie

Hanna Markiewicz,
psycholog,
konsultacje@psycholog24online.pl
tel. 505 075 298,
http://psycholog24online.pl

0
redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Dlaczego mam taki problem ze sobą?

Dzien dobry, Od kilku miesiecy mam problem ze sobą i wstydze się o tym z kimkolwiek porozmawiac. Piszę więc tutaj licząc na jakiekolwiek wsparcie oraz wskazanie ewentualnej drogi. Odczuwam nieustanny lęk dotyczacy tego, że mogę wszedzie zarazić sie wirusem hiv. Nie wiem skąd sie to wzieło i nie wiem jak z tym walczyć. Najgorsze jest w tym wszystkim to, że swoje lęki przenoszę na moje 10 - cio miesieczne dziecko upatrując wszedzie możliwych dróg zakażenia. Boję się każdej interakcji z innym człowiekiem, nawet dotykania klamek czy nawet jedzenia na mieście, ponieważ w mojej głowie cały czas jest jest głos, że możesz sie zarazić. Nie wiem co się ze mną stalo, boję sie nawet zjeść cokolwiek co kupię w sklepie. Ostatnio doszły gorsze paranoje, mieszkam razem z moim mężem i dzieckiem a także z moimi rodzicami i bratem i moje zachowanie jest do tego stopnia dziwne, że boję sue nawet korzystac z tych samych sztućców talerzy itp. Proszę o pomoc.
KOBIETA, 28 LAT ponad rok temu

Dzień Dobry Pani,

Z Pani relacji wnioskuję, że wskazana jest dla Pani konsultacja osobista w Poradni Zdrowia Psychicznego, celem diagnostyki i ewentualnego (komplementarnego) leczenia.

Proszę nie czekać i sięgnąć po potrzebna Pani pomoc specjalistyczną.

Z przesłaniem dla Pani Tego, Co jest Pani najbardziej teraz potrzebne,
irena.mielnik.madej@gmail.com

0
redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Dlaczego mam problem z odnalezieniem siebie?

Mam problem ze znalezieniem samej siebie i przez to rodzi się problem ze znalezieniem znajomych. Mając prawie 23 lata za bardzo nie wiem kim jestem, nie wiem co chcę osiągnąć w życiu itp. Od zawsze byłam spokojna, ułożona. Taka szara myszka, która się nie wychyla. Nie umiem powiedzieć własnego zdania bo gdy mieszkałam z rodzicami to przy mamie nie można było mieć własnego zdania, a teraz jak mieszkam z babcią to nie do końca mogę mieć własne zdanie. Okres buntu mnie ominął i mam wrażenie, że dopiero teraz ten okres się upomina o to wszystko. Jednak najblizsza rodzina narzuca mi bycie tą spokojną dziewczyną, która nie ma własnego zdania i najlepiej żeby tak pozostało. Najlepiej też żebym się nie buntowała mimo wszystko. W dodatku odkąd mieszkam z babcią to najlepiej żebym się tylko uczyła (mam 2.5 dnia zajęć ) i co z tego, że mogłabym resztę czasu wykorzystać na zarobienie dla siebie pieniędzy. Poza tym wystarczy tylko, że powiem coś z irytacja to już mówi, że krzycze albo chce mi na siłę pomagać gdzie ja tej pomocy nie potrzebuje a tym bardziej , że umiem prosić o pomoc gdy czuje, że jest mi potrzebna. Czuję się zagubiona i nie wiem co mam robić. Poszłabym po pomoc do psychologa ale nie chcę mówić o tym babci bo już raz jak o tym napomknialam to według niej nie potrzebuje takiej pomocy bo powinnam radzić sobie sama. Problem w tym, że sama już nie bardzo sobie radzę nawet z samą sobą a najbardziej myśleniem o samej sobie. A po drugie to zawsze jak wyjde i jej nie powiem gdzie co i jak to zaraz dzwoni gdzie jestem. Robi to nawet wtedy gdy nie wrócę z uczelni o tej porze co ma napisane na kartce jakbym nie mogła po prostu zrobić czegoś spontanicznie tylko za każdym razem ma dzwonić gdzie jestem i o której wrócę. Czuję się jak dziecko i w pewnym sensie nie chce nawet wychodzić do ludzi bo czuje się zazenowana tym że muszę dzwonić za każdym razem jak mam plany. Co robić? Naprawdę chcę dotrzeć w końcu do siebie.
KOBIETA, 23 LAT ponad rok temu

Witam,
weszła Pani w fazę dorosłości - jest to faza rozwojowa, zależność niekorzystnie wpływa na proces rozwojowy, w procesie socjalizacji wykształciła Pani niskie poczucie własnej wartości. Profil rozwojowy został zakłócony, nie było kryzysu adolescencyjnego, czyli nie było prawidłowego rozwoju, teraz pojawia się potrzeba buntu, jednak nie ma Pani siły na to, żeby dbać o autonomię i nie pozwalać na przekraczanie granic. Potrzebne jest wsparcie psychoterapeutyczne, paradygmat poznawczo - behawioralny pozwoli Pani zrozumieć swoje przekonania oraz emocje w określonym kontekście. Wsparcie jest konieczne ponieważ kształtuje się Pani osobowość. Wskazana jest pomoc psychologa/psychoterapeuty, proces terapeutyczny umożliwi zrozumieć swoje zachowanie w określonym kontekście (sytuacji) i umożliwi zmodyfikować wzory myślenia, to wpłynie na poprawę funkcjonowania społecznego. Poczucie własnej wartości czyli samoocenę trzeba odbudować, tak żeby była optymalna i stabilna. Przekonania i opinie na własny temat w oparciu o doświadczenia życiowe kształtują samoocenę. Szczególnie negatywne komunikaty i doświadczenia w procesie rozwoju są istotą niskiego poczucia własnej wartości. Spróbuj zastanowić się jaką wartość sobie przypisujesz, zastanów się, jak ta opinia wpływa na twoje myśli i uczucia, w związku z tym, jakie działania podejmujesz: 1)Czy doceniasz siebie? 2)Czy lubisz siebie? 3)Czy akceptujesz swoje zachowanie? 4)Jaka jest twoja skuteczność? 5)Czy masz poczucie własnej godności? 6)Jak widzisz siebie? Negatywne przekonania na własny temat - wysoki samokrytycyzm jest wskaźnikiem, który pokazuje, że skupiasz się na własnych słabościach, wadach i jednocześnie nie doceniasz swoich zalet. Emocje, które są synchronizowane z negatywnymi myślami to; smutek, lęk, frustracja, złość, poczucie winy i wstydu. Myśli i emocje mają wpływ na nasze zachowanie - obserwuje się to w różnych sytuacjach; trudność w asertywnym wyrażaniu potrzeb, niezdecydowanie w realizacji planów życiowych. Mogą pojawiać się też dolegliwości somatyczne; napięcie, zmęczenie, ból głowy. Wskazane jest leczenie metodą psychoterapii poznawczo - behawioralnej. Terapia poznawczo-behawioralna pozwala zrozumieć problem, im lepiej rozumiemy problem, tym łatwiej sobie z nim radzimy - poprawi się Pani funkcjonowanie społeczne oraz ustabilizuje się Pani samoocena, co wpłynie na dobrostan psychiczny. Pozdrawiam serdecznie

0

Dzień Dobry Pani,

Z Pani relacji wynika, że jest Pani dorosłą Kobietą i jest na etapie poszukiwania drogi dotarcia do siebie, by zacząć spełniać realizować swoje potrzeby, pragnienia i marzenia, a nie tylko Innych.

Wykształciły się w Pani wzory myślowe i behawioralne (przez powtarzalność) które już od początku kształtowania się Pani osobowości miały cechy dysfunkcyjnych wzorów komunikacyjnych
oraz behawioralnych.
Zaburzone interakcje między Najbliższymi mocno utrwaliły się.
Same się nie naprawią, trzeba pomóc sobie w zmianie tego, co Pani nie służyło, a blokowało Pani twórczy rozwój, co wymagałoby czasu, otwartości oraz współpracy z Terapeutą (w ramach NFZ-tu).

W fazie budowania własnej tożsamości, Nastolatka eksperymentuje różnorodne zachowania, między innymi w grupie rówieśniczej i poza rówieśniczej, buntując się przeciwko narzucanym oczekiwaniom i woli Dorosłych.
W ten sposób eksploruje życie, zadając sobie egzystencjalne, trudne pytanie, "Kim jestem?" i w ślad za tym szukając odpowiedzi.

Z Pani relacji, wynika że to eksperymentowanie Panią ominęło...

Chcę Pani powiedzieć, że właśnie teraz jest dla Pani czas by zatroszczyć się o swoje potrzeby, by w sposób skuteczny i efektywny, po swojemu mogła Pani kreować życie, mądrze stawiając granice.

Wspieram Panią mentalnie i życzę odwagi!

irena.mielnik.madej@gmail.com
tel. 502 749 605

0
redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty